2/06/2019

Foreo Luna Mini 2 szczoteczka soniczna do twarzy - recenzja

Foreo Luna Mini 2 recenzja blog


Dziś przychodzę z recenzją szczoteczki sonicznej Foreo Luna Mini 2! Myślę, że to gadżet godny uwagi. Być może będzie w stanie poprawić stan Twojej cery, jak zrobił to w moim przypadku. Jeżeli masz ochotę poznać moją opinię, to serdecznie zapraszam Cię do lektury :)

Foreo Luna Mini 2 - opis producenta

LUNA mini 2 to soniczna szczoteczka do twarzy z efektem masującym idealnie dostosowana do potrzeb twojej skóry. Nowa, 3-strefowa szczoteczka jest odpowiednia do wszystkich typów cery dzięki optymalnemu układowi wypustek, udoskonalonej technologii pulsacji T-Sonic™ i 8 regulowanym stopniom intensywności pulsacji. Ciesz się maksymalnym komfortem oczyszczania i nadzwyczajnie piękną cerą!

Kwestia wizualna

W mojej opinii szczoteczka jest niezwykle urocza. Po prostu świetnie prezentuje się na łazienkowej półce. Zważywszy na fakt, że jest dostosowana do każdego rodzaju cery - przy tej wersji szczoteczki, wybór koloru zależy tylko i wyłącznie od naszych preferencji. Mój wybór był chyba oczywisty, padło na fuksję :) Jednak Foreo Luna Mini 2 jest również dostępna w kolorze miętowym, jasnoróżowym, żółtym, morskim i czarnym. Szczoteczka jest niewielka, idealnie mieści się w dłoni i nie wyślizguje się podczas procesu oczyszczania. Posiada trzy rodzaje wypustek: cieńsze - delikatnie oczyszczające skórę normalną i wrażliwą, grubsze pozwalające na dokładne oczyszczanie strefy T, oraz wypustki znajdujące się na tylnej części szczoteczki, służące do oczyszczania cery tłustej. Z przodu szczoteczki znajduje się przycisk włączenia, z możliwością regulacji intensywności pulsacji. 

Sprawy techniczne

Foreo Luna Mini 2 blog

Szczoteczka przychodzi do nas w przeźroczystym, plastikowym lecz solidnym opakowaniu. W środku znajdziemy instrukcję obsługi oraz kabel USB, dzięki któremu możemy naładować urządzenie podpinając je do naszego komputera. Jedno naładowanie zapewnia jego pracę na 300 zastosowań. Foreo Luna Mini 2 jest szczoteczką wodoodporną, więc z powodzeniem możemy stosować ją zarówno pod prysznicem, jak i podczas relaksującej kąpieli. Czas trwania jednego cyklu oczyszczania to minuta - podzielona na 15 sekundowe bloki czasowe, przerywane szybkim ale znaczącym drganiem, informującym o konieczności zmiany czyszczonej partii twarzy. Cykl dobiega końca w momencie trzech znaczących drgań, występujących jeden po drugim - i w tym momencie należy wyłączyć urządzenie, gdyż Foreo Luna Mini 2 samoistnie wyłącza się dopiero po upływie 3 minut (trzech cyklach). Podczas minutowego cyklu oczyszczania, szczoteczka zapewnia 8000 transdermaknych, sonicznych pulsacji. Posiada również 8 stopni ich intensywności. Urządzenie jest objęte 2 letnią ograniczoną gwarancją, ponadto producent zapewnia 10 letnią gwarancję jakości. Każda szczoteczka posiada swój indywidualny numer seryjny, dzięki któremu możemy zarejestrować ją na stronie producenta. W omawianej szczoteczce znajduje się on u jej podstawy.

Higiena

Szczoteczka soniczna Foreo Luna Mini 2, jest wykonana z niezwykle przyjemnego i delikatnego w dotyku silikonu medycznego, który zapobiega gromadzeniu się bakterii. Dzięki zastosowaniu ultra-higienicznego i hipoalergicznego silikonu, gadżet jest 35 razy bardziej higieniczny niż tradycyjne szczoteczki do twarzy. Silikon medyczny wysycha niezwykle szybko, a fakt, iż jest nieporowaty zapobiega gromadzeniu się wspomnianych wcześniej bakterii. Jego gładka powierzchnia zapewnia niezwykle proste utrzymanie szczoteczki w czystości.

