1/02/2019

Jak efektywnie wyznaczać plany i cele?

jak wyznaczać cele

Jeżeli śledzisz mojego bloga od jakiegoś czasu, to doskonale zdajesz sobie sprawę, że dosłownie kocham planować, organizować i wszystko zapisywać. Dlatego nie mogło zabraknąć i takiego wpisu, o nieco banalnym tytule, ale mam nadzieję, nie o banalnej treści. Spróbujmy dziś wspólnie zdefiniować plany i cele na rok 2019. Bo wiesz, że cele od marzeń dzieli zaledwie kartka papieru?

Przeformułuj postanowienia noworoczne na cele i plany

Już od kilku lat nie tworzę stricte postanowień noworocznych. Preferuję nazywać je planami i celami na dany rok. Odnoszę wrażenie, że nabierają wtedy realności, a odejmuje im to ten zalążek powinności. Bo przecież plany i cele to coś, czego pragniemy, coś na co czekamy z niecierpliwością. A postanowienia, zazwyczaj pozostają postanowieniami, w większości przypadków nie podejmujemy wobec nich żadnych większych kroków, czyż nie mam racji? :) Zakładam, że termin postanowienia noworoczne, właśnie tak Ci się kojarzy - z powinnością, żmudnym procesem, a nawet przymusem. Przeformułuj więc postanowienia na plany i cele, by w tym roku osiągnąć znacznie więcej. No więc, co planujesz na rok 2019? :)

Zdefiniuj działania z roku 2018

No właśnie, to jak to wyglądało ubiegłego roku? Jakie działania przyniosły sukces, a jakie niekoniecznie? Co się sprawdziło, a co nie? Znalezienie odpowiedzi na te pytania jest kluczowe, aby osiągnąć sukces w roku 2019. Ucz się na błędach, korzystaj ze swoich doświadczeń, skłaniaj się do przemyśleń, formułuj wnioski. Przecież nie warto bezmyślnie przepisać listy postanowień z ubiegłego roku, na ten nadchodzący. Nie powtarzaj działań, które nie przyniosły efektów, nie powielaj schematów, które się nie sprawdziły, nie podejmuj aktywności, które najzwyczajniej w świecie nie przynoszą Ci satysfakcji. To naprawdę w porządku, aby czasem odpuścić. To nie oznaka słabości, a wręcz przeciwnie - siły, niezwykłej samoświadomości. Porzuć cele, które przestały być dla Ciebie priorytetem. To naturalne, zmiana upodobań a nawet przekonań, jest częścią naszego nieustannego rozwoju.

Jakie kategorie pragniesz ulepszyć w swoim kole życia?

wartości w życiu, wyznaczanie celów

Osobiście bardzo lubię tę metodę, pomyślałam więc, że będzie fantastycznym elementem definiującym noworoczne cele i plany. Rysując takie koło, które zawiera osiem głównych obszarów naszego życia, możesz spojrzeć na nie, tak nieco z oddali, zupełnie na chłodno, spostrzec je takim jakie faktycznie jest. Dla wielu osób wykonanie takiego diagramu może być naprawdę odkrywcze i ukazujące zupełnie nieznaną lub ukrytą perspektywę. Dlatego uważam, że warto wykonać to ćwiczenie właśnie na początku roku, by podjąć działania w odpowiednich obszarach.  Gdy już podzielisz koło  na odpowiednie kategorie: zdrowie, miłość, kariera, zabawa, relacje, otoczenie, pieniądze i rozwój osobisty; stwórz dziesięć poziomów zadowolenia. Następnie w każdym obszarze, określ swoją satysfakcję z danego aspektu, w skali od 1 do 10. Możesz również zaznaczyć pożądany poziom satysfakcji, do którego będziesz dążyć. Takie graficzne zaprezentowanie Twojego życia, z pewnością podsunie Ci działania i aktywności, które warto rozpocząć i doskonalić w tym roku. Gdy już skończysz, schowaj tę kartkę do kalendarza (bądź najlepiej stwórz diagram właśnie w kalendarzu) lub zrób po prostu zdjęcie, aby pod koniec roku skonfrontować się z postępami w danych obszarach. Gwarantuję Ci, że będzie to niesamowite doświadczenie, a z pewnością odkrywcze :)

Oś czasu 2019

jak wyznaczyć cele

Stworzenie takiej osi czasu, również będzie niezwykle pomocne. Umieszczenie w czasie planów i celów rocznych, jest niezwykle istotne. Z pewnością sprzyja to ich realizacji. No bo jest różnica między: chcę pojechać nad morze, a - wyjeżdżam nad morze podczas tegorocznej majówki, prawda? :) Więc zastanów się proszę, jakie plany i cele są możliwe do umieszczenia na takiej osi. Śmiało możesz nanieść na nią wszystkie ważne wydarzenia, podobnie jak ja to zrobiłam.

