1/28/2019

Zero Waste dla początkujących: co musisz wiedzieć?

Zero Waste jak zacząć


Z pewnością pomyślisz "Eee, Zero Waste, o co tyle zachodu? Ja wcale tyle nie śmiecę!" Czy aby na pewno? Ile śmieci produkujesz dziennie, miesięcznie, rocznie? Jak długo jesteś w stanie nie wynosić śmieci? :) No właśnie! Ruch Zero Waste jest naprawdę potrzebny w dzisiejszych czasach wszechogarniającego plastiku, zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ niesie za sobą zmiany - ważne i potrzebne temu światu. Jeżeli masz wątpliwości co do skali problemu to koniecznie musisz zobaczyć 5 dokumentów, które zmienią Twoje konsumpcyjne nawyki! A jeśli już zaczynasz swoją drogę ku Zero Waste, bądź planujesz w nią wyruszyć, to tym bardziej ten artykuł jest dla Ciebie. Istnieje kilka kwestii, które w moim mniemaniu należy nieco  naświetlić, a inne nawet wyprostować. Co mam na myśli? 

Zero Waste nie istnieje!

Chcąc, nie chcąc i nieważnie jak bardzo będziesz się starać, jakie działania podejmiesz, jakie zmiany wprowadzisz - i tak będziesz produkować śmieci. Nie jest możliwe, aby osiągnąć faktyczne ZERO Waste. Nawet jeżeli będzie to ten słynny słoik odpadów rocznie, to i tak odpady zostaną przez Ciebie wyprodukowane - kwestia ich ilości. Nawet ekstremalni zwolennicy tego ruchu, nie są w stanie dokonać stuprocentowej eliminacji odpadów. Co prawda - gromadzą słój, słoik, bądź słoiczek odpadów rocznie, no ale jednak :)

To wcale nie jest takie drogie

Rozwiązania Zero Waste często owiane są paskudnym mitem, który naprawdę bardzo skutecznie działa na jego niekorzyść. A mianowicie, że takie rozwiązania są po prostu niebotycznie drogie - nie zgodzę się z tym. Fakt, można znaleźć wygórowane ceny wymyślnych gadżetów "ekologicznych", a nawet żywności - jednak w większości przypadków stoi za tym cwany marketing i zazielanie (greenwashing) produktów, o czym niebawem wspomnę. Jednak dziś pragnę się odnieść do ekologicznych zamienników, których w moim domu jest naprawdę spora ilość. Zarówno EKO zamienniki w kuchni, jak i te w łazience, na przestrzeni czasu przynoszą spore oszczędności. Chociażby filtr do wody - miesięczny koszt to 15zł, a taką kwotę wydawaliśmy z Mężem co 2-3 dni na zgrzewkę wody. Albo kula piorąca, no dobra kosztuje 130zł - ale przez 5lat nie interesują Cię żadne proszki, czy płyny do prania. Warto więc zastanowić się nad wprowadzeniem takich rozwiązań, bo nie dość, że oszczędzasz pieniądze, to jeszcze naszą Planetę :)

To wcale nie jest takie proste

Wiadomo, jeżeli postanowisz rozpocząć swoją przygodę z Zero Waste, będziesz pałać niezwykłym entuzjazmem! Jednak musisz wiedzieć, że taki styl życia wcale nie należy do najprostszych. W dobie wszechogarniającego plastiku, który przedziera się do nas każdą możliwą drogą (nawet tą pokarmową); naprawdę ciężko, zwłaszcza na początku, wdrożyć się w ten styl życia. Nierzadko trzeba będzie wyjść ze swojej strefy komfortu, zrezygnować z dotychczasowych przyzwyczajeń. I nierzadko, to po prostu spali na panewce. Porażki są nieuniknione, pamiętaj o tym. Są wręcz częścią tego procesu, które naprawdę wiele uczą, które zmieniają myślenie, które pobudzają do kreatywności, czy chociażby do zasięgnięcia informacji o sposobach ich eliminacji. Także nie zniechęcaj się, w dzisiejszych plastikowych czasach to naprawdę nie jest proste. 