Charakterystyka mojej cery

Zanim przystąpię do faktycznej recenzji i opisu działania szczoteczki sonicznej Foreo Luna Mini 2 na mojej cerze, pragnę nieco przybliżyć Ci jej stan. Mam nadzieję, że dzięki temu opisowi, będziesz mogła określić, jak to urządzenie sprawdzi się u Ciebie. 

A więc moja cera z pewnością należy do tych mieszanych - jest tu wszystkiego po trochę, dosłownie. Strefa T delikatnie się przetłuszcza, a policzki, okolice oczu i ust, mają tendencję do przesuszania. Choć w okresie jesienno-zimowym moja cera skłania się bardziej ku cerze suchej, bo przesuszenie dotyka również pozostałe partie twarzy, które wiosną i latem mają tendencję do lekkiego przetłuszczania się. Z pewnością moja skóra jest jednocześnie wrażliwa, nie lubi kontaktu z bardzo mocnymi mechanicznymi peelingami czy inwazyjnymi produktami myjącymi. Jednak na czole i w okolicach żuchwy potrafią mnie nękać niedoskonałości, zarówno w formie podskórnych grudek jak i w formie tzw. "kaszki". W okolicy nosa i brody - chyba jak większość z nas, borykam się z zaskórnikami. Mam tendencję do zapychania, moja skóra nie lubi się z większością kremów.

Pierwsze wrażenie

Pierwsze użycie Foreo Luny, było dla mnie tak odkrywcze, że zasłużyło sobie na odrębne wyszczególnienie w tym artykule. Gdy moja cera zaczęła płatać mi poważne figle w postaci licznych niespodzianek (czytaj wypryski), a wszelkie potencjalne źródła problemu zostały przeze mnie wyeliminowane, zaczęłam zastanawiać się nad każdym krokiem mojej pielęgnacji. Zważywszy na fakt, że używam bardzo delikatnych i naturalnych kosmetyków; do produktów samych w sobie nie mogłam się przyczepić. Wzięłam więc pod lupę sam proces i cały rytuał pielęgnacyjnych czynności. Jedyne do czego miałam wątpliwości to oczyszczanie; postanowiłam przyjrzeć się temu etapowi nieco dogłębniej i poświęcić mu nieco dłuższą chwilę, jak się później okazało - dosłownie :) Mąż znający moje myśli i pragnienia (czasami mam wrażenie, że wie o nich szybciej niż ja) sprezentował mi szczoteczkę, o której dzisiaj mowa. Pierwsze użycie przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Od razu wiedziałam - co robię nie tak. Czas, jaki poświęcałam na oczyszczanie twarzy był zbyt krótki. Jednominutowy cykl proponowany przez Foreo Lunę, był dla mnie wiecznością. Po pierwszym użyciu moja skóra była niezwykle mięciutka w dotyku, wręcz aksamitna, jak nigdy przedtem! Jednak aby sprawdzić czy nie wpadłam w marketingowe sidła, zaciągnęłam Męża do łazienki, który po oczyszczeniu twarzy, otrzymał dokładnie taki sam efekt.

Jak i z czym stosuję Foreo Lunę Mini 2?

