3/25/2019

Less Waste w łazience - moje poczynania

Witaj! Dziś mam dla Ciebie bardzo wyczekiwany post. Moje ostatnie plastikowe denko, spotkało się ze sporym zainteresowaniem i odzewem. Więc jeżeli i Ty jesteś ciekawa, jakie produkty znalazły się w mojej łazience, w której usiłuję zerwać z plastikiem i wprowadzić Zero Waste - zapraszam do dalszej lektury. A jeżeli chcesz dowiedzieć się skąd takie zmiany i co mnie do nich motywuje, to odsyłam Cię do artykułu: dlaczego musisz zerwać z plastikiem - może i Ty dołączysz do mnie? To wcale nie takie trudne, sama zobacz! :)


Mycie zębów

pasta do zębów diy

Oczywiście bambusowa szczoteczka pewnie Cię nie zaskoczy? :) Wspominałam o niej już w ekologicznych łazienkowych zamiennikach. To jedna z pierwszych i lepszych zmian, jaka mi się przytrafiła w drodze do Less Waste w łazience. Gdy porzuciłam tradycyjną szczoteczkę i tą elektryczną, koncu moje wrażliwe dziąsła przestały krwawić. Natomiast pastę do mycia zębów DIY znam i stosuję (z przerwami) od wielu lat. Zawsze jej bazą jest olej kokosowy, soda oczyszczona i olejki eteryczne. W zależności od posiadanych w danym czasie produktów; wzbogacam ją o białą glinkę i/lub ksylitol. Pasta świetnie doczyszcza zęby, jednocześnie będąc delikatną i bezpieczną opcją dla naszego uzębienia, jak i dziąseł. Jeżeli chcesz abym uchyliła większego rąbka tajemniczej receptury, jak i zagłębiła się w działanie poszczególnych składników - daj znać w komentarzu, chętnie przygotuję dla Ciebie taki artykuł.

Pielęgnacja twarzy

zero waste w łazience kosmetyki

Szkło, szkło i jeszcze raz szkło! W mojej wiosennej pielęgnacji twarzy, wszystkie produkty jakie posiadam są w szkle - z wyjątkiem peelingu enzymatycznego z Tołpy, który zamknięty jest w aluminiowej tubce (co jest dużo lepszą alternatywą dla plastikowego opakowania!). Porzucenie plastiku w tym obszarze; wbrew pozorom, wcale nie było trudne! Naturalne marki, które niezwykle cenię, oferują kosmetyki właśnie w szklanych opakowaniach. Odnoszę również wrażenie, że kosmetyki w szkle wyglądają nieco bardziej ekskluzywnie. A co ważniejsze, w moim mniemaniu - maki kosmetyczne promujące ekologiczne podejście, stają się bardziej autentyczne, stawiając na szkło, zamiast zamykać swoje produkty w plastik i owijać je w folię. Tak oto w najważniejszym i najbardziej obszernym aspekcie łazienkowych zmian, bez problemu zerwałam z plastikiem!

Pielęgnacja ciała

pielęgnacja ciała

W tym (cielesnym) aspekcie, również nie było trudno wprowadzić Less Waste w łazience, zważywszy na to, że już od dwóch lat stosuję naturalny dezodorant Schmidt's, który znajduje się w szklanym słoiczku - a to właśnie dezodorant zazwyczaj sprawia najwięcej problemu w znalezieniu opcji niezamkniętej w plastikowym opakowaniu. Praktycznie odkąd pamiętam, używam peelingu kawowego DIY, z którym nie może równać się żaden kupny! A naturalne mydła od dawna przewijały się w mojej łazience. Tak więc kluczem do sukcesu była tutaj po prostu konsekwencja w wyborach, trzymanie się produktów, które już znam i odporność na kuszące z półek kolorowe plastikowe opakowania. Tradycyjna maszynka na żyletki, również była wspaniałą inwestycją, ciągle jej używam. Ale mam nadzieję, że  już niedługo będę to robić coraz rzadziej, ponieważ obecnie stosuję depilator Braun Silk-expert; czyli depilację laserową IPL. Jedyną nowością, której poszukiwałam to balsam do ciała w szkle; postawiłam na Mokosh, naturalny balsam brązujący.