Zero Waste obciążą psychicznie

Gdy zdecydujesz się zaprosić Zero Waste do swojego życia, naprawdę wszystko się zmieni. Jeżeli zaciągniesz informacji, jeżeli dostrzeżesz skalę problemu, chociażby oglądając 5 dokumentów, które zmienią Twoje konsumpcyjne nawyki; zmieni się stan Twojego umysłu. Nagle zaczniesz dostrzegać dosłownie wszędzie - wszechogarniający plastik. Co gorsze, nieraz będziesz czuć bezradność, bezsilność wobec skali problemu. A przerażające fakty odnośnie plastiku, będą napawały Cię smutkiem, ale jednocześnie będą stanowiły niezwykle silną motywację.

To Twoja osobista misja, nie mieszaj w to innych

No właśnie, a propos  dostrzegania plastiku na każdym kroku i związanym z tym poczuciem bezradności - czasami wręcz będzie chciało Ci się krzyczeć "dlaczego bierzesz tą reklamówkę!? Po co Ci ona na jednego banana!? Proszę powstrzymaj się wtedy. Uświadom sobie, że jest to Twoja indywidualna misja - dawaj przykład, nie zmuszaj, inspiruj. Uwierz, że wbrew pozorom to najskuteczniejsza droga. Twoje niecodzienne działania i nawyki z pewnością zostaną zauważone; będą intrygować, a nawet inspirować. Niektórzy zaczną zadawać pytania, z czystej ciekawości. A jeżeli pytają - wyjaśniaj. Pozwól, aby osoby z Twojego otoczenia same wyciągnęły wnioski, aby po prostu poczuły chęć rozpoczęcia przygody z Zero Waste. Więc jeszcze raz - pamiętaj; nie zmuszaj, a inspiruj. 

Więc o co chodzi w tym całym Zero Waste?

Podsumowując, Zero Waste to taka idylliczna koncepcja, ku której z pewnością warto zmierzać. No właśnie, w tym przypadku może lepiej stosować określenie Less Waste? Bo przecież o zmniejszenie ilości produkowanych śmieci właściwie chodzi. Postaraj się więc emitować jak najmniej odpadów, uwzględniając Twoje faktyczne możliwości. Zero Waste to bycie świadomym konsumentem, wybieranie lepszych opcji, mówienie "nie"  tam gdzie jest to możliwe. To zważanie na dobro Planety, wyrażanie szacunku wobec niej, za pomocą codziennych wyborów. Zero Waste to ciągły proces, ciągła i czasem kręta droga. Więc kluczem do sukcesu jest to, aby skupić się na zmniejszeniu ilości produkowanych odpadów i ciągle to doskonalić, dążyć do tego paradoksalnie niemożliwego Zero Waste. Ale wiesz co? To, że jest nieosiągalne jest chyba w tym wszystkim najlepsze. Bo dostrzegasz postępy, zawsze możesz zrobić więcej, możesz wybrać lepiej i wyprodukować mniej śmieci, niż poprzednim razem.

Mam nadzieję, że nieco przybliżyłam Ci całą koncepcję Zero Waste i z czym to się wiążę; a nawet mimo kilku trudności, nieco do niej zachęciłam. Przyznam szczerze, że żałuję, że nie trafiłam na taki artykuł wcześniej, gdy ja zaczynałam. Wiele by mi to ułatwiło, zaoszczędziło wielu frustracji. Jednak wyciągnęłam wnioski, teraz jestem bogatsza o powyższe doświadczenia i cieszę się, że mogę przekazać je dalej - właśnie Tobie. I wiedz, że  możesz być eko już od dziś, bez żadnych kosztów.


A Ty jak podchodzisz do Zero Waste? Starasz się dbać o środowisko, czy wciąż myślisz, że historia Twoich śmieci kończy się po ich wyniesieniu? :) Czym dla Ciebie jest ekologiczne podejście? Jakie dostrzegasz trudności w tym temacie?

