1/16/2019

W drodze do Zero Waste w kuchni - 12 prostych kroków!

kuchnia zero waste jak zacząć


Już wiesz jak wprowadzić Zero Waste do swojej łazienki, teraz czas na kuchnię! :) Zapraszam Cię do zapoznania się z dwunastoma prostymi krokami, dzięki którym wprowadzisz Zero Waste do swojego kuchennego zacisza. Wybrałam dwanaście podstawowych działań, od których sama zaczynałam. Są niezwykle efektywne, a jednocześnie nie wymagają wielkiego wysiłku. Zobacz sama! :)

1. Zamienniki eko

Jeżeli mowa o Zero Waste, to punkt pierwszy nie powinien Cię zdziwić - ekologiczne zamienniki w kuchni! Po wprowadzeniu chociażby kilku pozycji, odczujesz już niebywałą różnicę. Diametralnie zredukujesz produkcję śmieci, ale też na dłuższą metę - przyniesie Ci to spore oszczędności. Bowiem wprowadzając zamienniki Zero Waste do swojej kuchni, szybko zaczynają na siebie pracować, a wręcz oddają z nawiązką :) Więc naprawdę warto na początku zainwestować nieco więcej, by po czasie przyniosło to oszczędność nie tylko Tobie, ale i naszej Planecie.

2. Planuj posiłki

Aby zredukować produkcję odpadów i ilość marnowanego jedzenia, niezwykle pomocne będzie planowanie posiłków. Ten krok również przyniesie Ci spore oszczędności, ponieważ zaczniesz kupować (i zużywać) tylko to, co faktycznie jest Ci potrzebne. Ten nawyk ułatwi Ci również wytrwanie w objętych przez Ciebie postanowieniach żywieniowych - niezależnie czy chodzi o konkretną dietę, czy po prostu zamiar zdrowszego jedzenia. Jeżeli przeanalizujesz swój dzień i umiejętnie zaplanujesz posiłki, nie pozostawisz szans na to, aby już na samym początku niezdrowe przekąski trafiły do Twojego sklepowego koszyka.

3. Unikaj plastiku!

Plastik jest dosłownie wszędzie! Nawet doszło już do tego, że niektóre pojedyncze warzywa, pakowane są w foliowe opakowania. Wystrzegaj się ich. Owoce i warzywa warto kupować na ryneczkach, na lokalnych stoiskach. Jeżeli nie masz takiej możliwości, to w markecie stawiaj na owoce i warzywa na wagę, bez opakowań. W dużych marketach na wagę można również kupić bakalie, makaron - więc sprawdź jakie opcje są dostępne w Twoim mieście. Dla mnie jeden z większych problemów stanowiły wędliny i sery - te przecież zawsze pakowane są w plastik. A no właśnie nie zawsze! Przecież w sklepach mięsnych, czy też na stoiskach w markecie - miłe panie przeważnie pakują wędliny i sery w papier. A jeżeli nie, to wystarczy tylko poprosić, naprawdę! :)

4. Wybieraj szklane i papierowe opcje

Jeżeli to tylko możliwe, wybieraj produkty w szklanych i papierowych opakowaniach. Często nawet nie zastanawiamy się nad rodzajem opakowań produktów, które używamy na co dzień - a warto zwrócić na nie uwagę i poszukać lepszej alternatywy. Zwłaszcza jeżeli chodzi o szkło to wybór jest nieco ograniczony, jednak produkty takie jak ocet, oliwa, olej, soki, miód, dżemy, majonez a nawet ketchup - występują w szklanych wersjach, więc te plastikowe omijaj szerokim łukiem. Po prostu zacznij dostrzegać szklane opcje, wcale nie tak ciężko je znaleźć. A jeżeli chodzi o produkty sypkie, takie jak mąka czy cukier - nie daj się złapać na błyszczące plastikowe opakowanie, których niestety jest coraz więcej. Zostań przy opakowaniach papierowych, które przecież sprawdzają się o lat i bliżej im do naszego upragnionego Zero Waste.