Pielęgnacja włosów

zero waste pielęgnacja włosów

Wygląda na niezwykle ubogą, ale wcale taka nie jest! W przypadku moich szalenie szybko rosnących i prostych jak drut włosów, mniej znaczy więcej. Less Waste w łazience, postawiłam sobie za cel roczny. Spodziewałam się, że znalezienie odpowiedniego szamponu w kostce lub w szkle, będzie nie lada wyzwaniem. Jakże się myliłam! Już za pierwszym razem trafiłam w 10! Postawiłam na szampon dla włosów przetłuszczających się w kostce, francuskiej marki Lamazuna. Szampon jest niezwykle wydajny, świetnie się pieni i jest niezwykle przyjemny w dotyku po rozprowadzeniu - wręcz kremowy! Z oleju rycynowego, oliwy z oliwek i żółtka robię maskę, która sprawdza się u mnie fenomenalnie przez wiele lat. Zawsze to do niej wracam z podkulonym ogonem, po moich włosowych eksperymentach i testowaniu nowych produktów. I w końcu wróciłam do suchego szamponu DIY, który ratuje mnie w awaryjnych sytuacjach. Przez tą kilkumiesięczną przerwę,  podczas której stawiałam na szampony Batiste, zapomniałam jak świetnie się spisywał i jak banalny (i tani) jest do zrobienia! Okazjonalnie na końcówki nakładam olej malinowy (w szklanym opakowaniu), oraz gdy moje włosy się elektryzują, spryskuję hydrolatem z róży (również znajdującym się w szkle i będącym częścią mojej pielęgnacji twarzy).

Akcesoria itp.

zero waste łazienka

To, na co warto jeszcze zwrócić uwagę to różnego rodzaju akcesoria pojawiające się w łazience. Aby wyeliminować zużycie płatków kosmetycznych, warto postawić na te wielorazowe, rękawicę do demakijażu, bądź po prostu na małe ręczniczki! Ja postawiłam na rękawicę Glov, ale już niedługo gdy jej żywot dobiegnie konca - spróbuję małych ręczniczków. Plastikowe patyczki do uszu zastąpiłam tymi bambusowymi, a szczotkę do włosów posiadam drewnianą i służy mi już drugi rok. Jednak najlepszą zmianą, jaką poczyniłam blisko dwa lata temu, był kubeczek menstruacyjny, i nie wiem jak mogłam żyć bez niego! To najlepsza "kobieca" decyzja, jakiej dokonałam :)!

Środki czystości

zero waste środki czystości

Gdy moje naturalne środki czystości marki Yope, dobiły dna, postawiłam na oczywistą oczywistość w kategorii naturalnych środków czystości - ocet i sodę oczyszczoną. Stworzyłam uniwersalny płyn do wszystkich powierzchni, używając zaledwie wody, octu i olejków eterycznych. Wciąż po kilku tygodniach stosowania, nie mogę wyjść z zachwytu odnośnie działania tej magicznej mikstury! Radzi sobie fenomenalnie ze wszystkimi powierzchniami, zabrudzeniami i plamami. Czyszczę nią dosłownie wszystko, poczynając od armatury, zlewu, szyb i okien, na blacie i stole kuchennym kończąc. Do większych zabrudzeń stosuję pastę z sody oczyszczonej. A podstawowymi akcesoriami podczas sprzątania jest duża ilość ściereczek z mikrofibry, oraz drewniane szczoteczki różnych rozmiarów - nawet zużyta bambusowa do zębów :)

Pranie

pranie zero waste

O praniu przyjaznym środowisku, wspominałam na samym początku mojego blogowania. Pewnie nie zdziwię Cię, jeżeli powiem, że tej metody używam do dziś i już nigdy nie wrócę do tradycyjnych środków do prania!? :) Pranie nigdy nie było tak proste i tak tanie jak z kulą piorącą, naturalnym proszkiem do prania i octem, zamiast płynu do płukania. Od jakiegoś czasu zachwycam się nową wariacją zapachową mojego prania, otóż teraz tworzę pranie imbirowo-mandarynowe! Taki efekt pozwala mi uzyskać imbirowe mydełko z Rossmanna, marki Alterra, oraz olejek eteryczny mandarynkowy. Następne w kolejce będzie granatowo-geraniowe, pewnie również będzie obłędne :) Wprowadzając pranie przyjazne środowisku, niezwykle skutecznie uzyskałam Less Waste w łazience; bowiem ocet i olejki eteryczne są w szkle, mydełka w kartonikach, a sodę oczyszczoną kupuję w wielkich pojemnościach.

Tak oto wprowadziłam Less Waste w łazience! Czy jest idealnie? Oczywiście, że nie - spójrz tylko na zakrętki szklanych opakowań; są z plastiku! Jednak zbierając je wszystkie razem, utworzą ilość odpowiadającą mniej więcej jednemu plastikowemu opakowaniu. Mam świadomość tego, że Zero Waste nie jest możliwe, ale pamiętam, że to ciągła droga. Zawsze można zrobić więcej, wybrać lepiej i wygenerować mniej śmieci. Do czego będę wytrwale dążyć, dokumentując moje zmagania i dzieląc się z Tobą moim Less Waste w łazience i nie tylko. Zwróć uwagę, że dość zdawkowo podeszłam do danych aspektów; bowiem pragnę utworzyć osobne artykuły, by nieco bardziej zagłębić się w poszczególne tematy. 

A Ty próbujesz zmniejszyć ilość odpadów w swojej łazience, czy raczej nie martwią Cię plastikowe opakowania? Czy któreś rozwiązania Cię zainteresowały, bądź zaintrygowały?  Jaki aspekt/temat chętnie zobaczysz rozwinięty na moim blogu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)