28 komentarzy:

  1. Dosyć oczywistym jest fakt, że nie jest możliwe nie produkowanie śmieci, jednak zmniejszenie ich ilości jest świetnym pomysłem i moim zdaniem każdego jest na to stać 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. "Uświadom sobie, że jest to Twoja indywidualna misja - dawaj przykład, nie zmuszaj, inspiruj." Dokładnie tak czasami zbyt nachalne nakłanianie do swoich racji odnosi odwrotny skutek. Może nie do końca ze wszystkim się zgadzam ale wiele rzeczy w tym ruchu popieram .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Zero Waste postrzegam jako taką indywidualną drogę, do której nie warto przymuszać. Bo najlepsze skutki osiągniemy właśnie poprzez zaciekawienie drugiej osoby, która sama pozyska pewną wiedzę i co najważniejsze - chęć zmiany. Tę mądrość odkryłam dzięki mojemu Mężowi, którego ostatnio zapytałam dlaczego również tak bardzo jak ja zważa na te lepsze rozwiązania. Odpowiedział mi, że właśnie przez to, że go inspiruję, że ciekawi go to, a przede wszystkim przez to, że od niego nie wymagam, tylko działam w swojej sprawie - ot co :)!

      Usuń
  3. Akurat w weekend obejrzałam dokument "Wasted! The Story of Food Waste" i muszę przyznać, że był mega inspirujący, polecam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam wszystkich, który kierują się filozofią Zero Waste (tak ortodoksyjnie). Staram się w miarę moich możliwości zmniejszać ilość produkowanych przede mnie śmieci, segregować wszystko co mogę, a zdaję sobie sprawę, że dla niektórych to nadal jest za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę kochana, że robisz naprawdę bardzo dużo! Znaczna większość myśli, że historia ich śmieci kończy się po ich wyniesieniu :) A Ty po prostu działasz! Jeżeli każdy na świecie podjąłby takie działania, to jakżeby ten świat to odmieniło :)

      Usuń
  5. Fajnie, że coraz głośniej i coraz częściej można spotkać wpisy, audycje, czy artykuły na ten temat. Ilość plastiku jest porażająca i warto z tym walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to "ekologiczne uświadamianie" jest naprawdę potrzebne. W końcu Ziemia jest naszym domem, o który powinniśmy dbać z szacunkiem. Wcale nie potrzebne jest idylliczne Zero Waste - na dobry początek każda najmniejsza zmiana, powodująca choć w pewnym stopniu redukcję produkowanych śmieci, moim zdaniem jest na wagę złota :)

      Usuń
  6. Mnie przeraża nieco ogrom pracy jaki trzeba by było włożyć w przejście z "normalnego" funkcjonowania do zero waste. A teraz jeszcze dzięki Twoim wpisom przeraża mnie ogrom plastiku w którym toniemy. Choć nie powiem, złości mnie bardzo to, że my w Europie staramy się coś z tym robić, walczyć w jakiś sposób z zanieczyszczeniem środowiska przez plastik, a tak naprawdę ponad 90% zanieczyszczeń plastikiem w oceanach to wina Chin i Afryki - którzy nic z tym nie robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a co rozumiesz poprzez ogrom pracy? Jak sobie wyobrażasz takie przejście? Bardzo mnie to zaciekawiło! Zero Waste jest naprawdę ciężkim orzechem do zgryzienia w dzisiejszych czasach. Jednak każda najmniejsza zmiana jest potrzebna. Bo zawsze wyobrażam sobie jakie miałoby to skutki, jeżeli każdy mieszkaniec Ziemi powiedziałby chociażby "nie" plastikowej reklamówce. Świadomość problemu faktycznie się szerzy. Myślę, że w dobie dzisiejszej technologii, pewnego dnia doczekamy się jakiegoś sensownego rozwiązania :) To racja, zanieczyszczenia generowane przez te państwa są ogromne - może jeszcze się przebudzą, jak i my powoli się budzimy z tego plastikowego snu.