5. Wybieraj większe pojemności

Przy produktach, które schodzą w Twojej kuchni na bieżąco, a wręcz rzekłabym hurtowo - śmiało postaw na większe opcje! Zamiast dwóch opakowań mąki: wybierz tą dwukilogramową, zamiast kilku kartonów małego soku: spraw sobie jeden duży, zamiast za każdym razem kupować kolejne małe opakowanie kawy: postaw na większą pojemność, zamiast kilku butelek oleju: zakup jeden duży, nawet ten pięciolitrowy - przecież takie produkty, się z pewnością nie zmarnują! :) A uwierz na słowo, że jedno duże opakowanie, jest znacznie lepsze niż kilka mniejszych.

6. Stawiaj na drewno, metal i szkło

Jeżeli chodzi o wyposażenie Twojej kuchni, to plastik naprawdę skutecznie można ominąć - jestem tego żywym przykładem! :) Wystarczy, że zignorujesz najbardziej kolorowe i świecące opcje, a postawisz na te tradycyjne. Większość akcesoriów kuchennych jest dostępnych w drewnianej i metalowej wersji. Wszelkie miski i pojemniki na żywność - również znajdziesz w wersji metalowej, a także szklanej. Po prostu zacznij je dostrzegać. W swojej prostocie, są naprawdę piękne, funkcjonalne a już na pewno przyjazne środowisku.

7. Unikaj oleju palmowego

Mam wrażenie, że olej palmowy występuje praktycznie wszędzie - czy to w frytkach, chipsach, sosach, pastach, nutelli, masłach orzechowych czy w płatkach śniadaniowych. Naprawdę czasami trzeba przejrzeć etykiety kilku produktów, aby ustrzec się wspomnianego oleju. Olej palmowy stanowi naprawdę poważny problem - już pomijając fakt, że jest bardzo niezdrową opcją dla naszego organizmu i przyczynia się do pogorszenia stanu cery oraz pojawiania się wyprysków. Jego produkcja nie dość, że prowadzi do zmian klimatycznych, to powoduje brutalną śmierć tysięcy orangutanów. Przy zasadzaniu palmy oleistej, konieczne jest dogłębne oczyszczenie terenu, więc czyni się to poprzez podłożenie ognia. W skutek tych działań płoną lasy deszczowe, stanowiące dom dla wielu zwierząt, a co za tym idzie - i same zwierzęta. Nie wiem jak Ty, ale ja nie mam zamiaru przykładać do tego ręki i produktom z olejem palmowym, mówię stanowcze nie!

8. Jedz więcej warzyw i owoców 

jak wprowadzić zero waste do kuchni

Warzywa i owoce powinny stanowić stały punkt w Twojej codziennej diecie, ponieważ nie od dziś wiadomo, że działają zbawiennie na nasz organizm - ale dziś nie o tym. Dziś pragnę Cię zachęcić do wybrania owoców zamiast batonika bądź słodkiej (i niezdrowej) przekąski, warzyw zamiast mięsa. Czy wiesz, że produkcja mięsa na skalę przemysłową, stanowi blisko 15% emisji gazów cieplarnianych? Problem stanowi zwłaszcza produkcja wołowiny. Dlatego zmodyfikuj nieco swój jadłospis - zrezygnuj z mięsa choć w jednym posiłku dziennie, zmniejsz ilość jego spożywania stawiając na kolorowe posiłki pełne warzyw, wybieraj drób zamiast wołowiny. I nie - wcale nie namawiam Cię do przejścia na wegetarianizm bądź weganizm - mi samej do tego daleko :) Po prostu dokonaj małych zmian, delikatnych modyfikacji. Bo przecież, chyba nie umrzesz z głodu jeżeli jeden posiłek w ciągu dnia, nie będzie zawierał mięsa?

