1/30/2019

Jak zgromadzić oszczędności w 12 prostych krokach?

jak oszczędzać

Jednym z 19 nawyków wartych zapoczątkowania w 2019 roku, z pewnością jest kontrola nad wydatkami. Wzięcie odpowiedzialności za swoje finanse i rozpoczęcie gromadzenia oszczędności; jest niezwykle istotną kwestią, niezależnie na jakim etapie życia się znajdujesz. Aby nieco ułatwić Ci sprawę, podzielę się z Tobą moimi trikami, które naprawdę działają finansowe cuda! Więc jak zgromadzić oszczędności? :) 

1. Ustal cel

Punkt pierwszy najważniejszy - cel! No bo właściwie dlaczego pragniesz rozpocząć gromadzenie oszczędności? W jaki sposób je wykorzystasz? O czym marzysz? Określenie celu będzie Twoją największą motywacją do faktycznego gromadzenia pieniędzy, ale też skutecznie będzie przeciwdziałać wszelkim zakupowym zachciankom. Przecież  zamiast kolejnego tshirtu w szarym kolorze, możesz przybliżyć się do swojego wymarzonego celu o te 25zł. Uwierz, że już w skali miesiąca trochę się tego uzbiera, jeżeli tylko powiesz "nie" impulsywnym zakupom, a na pierwszym miejscu postawisz swój upragniony cel.

2. Ogłoś swój cel 

No właśnie, ogłoszenie swojego celu, nie tylko będzie motywowało Cię dwa razy bardziej do jego realizacji, ale też stanie się pomocnym narzędziem w kontaktach interpersonalnych. Jeżeli ogłosisz swój plan rodzinie i znajomym, to z pewnością Twoi bliscy będą mieli już na uwadze, fakt iż pragniesz zgromadzić oszczędności; więc i propozycje wspólnego spędzania czasu, z pewnością będą przybierały nieco inną formę. Przyjaciółka z pewnością zrozumie, że preferujesz wypić z nią gorącą herbatę w domowym zaciszu, niż krążyć bez celu po galerii handlowej. Więc nie zastanawiaj się - ogłoś swojej rodzinie i znajomym, że pragniesz zgromadzić oszczędności. Z pewnością dodatkowo otrzymasz mnóstwo wsparcia oraz dodatkowej motywacji do działania i osiągnięcia upragnionego celu :)

3. Otwórz konto oszczędnościowe

Gdzieś te pieniądze musisz upchnąć, prawda? Przysłowiowa skarpeta czy też świnka-skarbonka, to nie najlepszy pomysł. Z doświadczenia wiem, że jeżeli gromadzone pieniądze, są w zasięgu Twojej ręki (i to dosłownie), szybko znajdziesz sposób na ich "zagospodarowanie" - i nie, wcale nie będzie to coś, co przybliży Cię do upragnionego celu, wręcz przeciwnie. Teraz banki oferują cały wachlarz możliwości, jeżeli chodzi o konta oszczędnościowe i lokaty. Sprawdź co byłoby dla Ciebie najkorzystniejsze. Być może odsetki gromadzonych oszczędności nie są zawrotne, ale są! W skarpecie się niestety nie pomnożą :) Najważniejsze jednak jest to, że wyciągnięcie pieniędzy z takiego konta już poważnie boli i wcale nie jest takie proste, dosłownie. Z Mężem wybraliśmy konto oszczędnościowe, które bezpośrednio mamy podpięte do konta głównego, więc wszelkie problemy związane z nowymi kartami, pinami, czy loginami nas nie dotyczą. Postawiliśmy na takie konto oszczędnościowe, gdzie w ciągu miesiąca możliwe jest dokonanie z niego jednego darmowego przelewu. Natomiast kolejne są już płatne, więc to skutecznie powstrzymuje od nagminnych wypłat i kurczenia się naszych oszczędności. Serdecznie polecam Ci założenie takiego konta, to nadaje nieco powagi całej sprawie :)

4. Spisuj wydatki

Posiadanie kontroli nad swoimi wydatkami, to wiedza gdzie te pieniądze faktycznie lokujemy. W skutecznym śledzeniu Twoich zakupowych nawyków, pomoże Ci budżet domowy i spis wydatków. Wspominałam o nim już wiele razy, chcąc nie chcąc z pewnością gdzieś się już na niego natchnęłaś, więc nie będę Cię zanudzać :) Ale jeżeli jeszcze nie zaczęłaś - koniecznie musisz spróbować! Spis wydatków wzniesie Twoje finansowe poczynania zupełnie na inny poziom, bez względu na jakim etapie życia obecnie się znajdujesz!