Czy aby na pewno Twoja drabina przystawiona jest do odpowiedniej ściany?

Z pewnością po przejściu a chociażby przeczytaniu powyższych punktów, w Twojej głowie stworzył się pewien plan, mniejszy lub większy, ale jest. Masz mniej więcej zarys swoich postanowień (oh, nienawidzę tego określenia!). Teraz proszę, przyjrzyj się im jeszcze raz i zadaj sobie pytanie: czy moja drabina przystawiona jest do odpowiedniej ściany? Dziwne, co? Już tłumaczę. Często obieramy sobie cele, uporczywie dążymy do nich, jednak zupełnie bez namysłu. Uważam, że jest to niezwykle trafna metafora. Drabina jest naszą drogą, naszą wspinaczką. Jednak jeżeli będzie prowadzić do nieodpowiedniego celu, będzie prowadzić w złym kierunku, to to że nawet osiągniemy szczyt, nic nie wniesie do naszego życia. Zadbaj proszę, aby Twoje zmagania prowadziły do celów, których faktycznie pragniesz, których wyczekujesz w swoim życiu. Niech właśnie już ta droga będzie nagrodą, nie cel sam w sobie, niech będzie przyjemnością, ekscytującym wyzwaniem, pożądanym działaniem. Przystaw więc swoją drabinę do odpowiedniej ściany.

Cele powinny być SMART

Sprecyzowane - Cele powinny przyjmować bardzo jasną formę. Formę, która nie pozostawia miejsca na ewentualne niedomówienia. Więc co chcesz osiągnąć? Czego Twój cel dotyczy? I co ważne, a często pomijane: dlaczego chcesz go osiągnąć? Punktem wyjścia do celów SMART będą stwierdzenia takie jak: oszczędzę pieniądze, schudnę, będę ćwiczyć jogę.

Mierzalne - To aby Twoje cele były mierzalne jest niezwykle istotne. Nada to możliwość śledzenia Twoich postępów. Sprawdzi się tu podzielenie Twojego wielkiego celu, na małe, poszczególne kroczki. Sprecyzuj też, co określi osiągnięcie Twojego celu. Więc ile chcesz oszczędzić? Jaką wagę chcesz uzyskać? Ile razy w tygodniu będziesz ćwiczyć tę jogę?

Atrakcyjne - To logiczne, że jeżeli cele będą wydawały się atrakcyjne, chętniej będziemy do ich realizacji przystępować.W tym punkcie warto również zadać sobie odwieczne pytanie: DLACZEGO? Dlaczego to robisz? Dlaczego jest to dla Ciebie ważne? Jakie korzyści uzyskasz z wypełnienia tychże postanowień?

Realistyczne - W tym punkcie chodzi o określenie naszych faktycznych zasobów jakie posiadamy, aby zrealizować dane cele. Czy mamy możliwości, czas? A nad czym jeszcze musimy popracować? Jakie działania musimy podjąć, by realizacja danego celu była w ogóle możliwa możliwa? 

Terminowe - Myślę, że osadzenie celów w czasie jest jednym z najważniejszych kwestii. Wyznaczenie daty, bądź okresu, w którym dany cel powinien się ziścić, z pewnością przyczyni się do wzrostu motywacji w jego realizacji. Więc do kiedy chcesz osiągnąć wymarzoną wagę? Kiedy wyjedziesz w wymarzone miejsce?

Zasada 1%

To banalnie prosta zasada, która działa wręcz cuda! Aby być na bieżąco z realizacją swoich celów, każdego dnia zadaj sobie pytanie: co mogę dziś zrobić, aby przybliżyć się do mojego celu o 1%? Wykonanie najmniejszej aktywności, niewielkiego ruchu w stronę osiągnięcia Twojego celu, posuwa Cię do przodu. No a jeżeli każdego dnia, przybliżysz się o 1%, to chyba logiczne, że po upływie 100 dni, cel zostanie osiągnięty? :) Proste, a zarazem genialne!