9. Ogranicz spożywanie żywności przetworzonej

Zwłaszcza żywność wysoko przetworzona, ani nie przynosi żadnych korzyści dla Twojego organizmu, ani dla Planety. A wręcz przeciwnie - jest bardzo niezdrowa. Już nawet nie chodzi o to, że nie posiada praktycznie żadnych mikroelementów, czy składników odżywczych, ale o to, że zawiera substancje niebezpieczne dla naszego zdrowia - konserwanty, barwniki i inne ulepszacze. Żywność poddana obróbce termicznej, czyli wszelkie fast foody, którym tak ciężko się oprzeć i gotowe dania, które zajmują kilka sekund aby były gotowe do spożycia, nie powinny stanowić stałych punktów w Twojej diecie. Dla dobra i swojego i Planety, przekształć swoje jedzeniowe nawyki. 

10. Gotuj samemu!

A no właśnie - skoro zrezygnujesz z żywności przetworzonej, to jakie mamy rozwiązanie? Samodzielne gotowanie! :) To mój ulubiony punkt, gdyż kocham piec i gotować. Jednak jeżeli masz pewne obawy, to zapewniam Cię, że do tego naprawdę nie trzeba specjalnego talentu. Co to znaczy "nie umiem gotować"!? Bierzesz przepis i postępujesz według niego - nic prostszego! Więc bez żadnych wymówek :) A jeżeli jesteś na nieco bardziej zaawansowanym poziomie, zamiast kupować - spróbuj przygotowywać własne produkty. Ja spróbowałam i totalnie przepadłam! Teraz nie wyobrażam sobie mojego kuchennego życia bez własnych wypieków, bez domowego chleba i bułek, bez mleka kokosowego, śmietany sojowej, past kanapkowych, masła orzechowego czy domowej granoli. Uwierz, że to wszystko jest dziecinnie proste do przygotowania, a nieziemska satysfakcja gwarantowana :) Miej wpływ na to co jesz! Przecież gotując, to Ty decydujesz co znajdzie się w Twoim posiłku.

11. Rób posiłki i napoje na wynos

Gdy wychodzisz do pracy/szkoły, zamiast kupować po drodze coś o wątpliwym składzie, zabieraj ze sobą wcześniej przygotowane posiłki. Zainwestuj w kubek termiczny i zabieraj także ulubioną kawę, bądź herbatę - to kolejny mały (wielki) krok, w stronę Zero Waste. Już po krótkim czasie Twój portfel naprawdę odetchnie z ulgą, bo wbrew pozorom kupne posiłki i napoje, generują spore wydatki. A przy okazji Ziemia będzie Ci wdzięczna za oszczędzenie jej kilku dodatkowych kilogramów śmieci :)

12. Zamrażaj nadmiar

W przypadku, gdy jednak mimo skrupulatnego planowania, coś zostanie, czegoś będzie zbyt wiele - po prostu to zamroź. Będzie jak znalazł następnym razem! Większość posiłków i produktów naprawdę fantastycznie się mrozi. To niezwykle skuteczny sposób na (dosłowne) zatrzymanie marnowania jedzenia. Świetnie mrożą się zupy, warzywa i owoce, wypieki, a zwłaszcza pieczywo. Korzystaj więc z tej możliwości - przyniesie Ci same korzyści :)

Więc w taki oto sposób, jakiś czas temu, rozpoczęłam swoją przygodę ku Zero Waste. Kuchnia generuje naprawdę znaczną część naszych odpadów, więc warto się temu obszarowi przyjrzeć. Powyższe zmiany wcale nie są inwazyjne, wymagają namiastki dyscypliny i odrobiny uważności. Więc czy przyłączysz się do mnie? :) Przecież to takie proste!