5. Najpierw płać sobie!

Ot co! Absolutnie nie myśl, że "jak pod koniec miesiąca zostanie, to odłożę". Już teraz mogę Cię zapewnić, że nie zostanie! Zawsze znajdzie się bluzeczka warta Twojej uwagi, kremik w promocji i pyszne (nieziemsko niezdrowe) ciasteczka, jakie zapragniesz kupić. Pierwsze co, jak tylko otrzymasz pieniądze na koncie - płać sobie. Ustal konkretną kwotę, bądź jakiś procent całości, który ma zasilić Twoje oszczędności. I tych pieniędzy po prostu nie ma, są nie do ruszenia, lądują od razu na wcześniej wspomnianym koncie oszczędnościowym. Dla mnie jest to kluczowa zasada, dzięki której rzeczywiście suma oszczędności rośnie.

6. Nie wydawaj pieniędzy, których nie masz

Kolejna złota zasada, której bardzo się wystrzegam. Przede wszystkim unikaj kart kredytowych, tutaj naprawdę można przepaść, ale nie tylko! To, że za miesiąc są Twoje urodziny i z pewnością dostaniesz od ukochanej cioci 100zł - nie znaczy, że powinnaś zakupić te przepiękne szpilki, w których nie da się chodzić, właśnie teraz. Po prostu nie wydawaj pieniędzy, których nie posiadasz w danym momencie. Jeżeli upragniona nagroda, czy awans w pracy ma wpłynąć za kilka tygodni, poczekaj z zakupami do momentu, aż faktycznie będziesz posiadać pieniądze na koncie. Nie pozwól sobie na wieczny brak pieniędzy, na przyszłość bez dodatkowego grosza. A co jeśli ciocia zachoruje i przyjedzie dopiero za trzy miesiące? A awans w pracy z powodu licznej papierologii, jednak przesunie się o kolejne tygodnie? Nie myśl o nadchodzących przychodach, gospodaruj tylko obecnymi, kolejne ignoruj, wymarz z pamięci. Niech cieszą Cię, dopiero wtedy, gdy przyjdzie ich czas - dosłownie :)

7. Płać gotówką

Tak wiem, gotówka to kłopot, karta jest wygodniejsza - fakt, sama tak uważam. Jednak pieniądze ukryte w kawałku plastiku, to zmora wielu z nas. No bo chyba nie powiesz mi, że nie zdarzyło Ci się zerknąć pod koniec dnia na swoje konto, zobaczyć okrągłe 0 i krzyknąć "przecież nic nie kupiłam!" Przyłożenie karty do terminalu zajmuje kilka sekund, jak za pomocą czarodziejskiej różdżki - upragniony przedmiot jest w naszym posiadaniu. Przez płatności dokonywane kartą, nie odczuwamy tak naprawdę wartości pieniądza. Często nawet nie wiemy, ile faktycznie w sumie wydaliśmy, a ile nam jeszcze zostało. Co gorsza - niektóre transakcje są ściągane z konta po czasie i minusowane dopiero po kilku dniach. W taki sposób przyznam, że nie raz nabawiłam się debetu na karcie, zupełnie nieświadomie, bo przecież "pieniądze były". Ale to, że suma moich transakcji wyniosła ponad moje finansowe możliwości, to już druga sprawa :) Płacąc gotówką namacalnie obcujesz z wartością pieniądza. Widzisz ile posiadasz, a ile planujesz wydać, dostrzegasz jak banknoty szybko znikają. Jeżeli masz problem ze zgromadzeniem oszczędności, płatność gotówką z pewnością Ci w tym pomoże. Niezwykle skutecznie odsuwa impulsywne zakupy na dalszy plan, na rzecz kilku ekstra banknotów w portfelu :)