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba co napisałaś a szczególnie to że nie powinno się wywierać presji na innych:))ja staram się bardzo aby produkować mniej śmieci:)))nie ma porównania do twoich starań ale zawsze coś:)))Pozdrawiam serdecznie i szczerze podziwiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Reniu jestem Ci bardzo wdzięczna za ten komentarz <3 Super, że artykuł przypadł Ci do gustu :) Każda zmiana jest ważna! A jeżeli masz świadomość, że zmniejszenie ilości śmieci jest istotne - to już jest to wielki sukces! A tym bardziej, że podejmujesz wobec tego jakieś działania! Tak trzymaj :* Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  8. ja akurat 'wrzeszczę' na mamę jak banana pakuje do siatki, bo nawet jak ja tego nie robię to ona nie zważa. Jak jej się tego dosłownie nie powie to będzie dalej tkwiła w nawyku. Wszystko trzeba dostosować do indywidualnych cech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zgadzam się, do cech indywidualnych ale też do faktycznej relacji jaką mamy z daną osobą :) Choć ja w swoich działaniach jestem daleka od "wrzeszczenia i karcenia" w tych sprawach. Próbuję inspirować, zaciekawiać - a jeżeli coś rzeczywiście mi przeszkadza, podsuwam jakąś ciekawostkę, typu: "to niesamowite, że taka jedna reklamówka będzie rozkładać się 500lat" :) I wtedy często rozpoczyna się bardzo owocna dyskusja. Choć i odpowiedzi w stylu "ale ja nie mieszkam nad Oceanem, więc to nie mój problem" - też uzyskiwałam :P

      Usuń
  9. Przyznam szczerze, ze śmieci musimy wynosić codziennie, ale to przez nieczystości jakie generuje teraz nasz bobas :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na różnych etapach naszego życia, różnie plasuje się ilość produkowanych przez nas śmieci. A z bobasem wiadomo, jest ich znacznie więcej :) Więc nie ma czym się martwić, to okres przejściowy :)

      Usuń
  10. Staramy się produkować jak najmniej śmieci i je segregować. Czasem różnie to wychodzi, ale się staramy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czteroosobowa rodzina produkuje ogromną ilość śmieci. Widzę to każdego dnia i przy każdych zakupach. Robię co mogę żeby trochę zminimalizować to wszystko...ale nie ma szans na ogromną redukcję;/
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze Agnieszko, że podejmujesz w tym kierunku jakieś kroki! :) Pozdrawiam również serdecznie :*

      Usuń
  12. Staram się segregować wszystkie śmieci :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie Zero Waste nie jest możliwe do osiągnięcia, natomiast powinniśmy dążyć do ograniczenia wytwarzanych śmieci. Ja osobiście mam spore trudności z byciem ekologicznym człowiekiem. Staram się, ale nie zawsze w danym sklepie mogę kupić wodę w szklanej butelce. Nie zawsze obędę się bez reklamówki etc. Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, kiedy sklepy pomogą nam być bardziej eko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwróciłaś uwagę kochana na bardzo ważną rzecz! Bo faktycznie sklepy niezwykle utrudniają nam codzienne "eko" wybory. Ciężko opędzić się od wszechogarniającego plastiku i folii. Często nawet nie ma innych alternatyw. Jednak jestem pełna nadziei bo świadomość konsumentów wzrasta, potrzeby się zmieniają, a co za tym idzie - koniec końców i producenci będą musieli dostosować się do zapotrzebowania klientów :)

      Usuń
  14. Dużo się właśnie mówi o rzeczach tego typu (nawet na wigilii klasowej w mojej szkole był projekt "wigilia bez plastiku"). Powstaje dużo filmów, tekstów i książek co jest naprawdę świetne, bo więcej osób zaczyna to sobie uświadamiać. Ja sama staram się segregować to co mogę i myślę, że jest coraz lepiej.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny projekt! Osobiście bardzo cieszy mnie popularyzacja tego tematu, bo jednak niewielu z nas zdaje sobie sprawę, z jaką skalą problemu mamy do czynienia. Super, segregacja to dobry nawyk :) Jednak osobiście staram się po prostu kupować mniej, aby zmniejszyć ilość śmieci, bo niestety recykling to jedna z ostatnich opcji jaką możemy zrobić :)

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)