A Ty jak podchodzisz do tematu Zero Waste? Czy to podejście nie jest Ci obce? Jak redukujesz ilość odpadów w kuchni? Jak plasują się Twoje śmieciowe osiągnięcia w obszarze kuchennym - jest źle czy bardzo źle? :)


40 komentarzy:

  1. Świetny post- bardzo mądrze napisany- staram się kupować taka ilość jedzenia ,którą zjem(nie znoszę marnowac jedzenia) - staram się unikac plastików i korzystać z takich amteriałów, które łatwo recyklingować ( choć niestety nie azwsze jest to możliwe ) :-( Częściej gotuje samemu choc korzystam tez zgotowych opcji - obecnie nawet muszę - zmusił mnie do tego remont w kuchni. Jestem wege więc warzywa i owoce to moja dieta :-D serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :) Właśnie planowanie posiłków jest bardzo ważne, aby zapobiec marnowaniu jedzenia, co niestety często się zdarza. Zgadza się, wiele opakowań jest po prostu na raz, nawet recykling nie wchodzi w grę. Ale jestem dobrej myśli, ponieważ preferencje konsumentów się zmieniają, więc i firmy zaczną się powoli zmieniać :) Takie jednorazowe i awaryjne sytuacje, wiadomo - zdarzają się! Pozdrawiam serdecznie! :*

      Usuń
  2. Myśle , że zdałam egzamin według tych punktów. Wiele punktów realizuję . Nie zwracałam do tej pory uwagi na olej palmowy , bo nie wiedziałam i nim dużo. Dzięki Twoim mądrym i przemyślanym wpisom odkrywam zawsze coś nowego. Miłego dnia 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, że udaje Ci się tak dużo realizować! :) Myślę, że wiele osób nie wie z czym się wiąże produkcja oleju palmowego - a to naprawdę coś okropnego. Świetnie, że znów wyciągasz takie wnioski <3 To tylko motywuje mnie do dalszej pracy! Dziękuję i wzajemnie kochana :)!

      Usuń
  3. W dzisiejszych czasach naprawdę trudne jest bycie ekologicznym człowiekiem. Staram się unikać plastiku, natomiast tak jak pisałaś - jest wszędzie. Mam nadzieję, że kiedyś powstaną specjalne punkty z żywnością, w których będziemy mogli kupować produkty przez ich przesypywanie/ przelewanie w nasze pudełka, szklane butelki etc. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, mam ten sam problem. Nie sposób go uniknąć tak całkowicie. Ale warto wybierać inne opcje tam, gdzie jest to możliwe. Mi również się marzy by takie sklepy były popularne <3 Choć już w Polsce ich kilka funkcjonuje :)!

      Usuń
  4. Śweitny wpis Kochana! Na szczęście temat nie jest mi obcy. Oczywiście nie zawsze da się wszystko ale trzeba po prostu zmienić nawyki i więcej myśleć:-))) Ja bardzo sporadycznie jadam "na mieście" i niestety rezultaty tego są różne. Zdecydowanie preferuję domową kuchnię. A co do ilości plastiku to jest faktycznie PRZERAŻAJĄCE - on jest wszędzie!!! Tym bardziej wybierajmy świadomie. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Dokładnie jak piszesz - należy więcej myśleć! I zacząć dostrzegać inne opcje, bo one naprawdę istnieją, tylko trzeba się na nie otworzyć :) No bo w końcu "kto szuka, ten znajdzie" :)! Liczę, że w przyszłości ulegnie to zmianie, gdy zapotrzebowanie konsumentów nieco się zmodyfikuje. Buziaki! :*

      Usuń
  5. Staram się zawsze zamrażać nadmiar żywności, coraz częściej też sięgam po owoce i warzywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobre nawyki! Dla mnie np. zamrażanie było naprawdę odkrywcze, bo tak wiele produktów fantastycznie się mrozi :)!