Foreo Luna Mini 2 blog

Myślę, że to również bardzo istotny aspekt, który może wpływać na różnice w pożądanych efektach. A więc za pierwszym razem Foreo Luny, użyłam z moim ulubionym różanym mydełkiem Aleppo. Jednak od razu wiedziałam, że ten duet się stanowczo nie polubił. Szczoteczka bardzo opornie sunęła po twarzy i potęgowała tępy mydlany efekt. Co chwilę byłam zmuszana ją zwilżać, aby jakoś przebrnąć przez proces oczyszczania. Takim oto sposobem musiałam zrezygnować z używania mydła Aleppo i znaleźć delikatny żel do twarzy. I znalazłam idealny: Only Bio! :) Z tym żelem Foreo Luna sunie już po twarzy bez najmniejszego problemu, bez konieczności ponownego jej zwilżania. Rzadko używam tylnej części szczoteczki. Zdecydowanie bardziej preferuję drobniejsze wypustki, znajdujące się na jej froncie. Do trudniej dostępnych miejsc, takich jak skrzydełka nosa - docieram za pomocą większych wypustek, umiejscowionych u jej szczytu. Jeżeli chodzi o intensywność sonicznych pulsacji - to moja cera znacznie bardziej ceni sobie te niższe poziomy. W tym przypadku moje osobiste zdanie to znów mniej znaczy więcej. Mam wrażenie, że najbardziej intensywny poziom stosowany nagminnie, mógłby wręcz zwiększyć pracę gruczołów łojowych - ale to tylko moja fantazja, ponieważ nie doświadczyłam tego osobiście, gdyż raczej unikam wysokich pulsacji. Ale zależnie od preferencji i stanu mojej cery, faktycznie korzystam z różnych poziomów intensywności. Jednak poruszam się w obrębie od 1 do 6. Szczoteczki sonicznej używam do oczyszczania mojej buzi codziennie wieczorem, zaraz po dokonanym demakijażu: olej jojoba + rękawica Glov. Przyznaję się bez bicia - używam jej czasem dłużej niż wskazany jednominutowy cykl. Jeżeli mój makijaż jest intensywniejszy, bądź po prostu odczuwam, że moja skóra potrzebuje dłuższego oczyszczenia, stosuję nawet dwa lub trzy cykle. Ale to też dlatego, że w oczyszczaniu twarzy za pomocą Foreo Luny uwzględniam również szyję - która nie jest uwzględniona w cyklu jednominutowym. Dzięki temu pozbywam się niechcianych pozostałości makijażu. Czasami, jeżeli najdzie mnie ochota bądź zauważę taką potrzebę - używam jej również rano.

Efekty po dwóch miesiącach stosowania

Minęły dwa miesiące, odkąd jestem szczęśliwą posiadaczką Foreo Luny Mini 2 - tak tak, opinia będzie pozytywna :) Szczerze przyznam, że było to odkrycie poprzedniego roku! Mimo, że pojawiła się u mnie dopiero pod sam jego koniec, naprawdę zasłużyła na to miano. Oczyszczanie za pomocą szczoteczki sonicznej zmieniło ten etap w prawdziwy rytuał. Foreo Luna jest prawdziwym umilaczem tego procesu, ale też niezwykle szybko przyczyniła się do poprawy stanu mojej cery. Odkąd porządnie przykładam się do tego etapu - moja skóra jest dogłębnie oczyszczona, zaskórniki widocznie zmniejszyły się (choć nadal istnieją) ale odnoszę wrażenie, że nie powstają już nowe, a niespodzianki w postaci niedoskonałości znacznie rzadziej występują. Ma to miejsce tylko wtedy, gdy znajduję się we wiadomym czasie w trakcie miesiąca, ale też gdy ulegnę zbyt dużej ilości czekolady. Tzw. "kaszka" występująca przez niedokładne oczyszczanie zniknęła. Przebarwienia potrądzikowe zmniejszyły się i stały się praktycznie niewidoczne, a gdy pojawiają się jakieś nowe - znacznie szybciej się goją. Cera jest ujednolicona, a koloryt wyrównany - co nie wiedziałam, że będzie w ogóle możliwe, ponieważ różne partie mojej twarzy, niegdyś miały różne odcienie, do czego przywykłam "bo taki mój urok"! Dzięki regularnemu stosowaniu szczoteczki, nie odczuwam potrzeby robienia peelingu. Robię go tylko przy okazji maseczki z gałki muszkatołowej DIY. Skóra jest aksamitna i miękka, gotowa na przyjęcie dobroczynnych składników, które po prostu momentalnie wpija! Foreo Luna Mini 2 okazała się wybawcą dla mojej cery. Nie wyobrażam sobie już oczyszczania bez jej udziału, zresztą mój Mąż też nie! :)

Minusy

Mimo licznych superlatyw, dostrzegam również kilka minusów Foreo Luny. Bo chyba żaden produkt nie jest idealny, prawda? :) Warto wziąć te aspekty pod uwagę, jeżeli rozważasz zakup szczoteczki do twarzy.

- cena

Fakt, cena tego gadżetu jest nieziemsko wysoka! 599zł to niemały wydatek. Jednak szczoteczka często jest do kupienia na promocjach (Mąż również z takiej promocji skorzystał), a wtedy cena oscyluje w granicach 400-450zł. Oczywiście tutaj płacimy za jakość - jednak w moim mniemaniu te 400-450zł powinno być ceną początkową. Bo pierwotna przyprawia mnie o zawrót głowy.