8. Postaw na minimalizm i kupuj mniej

Minimalizm niesie za sobą mnóstwo korzyści, między innymi jest to świetny sposób na zgromadzenie oszczędności. Już samo rozprawienie się z nadmiarem, wniesie niesamowity powiew świeżości do Twojego otoczenia. Aż żal będzie go burzyć nowymi nabytkami, zobaczysz :) Dzięki minimalizmowi dostrzeżesz to co naprawdę istotne. Przedmioty odejdą na dalszy plan, a na pierwsze miejsce wysuną się doświadczenia, tworzenie niezapomnianych wspomnień, a przede wszystkim ludzie, których cenisz i kochasz. Postaraj się po prostu kupować mniej, to najprostszy, ale zarazem najskuteczniejszy sposób, aby zgromadzić oszczędności i zrealizować upragniony cel.

9. Świadomie korzystaj z promocji i rabatów

A jeżeli już decydujesz się na jakiś zakup - korzystaj z promocji i rabatów. Ale ale ale! Nie tak prędko! Należy to robić z głową. Żadne zakupy pod tytułem "biorę bo tanie", nie wchodzą w grę. Jeżeli rzeczywiście potrzebujesz poczynić konkretne zakupy, zorientuj się czy w danym sklepie dostępne są kody rabatowe. Moją ulubioną stroną do pozyskiwania rabatów jest Picodi. Warto również zarejestrować się na takich stronach jak Refunder i Cashback World, gdzie za zakupy online dostajemy kilkuprocentowe zwroty. Suma summarum, po pewnym czasie można zgromadzić ładne oszczędności, zwłaszcza jeżeli kupujesz droższe rzeczy. Z Mężem (a wtedy jeszcze Narzeczonym) przy kupnie obrączek odzyskaliśmy blisko 200zł! Więc jeżeli masz już coś konkretnego do kupienia, najpierw sprawdź czy nie jesteś w stanie nieco zaoszczędzić z pomocą wcześniej wspomnianych stron, bądź kuponów rabatowych. Albo jeżeli masz świadomość, że gdzieś za miesiąc/dwa Twoje spodnie po prostu się rozlecą i musisz koniecznie nabyć nowe, a w danym czasie napotykasz wyprzedaże (i oczywiście stać Cię na nie "tu i teraz"), nie wahaj się - kup je! Wszystkie wydatki, które wiesz, że na pewno nastąpią w niedalekiej przyszłości - śmiało możesz upolować na promocji. Ja często tak robię z moimi ulubionymi kosmetykami, których używam non stop. Jeżeli są przecenione - kupuję, bo i tak za jakiś czas będę zmuszona nabyć dany produkt, ale już w standardowej cenie, więc po co przepłacać? :) Pamiętaj tylko - z promocji, wyprzedaży i rabatów korzystaj świadomie, czyli wtedy, gdy danej rzeczy naprawdę potrzebujesz. Bo w innym przypadku, co z tego, że koktajlowa sukienka w kolorze koralowym, (której debiut prawdopodobnie nigdy nie nastąpi) jest przeceniona z 199 na 99, - wcale nie oszczędzasz, lecz wydajesz. I skutecznie oddalasz się od swojego celu oszczędności, o kolejne impulsywnie wydane pieniądze.

10. Zainwestuj w zamienniki eko

I zamienniki ekologiczne w kuchni, i zamienniki w łazience - przynoszą na dłuższą metę naprawdę spore oszczędności. Choć w niektórych przypadkach, początkowa cena faktycznie wydaje się dość wysoka, to uwierz, że bardzo szybko się zwraca. Przykładowo filtr do wody to początkowy koszt +/- 60zł, później miesięcznie wydajesz 15zł na wkład filtrujący - czyli mniej niż okropnie ciężka zgrzewka wody, która ledwo wystarczy Ci na tydzień czasu :) Kula piorąca, to początkowy koszt 130zł - ale przez 5lat, nie kupujesz ani proszku, ani płynu do prania! Kubeczek menstruacyjny (budzący spore kontrowersje, pod którymi i ja się kiedyś podpisywałam) to koszt 150zł, co daje ROCZNY koszt 10zł - bo jego żywotność to 15 lat! Spodziewam się, że miesięcznie wydajesz znacznie więcej na kobiece artykuły higieniczne typu tampony, podpaski. Oczywiście kubeczek to zupełnie indywidualna sprawa, rozumiem Twoje obawy - bo i ja je kiedyś miałam. Teraz żałuję tylko jednego - że nie zdecydowałam się na niego wcześniej. Ale zostawmy to - dziś nie o kubeczku. Przeanalizuj proszę jakie ekologiczne zamienniki mogłyby sprawdzić się u Ciebie, zarówno w Twojej kuchni, jak i w łazience. Uwierz, że na dłuższą metę oszczędzisz i pieniądze i przy okazji naszą Planetę :)