      Usuń
  6. Temat nie jest mi znany 😉 Jedyne, nad czym jeszcze muszę popracować to temat plastiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plastik zdecydowanie stanowi ogromny problem. Każde, nawet najmniejsze zmiany - lepsze wybory naprawdę znaczą wiele! :)

      Usuń
  7. Ja zazwyczaj staram się gotować sama lub mąż robi to za mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny nawyk, nie dość, że jemy to co lubimy, to jeszcze wiemy dokładnie CO! :)

      Usuń
  8. Ja właśnie obecnie stawiam na warzywa i owoce. Dzięki temu nie pochłaniam w wielkich ilościach słodyczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to prawda! To również i mój sposób na poskromienie łaknienia. Ale stawiam również na zdrowe wypieki :)

      Usuń
  9. Szczerze mówiąc, jestem gdzieś w połowie. O ile kilka punktów z łatwością realizuję, tak część jest dla mnie nadal ciężką przeprawą i trudno się mi przestawić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak już fantastyczny początek! Najgorzej zacząć :) W takim razie życzę Ci powodzenia kochana! :* Trzymam kciuki za jak największe zmiany na lepsze <3

      Usuń
  10. Kurde musze zacząć planować takie rzeczy :) ja to jestem łakomczuchem i uwielbiam chipsy jak to rzucić jak trzeba schudnąć :)

    Buziaki:*
    Nowy post -> WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego serdecznie polecam Ci planowanie posiłków, skutecznie wyeliminujesz niezdrowe przekąski :) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Mam książkę kuchnia zero waste, to ważne, by nie wyrzucać m.in tez jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Bardzo chętnie sięgnę po tę pozycję, mam ją na mojej czytelniczej liście, bo już jakiś czas temu wspominałaś mi o niej! :)

      Usuń
  12. Ja akurat cały czas gotuję tylko dla siebie co jest sporym ułatwieniem. Kupuję i przygotowuję tyle, ile wiem że zjem. Chyba, że jest naprawdę duża promocja to robię spore zapasy, ale z odległą datą przydatność i i tylko te rzeczy które wiem, że na pewno wykorzystam. I dużo mrożę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fantastycznie! Bo wiele osób niestety przygotowuje zbyt dużo, a później jedzenie ląduje po prostu w koszu. Bardzo mądre posunięcie - sama czasami tak robię, jeżeli wiem, że są to produkty, które na pewno zużyję, bądź i tak będę musiała kupić za tydzień/dwa. To wiadomo, że bardziej się opłaca kupić je w promocji. Robię tak i z jedzeniem i z kosmetykami. Pozdrawiam :)!

      Usuń
  13. Ostatnio zaczęłam zwracać większa uwagę na ekologię w kuchni. Mój cel do zrealizowania - zmiana sposobu opakowywania kanapek dla mojego narzeczonego do pracy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam Ci torebki papierowe na kanapki "If you Care"! :) Nic nie przecieka, kanapki nie wyciekają a są kompostowalne. Sama ich używam, ale częściej stawiam po prostu na pojemniki szklane :)

      Usuń
  14. Warzyw i owoców staram się jeść więcej tak jak i planować posiłki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Paradoksalnie takie zero waste w kuchni może nam wyjść tylko na zdrowie - unikanie żywności wysoko przetworzonej, oleju palmowego, do tego planowanie posiłków i mrożenie nadmiaru - to już wprowadziłam u siebie - z korzyścią dla całej rodziny:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak najbardziej wyjdzie to na zdrowie :) Więc to świetny skutek uboczny! Pozdrawiam :*

      Usuń
  16. Świetny i bardzo przydatny post. :) Przekonałam się do planowania posiłków i do częstego jedzenia warzyw i owoców. Ostatnio trochę je zaniedbałam, ale tylko na chwilę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że zmieniłaś swoje nawyki <3 Powodzenia w ich utrzymaniu, trzymam kciuki, bo wyjdzie Ci to tylko na zdrowie! :)