Moje (wybrane) cele i plany na 2019 rok

To oczywiście nie wszystkie cele i plany jakie sobie postawiłam, choć i tak tych zaprezentowanych jest naprawdę sporo. Niektóre cele pragnę jednak zostawić dla siebie. Więc oto aktywności, które pragnę rozpocząć w 2019 roku, i którymi mogę się z Tobą podzielić :)

Bieganie 5km i praktykowanie jogi 2 razy w tygodniu - Pragnę wrócić do biegania, które z początku było dla mnie naprawdę wielkim wyzwaniem, ale z każdym kolejnym dniem stawało się przyjemnością i przynosiło ogromną satysfakcję. Na dniach poczynię zakupy, ponieważ niestety nie posiadam odpowiedniej odzieży na tę porę roku i startuję! :) O wspaniałych właściwościach jogi chyba nie muszę znów wspominać, jednak gdzieś ta systematyczność ostatnimi czasy, uciekała mi przez palce - pragnę to zmienić, a dwa dni w tygodniu są naprawdę do wykrzesania :)

Stworzenie nawyku codziennego czytania - Punkt dotyczący książek gości na mojej noworocznej liście każdego roku. Z tym, że zawsze wywierałam na sobie niepotrzebną presję: przeczytaj 24 książki, przeczytaj 36 książek, 40, 50. Czytanie jest wspaniałą aktywnością, która powinna być przyjemnością, a takie konkurowanie z poprzednioroczną sobą tę przyjemność skutecznie gasi. Dlatego w tym roku, będę pracować nad codziennym czytaniem, nad wyrobieniem nawyku, bez określenia konkretnej liczby książek.

Praktykowanie wdzięczności - Już nie istotne czy na papierze, czy zaledwie w głowie. Pragnę każdego dnia wyłonić choć jedną rzecz, za którą jestem wdzięczna. To pozwoli mi dostrzec małe rzeczy, nie lekceważyć tych drobnych codziennych sukcesów. Kiedyś ten nawyk wspaniale się u mnie sprawdzał, więc niech i rok 2019 przemija pod hasłem wdzięczności!

Udzielanie się charytatywnie - Mam wielką potrzebę pomagania, stąd pewnie wybrany przeze mnie zawód. Jednak dodatkowo pragnę znaleźć czas na pomoc tym najbardziej potrzebującym. Poważnie myślę o fundacji Ewy Minge - Black Butterflies, gdzie pomoc niesiona jest osobą z chorobą onkologiczną. Odbywając praktyki w szpitalu wojewódzkim i na takim oddziale się znalazłam, co bardzo na mnie wpłynęło i dało bardzo do myślenia.

Uczęszczanie do teatru - Ta aktywność zawsze była dla mnie przyjemnością. Jednak gdzieś zupełnie zeszła na dalszy plan. Tego roku chciałabym ją wznowić. Nawet już mam bilety na fantastyczny spektakl! :)

Stworzenie pielęgnacji w duchu Zero Waste - Większość moich kosmetyków znajduje się w szklanych opakowaniach. Jednak największe wyzwanie wyczuwam w szamponie. Coś czuję, że czeka mnie wiele testów i poszukiwań. Nie lada wyzwaniem będzie znalezienie szamponu w szklanym opakowaniu czy też w kostce.

Ograniczenie zużycia plastiku do minimum - Rok 2018 był rokiem niezwykle ekologicznym :) Jednak nie idealnym. Chciałabym zastanowić się nad możliwymi alternatywami głównie dla żywności w plastikowych opakowaniach. Pragnę zmniejszyć zużycie plastiku jeszcze bardziej w ubiegłym roku.

Robienie etycznych zakupów w duchu patriotyzmu konsumpcyjnego - No właśnie, to jeden z ciekawszych punktów, jakie udało mi się zapisać. Na hasło etyczne zakupy, od razu moje myśli wędrują w stronę zakupów w lumpeksie. Ale nie wszystko można znaleźć w second handzie, prawda? Więc będę starała się omijać sieciówki szerokim łukiem i korzystać z naszych polskich zasobów, kupować od polskich marek i projektantów. Jeżeli chodzi o patriotyzm konsumpcyjny, to również będę się go trzymać w dziedzinie kosmetycznej. Mamy zbyt wiele wspaniałych, naturalnych i etycznych polskich marek, by szukać cudów za granicą :)

Romantyczne wyjazdy weekendowe o każdej porze roku - Przynajmniej jedna randka (przeważnie sushi i kino <3) w miesiącu, stała się naszą tradycją. Jednak tak bardzo lubimy te wspólne momenty, że z Mężem postanowiliśmy sobie za cel, zrealizowanie czterech weekendowych wyjazdów. Jeden na każdą porę roku. Stawiamy oczywiście na polskie rejony, bo odnosimy wrażenie, że niewystarczająco znamy nasze piękne polskie zakątki.

Obrona pracy magisterskiej i rozpoczęcie studiów podyplomowych - No tak, to coś wielkiego! Właśnie dosłownie za moment stanę się magistrem psychologii, spełnię swoje najskrytsze marzenie, które noszę w sercu od 7 roku życia :) Teraz czas na obranie dalszej drogi. Dzięki odbytym praktykom w szpitalu na przeróżnych oddziałach, zdefiniowałam swoje dalsze plany zawodowe. Już wiem, którą ścieżką podążać.