11. Postaw na DIY

Często produkty wykonane samodzielnie, wychodzą znacznie korzystniej, niż te gotowe, kupne. Zastanów się proszę, co mogłabyś wykonywać samodzielnie? Ja w ostatnim czasie eksperymentuję z kosmetykami DIY, które fantastycznie się u mnie sprawdzają. Co najlepsze - nie kosztują praktycznie nic, bo większość składników mam w swojej kuchni :) A jeżeli o kuchni mowa, to spore oszczędności przynosi mi pieczenie domowego chleba i bułek, przeróżnych wypieków i domowej granoli, robienie mleka kokosowego oraz wegańskiej śmietany, różnego rodzaju past na kanapki, domowego ketchupu i majonezu. Ale oczywiście to rozwiązania nie dla wszystkich. Dlatego jeżeli zastanawiasz się jak zgromadzić oszczędności, zachęcam Cię do przeanalizowania jakie produkty mogłabyś wykonać samodzielnie - zyskasz i pieniądze i niepohamowaną satysfakcję!

12. Kupuj z drugiej ręki

Mam wrażenie, że większość z nas ma ku temu opory. Zawsze pragniemy być pierwotnymi właścicielami danej rzeczy. Dlatego często sięgamy po rzeczy, na które w rzeczywistości nas nie stać. Kupujemy stanowczo zbyt drogi (również w utrzymaniu) samochód, ulegamy reklamie najnowszego Iphona - choć nasz obecny telefon prawidłowo wykonuje wszystkie funkcje, wybieramy torebkę z wielkim logo projektanta bo koleżanka ma podobną. Konieczne jest zrozumienie tego, że to nie rzeczy nas definiują, że inni ludzie tak naprawdę rzadko na nie zważają. Zakładam, że Twoja najlepsza przyjaciółka ma głęboko w nosie to, czy sweter, w którym przybyłaś na spotkanie kosztował 400zł w ekskluzywnym sklepie, czy 4zł w lumpeksie na wagę. Nie bój się szukać opcji z drugiej ręki, zarówno jeżeli chodzi o kupowanie ubrań i dodatków w lumpeksie, czy sprzętów elektronicznych. Często w naprawdę przystępnych cenach można zakupić dobre jakościowo przedmioty, nie noszące śladów użytkowania. Takie działania również mogą skutecznie przyczynić się do zgromadzenia sporych oszczędności, bo faktycznie różnice cenowe między rzeczami ze sklepowej półki, a tych (czasem ledwo) używanych - jest ogromna! Więc proszę, weź to pod uwagę. 

Tylko jeszcze raz powtarzam: zasady takie jak powyższa, działają tylko w momencie przemyślanych i faktycznie potrzebnych zakupów! :) Oto już wszystkie triki, którymi chciałam się z Tobą podzielić. W taki właśnie sposób gromadzę oszczędności. Wszystkie zasady razem wzięte, przynoszą mi naprawdę niezwykłe rezultaty. Ale spokojnie, nie musisz wprowadzać ich wszystkich. Już kilka z nich, uczyni ogromną różnicę, a na Twoim koncie zaczną pozostawać upragnione złotówki. Życzę Ci powodzenia w realizacji upragnionego celu - bo jak zgromadzić oszczędności, to chyba już doskonale wiesz? :)

A Ty jak podchodzisz do wartości pieniądza? Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na to, jak zgromadzić oszczędności? Na co przeznaczyłabyś uzbieraną kwotę? Masz swoje słabe punkty, w kwestii wydatków? Co sprawia Ci problem?