      Usuń
  17. Wszystko to piękne w teorii, ale żywność eko kosztuje majątek, a targanie ze sobą kilku litrowych słoików na makarony, kasze, ryże i inne jest naprawdę problematyczne w przypadku braku samochodu. Przesada w żadną stronę nie jest dobra i nie zamierzam sobie życia utrudniać żeby być totalnie zero waste - robię to, co jest w moim zasięgu, czyli zakupiłam papierowe zamiast foliowych woreczki śniadaniowe, czekam też aż dojdą moje bawełniane woreczki na pieczywo, żeby nie wyrzucać codziennie worka foliowego z bułki. Makaronu na razie nie mam jak kupić bez folii, to akurat musi poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wcale nie trzeba kupować żywności oznaczonej jako "eko" :) Ja udaję się na ryneczki miejskie, gdzie sprzedają okoliczni dostawcy. A jeżeli jestem w markecie to wybieram zwyczajne warzywa i owoce tam dostępne, jedynie zwracam uwagę by nie były pakowane w folię. Najważniejsze jest by robić proste zmiany, po prostu lepiej wybierać, bo każda zmiana się liczy, nawet najmniejsza! :)

      Usuń
  18. 1. Nie do końca się zgodzę - często jest tak, że te eko niczym się nie różnią od nie eko. Wręcz są mniej eko, bo ich uprawa zużywa więcej przestrzeni, a co za tym idzie trzeba zmarnowac więcej wody i zasobów gleby, aby urosły.
    Wchodząc w eko żywność trzeba dokładnie wgłębić się w to skąd pochodzą, jak są uprawiane, co tak na prawdę jest używane, czy sąsiednie pola również są eko (no bo co mi po tym, że ten rolnik nie spryskał, jak jego sąsiad za siatką to zrobił 4 razy?) etc.

    9. najlepiej wcale nie używać żywności przetworzonej. Zazwyczaj odkłada się ona w postaci tłuszczu w naszym organizmie, jest gorzej przyswajana. Nejlepiej w ogóle wszystko robić samemu. Owszem, nie umrzemy jak raz na jakiś czas zjemy szynkę kupioną w sklepie, ale dużo zdrowiej będzie kupić kawał schabu, upiec go i zjeść :)
    I tak z każdą rzeczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale punkt pierwszy absolutnie nie nawiązuje do żywności, lecz do zamienników sprzętów, urządzeń, gadżetów kuchennych - jest podany link do poprzedniego posta i tam wyjaśniam co mam na myśli :) Sama absolutnie nie kupuję produktów mających w nazwie eko - sięgam po prostu po produkty lokalne, na ryneczkach, bądź w markecie wybieram te bez opakowań. Bo te eko mają w zwyczaju być zapakowane w folię - co mija się z celem. Ja uwielbiam spędzać czas w kuchni, ale są osoby, które faktycznie bardzo często sięgają po żywność przetworzoną. Więc naprawdę warto na to zwrócić uwagę :)

      Usuń
  19. Bardzo fajne rady :) Warto się do nich zastosować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śmiało mogę się podpisać w każdym z powyższych punktów. Myślę, że to ważne abyśmy stali się świadomymi konsumentami. Bo nie jest ogromnym wysiłkiem do koszyka pęczek bananów włożyć bez torebki plastikowej. A planowanie posiłków już od dłuższego czasu mi się świetnie sprawdza. Dzięki temu oszczędzam nie tylko jedzenie, które się nie marnuje, ale również pieniądze, bo kupuję jedynie to, co jest mi potrzebne a i nic mi nie zalega w szafkach czy lodówce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :) Na szczęście ta świadomość wzrasta i wprowadzane zostaje coraz więcej zmian w naszych nawykach konsumenckich. Teraz tylko czekać na zmiany w asortymencie firm, bo w końcu wnioski będą musieli wyciągnąć :) Świetnie, że rozpoczęłaś planowanie posiłków, to jedna z moich ulubionych metod na oszczędność!

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)