- brak pokrowca

Myślę, że płacąc tak wysoką cenę warto byłoby aby szczoteczka posiadała jakiś pokrowiec, niekoniecznie plastikowe pudełko, które zajmuje dość sporo miejsca. Co prawda Foreo Luna podróżuje w mojej kosmetyczce bez dodatkowej ochrony i nic do tej pory się nie wydarzyło, jednak dodatkowy np. lniany woreczek, chętnie bym przygarnęła.

- nie wyłącza się po 1 minucie

Niektóre osoby mogą złapać się na tym, że bezwiednie będą oczyszczały swoją buzię trzy razy dłużej niż jest to konieczne. A to dlatego, że Foreo Luna Mini 2, wyłącza się dopiero po trzech minutach, mimo zalecanego cyklu, który ma trwać jedną. Co prawda jest on przerwany trzema dość znaczącymi, jednak bardzo krótkimi drganiami - dlatego osoby, które nie zapoznają się z instrukcją, mogą nieświadomie wydłużać ten proces.

- nie współgra ze wszystkimi produktami

Tak jak wspominałam - Foreo Luna Mini 2, z pewnością nie będzie współpracować zbyt dobrze z mydłami. Warto również podkreślić, że nie wszystkie żele również się sprawdzą. Producent nie zaleca stosowania żelów z dodatkiem glinki, krzemu i kwasów, ale też należy wystrzegać się granulek peelingujących, które mogą uszkodzić wypustki.


Foreo Luna Mini 2 blog


Tak oto Foreo Luna Mini 2 prezentuje się w moim mniemaniu po dwóch miesiącach użytkowania. Myślę, że warto będzie uaktualnić tę opinię po pół roku i roku - co Ty na to? Ale to już zrobię na moim niedawno powstałym Instagramie! Oczywiście nie namawiam Cię do jej zakupu, choć osobiście już nie wyobrażam sobie mojego kosmetycznego życia bez tego gadżetu. Mam nadzieję, że tym wpisem wyczerpałam temat i przedstawiłam Ci główne aspekty, które powinnaś wziąć pod uwagę przy ewentualnych rozmyślaniach o jej zakupie. Uważałabym jednak w momencie gdy posiadasz na swojej buzi liczne, ropne wykwity. Nawet tak dobry gadżet jak ten, może rozprzestrzenić bakterie na inne partie twarzy i zupełnie jak w przypadku mechanicznych peelingów czy innych akcesoriów używanych w tym stanie cery, możemy osiągnąć efekt zupełnie odwrotny do zamierzonego. 

Ale myślę, że u większości posiadaczek podobnych cer jak moja - Foreo Luna Mini 2 sprawdzi się świetnie. Choć nie mogę Ci tego zagwarantować, ponieważ każda cera jest inna, posiada odmienne potrzeby i upodobania. Najlepiej więc przetestować ją na własnej skórze, ale jest to duży wydatek. Dlatego podpowiem Ci, że za 199zł jest dostępna Foreo Luna Play Plus (Plus w nazwie jest bardzo istotny! Bo sama Luna Play gwarantuje tylko 100 użyć i umiera!) Jest to taka mini wersja Foreo Luny Mini 2. Przyznam szczerze, że gdybym sama decydowała się na zakup szczoteczki sonicznej - to właśnie po Foreo Lunę Play Plus bym sięgnęła. Cena jest dużo niższa, a sama szczoteczka jest wielokrotnego użytku, ponieważ działa na baterie AAA (do 400 użyć na jednej baterii). Więc jeżeli masz extra gotówkę do wydania, bądź masz możliwość wybrania sobie prezentu od bliskiej Ci osoby - to będzie strzał w 10!

Podsumowując, Foreo Luna Mini 2 nie jest niezbędnikiem gwarantującym piękną cerę. Jednak dostarcza bardzo ważnej lekcji - kluczem do pięknej cery jest dokładne i odpowiednio długie oczyszczanie twarzy (w czym bardzo skutecznie pomaga). Choć osobiście nie wyobrażam sobie już mojego pielęgnacyjnego rytuału bez jej użycia. Przyznaję - przepadłam totalnie!