42 komentarze:

  1. Super wpis bardzo pomocny :). Ja nigdy nie potrafiłam oszczędzać ale kiedy postawiliśmy sobie z mężem cele zrobiło się to łatwiejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle miło mi to czytać, super że tak uważasz :) Oj tak, cele skutecznie nas motywują do działania, więc dlatego punkt pierwszy brzmi tak, a nie inaczej :)

      Usuń
  2. Zbieram pieniądze przede wszystkim na okres studiów, który zbliża się wielkimi krokami i wizja studenckiego życia mnie motywuje do tego, aby ta kwota wzrastała 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ważny cel, o którym rzadko kto faktycznie rozmyśla, no bo przecież "jakoś będzie"! Jestem pod wrażeniem Twojej świadomości :) To z pewnością motywuje Cię do gromadzenia oszczędności, powodzenia kochana!

      Usuń
  3. W sumie oszczędzanie po to, żeby kupić coś droższego, to nie oszczędzanie, bo pieniądze i tak zostaną wydane ;)) Dlatego najlepiej chyba oszczędzać pieniądze w celu... oszczędzania :D I tą ideą miałam zamiar kierować się w lutym, mam nadzieję, że mi się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego podkreślam, że celem powinny być głównie doświadczenia i gromadzenie wspomnień, które po prostu przyczyniają się do faktycznego poczucia szczęścia. W przeciwieństwie do rzeczy materialnych, wobec których koniec końców ciągle mamy niedosyt :) Ale jeżeli faktycznie czegoś się potrzebuje, to i warto wiedzieć gdzie i w jaki sposób można zaoszczędzić :) W takim razie życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki! :*

      Usuń
  4. U nas nie ma problemu ,mamy ustaloną kwotę jaką możemy wydać w ciągu miesiąca i tego się trzymamy. Po opłaceniu wszystkich rachunków wybieramy z konta potrzebne do przeżycia całego miesiąca pieniądze , dzielimy je na 5 tygodni(każdą "tygodniówkę" wkładam do osobnej koperty) Zeszyt z zapiskami ile na co wydajemy prowadzę regularnie od kilku lat,bardzo przydatny nawyk :) Idąc na zakupy robie listę i staram się kupować tylko to co na niej się znajduje i co tak naprawdę potrzebujemy. Co miesiąc odkładamy pieniądze ,które czasem przydają się w najmniej oczekiwanych sytuacjach jak np.naprawa auta czy remont mieszkania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O systemie kopertowym również słyszałam same pozytywy, jest to naprawdę warty uwagi temat :) Super, że u Was się sprawdza! Oj tak, pieniądze na tak zwaną "czarną godzinę", są niezbędne i o gromadzeniu tej puli pieniędzy, nie należy zapominać. Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi doświadczeniami! <3

      Usuń
  5. Fantastic post!

    Kisses ...Dilek .

    OdpowiedzUsuń
  6. Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą , ale również mądrym gospodarowaniem pieniędzmi. Jak mądrze gospodarować , napisałaś o tym od a do z. Pouczający wpis dla rozrzutnych i lekkoduchów. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie za Twą opinię kochana :* Są zawsze dla mnie niezwykle budujące <3

      Usuń
  7. Ja zawsze mam tak że jak już odłożę troszkę kasy to nagle pojawiają się jakieś wydatki, teraz mam problem z zębem, gdyż długo leczyłam się na krwawiące dziąsła, jak się ich pozbyłam okazało się że pod spuchniętymi dziąsłami działo się niedobrze i znów trzeba kasę kłaść i tak w koło :( I weź tu coś zaoszczędź :)

    Buziaki:*
    Nowy post -> WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami właśnie wydatki lubią się tak nawarstwiać, coś o tym wiem :) Mam nadzieję, że uporasz się z tym problemem w krótkim czasie :) Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Fajny wpis :) zawsze mam coś odłożone na czarną godzinę, bo nigdy nic nie wiadomo. Czasami zdarzają się miesiące, gdzie ciężko coś odłożyć, bo jest dużo niespodziewanych wydatków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :* Tak, zgadzam się :) I u nas zdarzają się właśnie takie miesiące. Ale w pozostałych jak najbardziej lubię dbać o to aby coś faktycznie na koncie oszczędnościowym nieco wzrosło :)

      Usuń
  9. Świetne rady! Ja szczególnie utożsamiam się z ostatnią, dotyczącą kupowania z drugiej ręki. Zaoszczędziłam w tej sposób przy kupnie aparatu, obiektywu, pianina... Naprawdę dużo tego. Masz rację, że ludzie nie są do tego przekonani, a dla mnie to był strzał w dziesiątkę. To, że ktoś się czegoś pozbywa nie musi oznaczać, że przedmiot jest zepsuty - jakby tak pomyśleć, ilu rzeczy my się pozbywamy, a są sprawne... Lista będzie długa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super,że takie działania podejmujesz :) Naprawdę z drugiej ręki można kupić świetne rzeczy! Świetne spostrzeżenie :* Dziękuję że podzieliłaś się swoim doświadczeniem i przemyśleniami <3

      Usuń
  10. Uwielbiam czytać takie posty, zawsze można się dowiedzieć czegoś nowego :)
    Z tym celem oraz z kontem oszczędnościowym to sama prawda, jak się wie na co się zbiera to mam wrażenie, że łatwiej osczędzanie przychodzi, mi najlepiej zbiera się na wyjazdy oraz na wakacje.
    Chętnie spróbuje tą radę z zapisywaniem wydatków, ciekawie brzmi i na pewno się sprawdzi, bo wtedy wiemy na co ile wydajemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie :* Oj tak, mnie również najbardziej motywuje oszczędzanie na jakieś wydarzenia, wakacje - bo wspomnienia są bezcenne <3 Serdecznie Ci polecam zapisywanie wydatków, naprawdę to wiele zmienia w kwestii finansowej :)!

      Usuń
  11. Ja to akurat od dziecka jestem cholernie oszczędna. Czasami aż za bardzo. Niestety pamiętam okresy, kiedy było baaaardzo krucho z kasą w domu i mama kombinowała ile się dało. Widziałam to i wbiło mi się w głowę. Przez to też dziesięć razy się zastanawiam nad zakupem czegoś zanim to kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zazwyczaj różnego rodzaju nawyki wynosimy w domu i jak najbardziej w kwestii oszczędności może być tak samo, że te schematy powielamy :) Myślę, że to świetny nawyk. Super, że tak refleksyjnie podchodzisz do zakupów!

      Usuń
  12. Do wielu zasad się stosuje, ale taką jedną złotą, skazaną na sukces jest taka, że bierzemy jakiś słoik i odkładamy tam tylko piątki. Ale warunek jest taki, że każda piątka musi tam wlecieć, nie ważne czy została znaleziona na ulicy, wydana z reszty, ona musi tam wpaść. Polecam bardzo szybko można zaoszczędzić pieniądze.

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł :) Faktycznie po 5zł można w krótkim czasie uzbierać sporo :) Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  13. Świetny wpis, z dużą ilością w gruncie rzeczy niby prostych, ale bardzo przydatnych rad. Zawsze miałam problem z pieniędzmi, bo należałam do osób, które jeśli miały pieniądze to od razu je wydawały. Teraz jednak zwracam większa uwagę na różne wydatki i gdy chcę kupić coś droższego - wolę poodkładać niż kupić od razu a później jeść przysłowiowy suchy chleb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że udało Ci się odejść od natychmiastowego kupowania - myślę, że tak ma wiele osób, jakoś nie jesteśmy zbyt dobrze przystosowani do czekania :) Ja również wolę kupić coś droższego po odłożeniu danej sumy, niż np zadowolić się czymś tańszym, co koniec końców zaraz będzie wymagało wymiany.

      Usuń
  14. Świetny pomysł na oszczędzanie. Ja powiem Ci szczerze, że na razie zbieranie idzie mi samo z siebie, ale kiedyś na pewno się przyda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie oszczędzanie przyszło samo z siebie. Raczej zanim coś kupię, zastanawiam się, czy na pewno jest mi to potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny nawyk, z pewnością wyeliminowanie impulsywnych i nieprzemyślanych zakupów to skuteczny sposób na zgromadzenie oszczędności :)

      Usuń
  16. Wydatków nie kontroluje, tzn. nie prowadzę żadnych zapisków, list itd. ale mamy konto oszczędnościowe i jak tylko nasze wynagrodzenia pojawiają się na zwykłych kontach to przelewamy część właśnie na oszczędnościowe. Mamy wtedy pewność, że za każdym razem jakaś kwota trafia w odpowiednie miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli "płacicie najpierw sobie", super :) U nas też to najlepiej się sprawdza!