A Ty jesteś posiadaczką którejś Foreo Luny? Bądź planujesz nią zostać? Co myślisz o tego typu gadżetach? W jaki sposób oczyszczasz swoją twarz? Czy używasz jakichś gadżetów?

42 komentarze:

  1. Ja mam podobną, ale oczywiście tańszą wersje biedronkową i powiem ci, że też się fajnie sprawdza, głównie zależy mi na dogłębnym oczyszczeniu skóry, a szczoteczki soniczne fajnie wymiatają zanieczyszczenia z porów. Taka luna mi się marzy może kiedyś sobie na nią pozwolę, bardziej "wypłatę" skupiam na nowych zapachach i kosmetykach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, z zanieczyszczeniami radzi sobie fantastycznie :) Dlatego też przyczynia się do poprawy stanu cery! Wcześniej tak dokładnie nie byłam w stanie oczyścić mojej buzi. Ale myślę, że jeżeli ta obecna się u Ciebie sprawdza to nie ma na razie potrzeby myśleć o Foreo :)

      Usuń
  2. Nic nie jest idealne. Interesujący produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale te małe mankamenty jestem jej w stanie wybaczyć za świetne działanie :) No i jest to inwestycja na bardzo długie lata :)!

      Usuń
  3. Spodobała mi się funkcja tych drgań, która informuje, że czas na zmianę - dzięki niej rzeczywiscie cała twarz otrzyma podobną ilość uwagi :)
    Oj tak, cena odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest naprawdę świetna opcja, każda partia twarzy będzie po takim procesie naprawdę dobrze oczyszczona - nie mniej, nie więcej :) Gdyby nie Mąż to z pewnością skusiłabym się na tę wersję za 199zł, nie na tę pełnowymiarową - bo cena faktycznie jest zabójcza!

      Usuń
  4. kupiłam ją siostrze na gwiazdkę;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko szkoda by mi było wydać tyle pieniędzy na taką szczotkę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tak myślałam - jednak jako prezent jest idealna! To taki prezent z kategorii "ekskluzywny" - czyli taki, na którego szkoda nam pieniędzy, ale pragniemy mieć, uwielbiam takie <3 Teraz znając jej działanie na moją cerę, wiem że jest warta wydanych pieniędzy :)!

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy opis:))ja jej nie kupię ale pokażę Twój wpis córce:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu bardzo dziękuję, że przekazujesz moje artykuły dalej <3 Buziaki! :*

      Usuń
  7. Muszę kiedyś zainwestować w szczoteczke soniczną :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam! <3 Zwłaszcza tę małą wersję, myślę że 199zł można przeboleć (a nawet 150zł w promocji), bo wtedy cena jest adekwatna do jakości :)!

      Usuń
  8. Zastanawiam się nad kupieniem tej szczoteczki, ale bardzo zniechęca mnie cena. Nie używam tego typu gadżetów jeszcze, ale może kiedys

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie serdecznie polecam tą małą wersję za 199zł, na promocji można ją kupić nawet taniej :) Mam takie bardzo odległe plany (koniec września), gdy wybije pierwszy rok mojego bloga - zrobię rozdanie dla czytelników z tą właśnie szczoteczką - Foreo Luna Play Plus :)

      Usuń
  9. Wiem, że ta szczoteczka i wszystkie jej siostry zbierają w internecie same pozytywne opinie. I pewnie sama bardzo mocno bym się nad nią zastanawiała, gdyby nie to, że raczej jej nie potrzebuję :) Skóra nie płata mi żadnych figli, nie mam podskórnych wyprysków, czy kaszki.Ale rozumiem, że w walce o piękną cerę kobieta jest w stanie wydać takie pieniądze na szczoteczkę, bo jak mówię, gdybym miała podobnie, to też pewnie by mnie kusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę super gadżet, umilający pielęgnację, jednak nie jest niezbędny! A tym bardziej jeżeli masz tak ładną cerę :)

      Usuń
  10. Faktycznie cena powala, ale fajnie, że wspomniałaś o tej tańszej opcji :) Też mam cerę mieszaną, ale w kierunku tłustej. Ostatnio stała się kapryśna i mocno zanieczyszczona, ale nie są to ropne wykwity. Muszę poważnie zastanowić się nad zakupem szczoteczki LUNA play plus. 199 zł jakoś przeboleję, nie to co 599 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomniałam ponieważ sama rozważałam jej zakup - bo ta pełnowymiarowa wersja mnie przerażała cenowo :) Jeżeli taki jest stan Twojej cery to naprawdę Foreo Luna może zdziałać cuda, jak w moim przypadku, bo pozbywa się wszelkich zanieczyszczeń z głębszych warstw. Myślę, że te 199zł (a tym bardziej jeżeli wyhaczyłabyś promocję/0 jest tego warte.