      Usuń
  17. Bardzo szanuję wartość pieniądza, jak każdy, kto nie ma ich wiele, i nie był wychowany, że tak powiem, w rozrzutności. Rozsądek, rozsądek, rozsądek - to jest, zauważyłam, taki punkt, w którym się zawsze spotykamy. Ja często intuicyjnie lub po prostu z konieczności życiowej stosuję się do zasad, które Ty masz tak dokładnie przemyślane i podbudowane jakąś ideą. Pierwsza sprawa to lista zakupów, bez której my w naszym gospodarstwie domowym nie wyobrażamy sobie życia. Druga - kwestia płacenia gotówka. Potwierdzam, że pozwala to lepiej orientować się w wysokości wydawanych sum. Te "plastikowe" pieniądze to troszeczkę przekleństwo naszych czasów, troszkę taka "zasadzka". Unikanie impulsywnych zakupów i niekorzystanie z każdej możliwej promocji też jak najbardziej się sprawdza czy też nawet jest koniecznością, jeśli się chce oszczędzać. Takie konto oszczędnościowe, o którym wspominasz, nie pozwalające swobodnie wypłacać pieniędzy, to również bardzo sprytny sposób! Krótko mówiąc, Twój artykuł jest pełen sensownych porad, których słuszność praktyka życiowa jak najbardziej potwierdza. Tylko przyklasnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, sumując to wszystko o czym mówię - należy się kierować po prostu rozsądkiem :) Świetnie, że u Ciebie tak swobodnie i intuicyjnie to wszystko prosperuje! Dziękuję Ci uprzejmie kochana - więc uzyskałam dokładnie taki efekt jak chciałam :)

      Usuń
  18. Jeszcze co do kart kredytowych, to przypomina mi się film "Wyznania zakupoholiczki", który zabawnie pokazuje ten problem. Widziałaś może? Coś bardzo à propos Twojego artykułu. Tam są w ogóle takie dowcipne scenki i dialogi na temat nadmiernego kupowania. Koleżanka: - Wydałaś 200 dolarów na bieliznę?!! Bohaterka: - Człowiek ma prawo nosić bieliznę!! Itd. Warto obejrzeć w wolnej chwili :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zawsze gdzieś miałam na uwadze ten film, ale koniec końców go nie obejrzałam. Teraz koniecznie muszę, bo naprawdę mnie zaintrygowałaś, dziękuję! :)

      Usuń
  19. Ja zawsze zbierając oszczędności najpierw określam sobie cel na co dana kwota ma być przeznaczona ^^ Bardzo przydatny wpis :D Pozdrawiam ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cel bardzo motywuje, to fakt :) Bardzo dziękuję i również pozdrawiam :*

      Usuń
  20. Konkretnego celu nie mam jeśli chodzi o gromadzenie pieniędzy, ale lubię tą świadomość, że "mam" i że w razie czego sobie poradzę finansowo, a wiadomo, różne rzeczy się zdarzają. Zgodzę się również, że najlepiej na samym początku, zaraz po wypłacie przelać konkretną kwotę pieniędzy na konto oszczędnościowe. Przeraża mnie, że niektórzy ludzie naprawdę żyją z miesiąca na miesiąc bez żadnych oszczędności, ale wydają pieniądze na rzeczy, których nie potrzebują, lub wydają więcej niż potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, jak to się mówi "wypadki chodzą po ludziach", więc warto mieć jakieś zabezpieczenie. Również tak mam, zwłaszcza w stosunku do osób, które tak jak mówisz - mogłyby odłożyć gdyby tylko przestały żyć ponad stan.

      Usuń
  21. To wszystko pięknie brzmi w teorii, w praktyce wychodzi nieco gorzej. Ale poddałaś mi pomysł - nie tylko otwórz konto oszczędnościowe, ale konto oszczędnościowe w innym banku - nie będzie z niego już tak łatwo wybierać w chwili słabości, skoro przelew będzie szedł trzy dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście zależy od konkretnej osoby, możliwości, wytrwałości itp :) U mnie powyższe triki świetnie się sprawdzają, dlatego się nimi dzielę - każdy w nich znajdzie coś dla siebie :) Cieszę się, że wpadłaś na takie rozwiązanie po moim wpisie kochana! :*

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)