      Usuń
  11. Cena tej szczoteczki skutecznie mnie zniechęca. Aczkolwiek nie powiem, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam Foreo już długo i po prostu uwielbiam ją. Uważam, że naprawdę świetnie wpływa na cerę. Wygładza ją, dobrze oczyszcza i dzięki masażowi ujędrnia skórę. Naprawdę jest warta polecenia :D
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym co napisałaś kochana! :* Pozdrawiam <3

      Usuń
  13. Mam zwykłą mechaniczną szczoteczkę do twarzy Remingtona i jak na razie sprawdza mi się wyśmienicie..Ale te różowe, soniczne cuda bardzo ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te mechaniczne szczoteczki, nawet z najdelikatniejszym włosiem jednak są za bardzo inwazyjne, moja skóra się niestety z nimi nie polubiła - na szczęście w końcu znalazłam swój ideał :)

      Usuń
  14. Niezwykle ciekawy produkt :)!!! Jestem szczerze zainteresowana kupnem tej szczoteczki :)!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. W połowie czytania byłam już jedną nogą w sklepie i już w wyobraźni kupowałam to cudo. A potem zobaczyłam cenę... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cena niestety to największy minus :( Choć wersja za 199zł była dla mnie do jeszcze do przełknięcia, więc może Foreo Luna Play Plus w promocji kiedyś Cię skusi :)

      Usuń
  16. Ja mam Lunę Play z Winterboxa od iperfumy i taka malutka forma bardzo mi się podoba, bo bardziej skupiam się na oczyszczaniu każdego obszaru no i nie zajmuje miejsca w łazience :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wiedzieć :* Dziękuję, że się podzieliłaś swoimi spostrzeżeniami :) Te malutkie są przesłodkie!

      Usuń
  17. A ja ostatnio kupiłam inną szczoteczkę do oczyszczania twarzy, taką z włosiem - i powiem Ci że również daje radę. Może bez szmerów bajerów ale...oczyszcza i masuje - a o to mi chodzi. `nad tą kiedyś się zastanawiałam, ale cena zaporowa... szukałam też na alli...tam podobnych szczoteczek jest od groma! w końcu jednak spasowałam...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie właśnie takie mechaniczne szczoteczki mimo wszystko są zbyt inwazyjne, moja cera się z nimi nie lubi - ale teraz to już nie problem, gdy mam Lunę :) Ciekawe właśnie jak to wygląda na alli! Aż z ciekawości zerknę :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  18. Zastanawiam się nad zakupem szczoteczki do twarzy, bo już chyba czas i pora na nią w mojej pielęgnacji :) Usłyszałam ostatnio, że oczyszczanie twarzy bez szczoteczką jest jak mycie zębów bez szczoteczki. Nie wiedziałam, że aż tak dosadnie wpływa to na naszą cerę. Zastanawiam się jeszcze nad modelem z Philips'a, ale chyba jak na razie Foreo wysuneło się na pozycje lidera ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne porównanie! :) Ja teraz właśnie tak się czuję, jeżeli szczoteczki nie użyję! Jeżeli masz cerę podobną do mojej to wszelkie mechaniczne jak Philips niestety odradzam :( Lepiej zainwestować w Lunę, działa dogłębniej a jednak na powierzchni nie tak inwazyjnie jak te z włosiem :)

      Usuń
  19. Piękny profil i bardzo dokładne recenzje! Fajnie że założylaś profil na IG bo ja właśnie tam częściej piszę recenzje... ;-) zaraz wpisze sie w grono obserwatorek, pozdrawiam - Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie kochana! :* No ja na IG jestem tak od czasu do czasu, ale może go jakoś rozkręcę :) Pozdrawiam ciepło <3

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)