To ważny dla mnie post, mam nadzieję że i dla Ciebie taki będzie :) Przekazałam Ci w nim najlepsze metody jakie znam, na wyznaczenie sobie celów. Metody, które sama stosuję, które przetestowałam setki razy. Metody, które się naprawdę sprawdzają. Reszta należy do Ciebie. Samo przeczytanie tego postu, niestety wciąż nic nie zmieni. Konieczne jest podjęcie działania - i tego właśnie Ci życzę. Zacznij jak najszybciej pracę nad tym, co jest dla Ciebie ważne. Nie trać ani chwili, na życie, którym nie chcesz żyć. Zdefiniuj obszary, które wymagają pracy, znajdź aktywności które pragniesz podjąć. Zacznij żyć swoim wymarzonym życiem - to wbrew pozorom nic trudnego :)

PS. Pewnie wiele z Twoich postanowień będzie nosiło miano nawyków, dlatego nie martw się - kolejny post będzie o ich tworzeniu :)

A Ty stawiasz sobie cele? W jaki sposób to robisz i z jakim efektem? Co się u Ciebie sprawdza, a co nie? Czy któreś z przedstawionych metod są dla Ciebie nowością? Jakie aktywności pragniesz rozpocząć w 2019 roku? Dlaczego ten rok będzie dla Ciebie wyjątkowy? :)



40 komentarzy:

  1. Jeśli mam cel, to po trupach, konsekwentnie do niego dążę 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nie lubię tego stwierdzenia "po trupach", ale wiem, że chodzi Ci o wytrwałość, dlatego tak trzymaj <3

      Usuń
  2. Ja też od jakiegoś czasu nie robię postanowień, bo "postanowienie" kojarzy się z przymuszaniem się do czegoś, z poświęcaniem siebie i czymś nieprzyjemnym. A ja nie znoszę gdy ktoś mnie zmusza, a tym bardziej nie znoszę zmuszać się sama.
    Wiec mam plany - plany które rozważę czy zrealizować, po drodze 5 razy zmienię, a być może wywalę - bo tak. I nie będę się z niczego rozliczać.
    W grudniu podsumuję rok na zasadzie faktów - co zrobiłam, co było ważne, co osiągnęłam, co się wydarzyło - niezależnie od planów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli masz takie podejście jak napisałam w poście :) To bardzo skuteczne, mi również postanowienia właśnie tak się kojarzą, dlatego ich nie wyznaczam :) Za to zawsze formułuję plany i cele :)

      Usuń
  3. Coś w tym jest :). U mnie zawsze były postanowienia i niewiele z nich wynikało i w sumie przez to kompletnie przestałam cokolwiek planować. Może zwykła prosta zmiana na cele itp. by to zmieniła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę prosta, ale niezwykle efektywna zmiana! :) Bo cele i plany zawsze mogą się zmienić, są tak naprawdę zależne od Ciebie, od sytuacji, a nawet od samopoczucia :) Są przede wszystkim elastyczne! A postanowienia to właśnie taki żmudny proces, z góry nakazany, który z automatu budzi ten opór wewnętrzny. Więc naprawdę warto przeformułować je na cele i plany, zrobi to ogromną różnicę! :)

      Usuń
  4. Ta zasada 1% jest bardzo logiczna i jaka prosta. Rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, bardzo ją lubię ponieważ daje niesamowite efekty w krótkim czasie! :)

      Usuń
  5. Chyba właśnie rozwiązałaś mój odwieczny problem i faktycznie zacznę przelewać swoje najważniejsze cele na kartkę :). Widzę, że masz wiele ciekawych, ambitnych planów, brawo :). A te romantyczne wyjazdy weekendowe bardzo mi się podobają, mam nadzieję, że pojawi się choć jedna relacja z podróży po naszej pięknej Polsce :).
    Powodzenia w obronie, mnie za rok czeka to samo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle mnie to cieszy kochana! :) Oj, szczerze to nawet o tym nie pomyślałam, ale to świetny pomysł! :* Nie dziękuję, aby nie zapeszać! :) Wtedy ja będę trzymać kciuki! :*

      Usuń
  6. ja chcę w tym roku ogarnąć ślub i wesele:D oby się udało xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam mocno kciuki, najfajniejszy czas przed Tobą! :) Mi przygotowania sprawiały niezwykłą frajdę. Mam nadzieję, że troszkę pomogę Ci moją ślubną serią, bo znów ją wznawiam :)

      Usuń
  7. Nie praktykuję rozrysowywania swoich celów, bo mam poczucie, że marnuję na to swój cenny czas :D Wolę działać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne podejście! :) Jednak mi graficzne przedstawienie wiele ułatwia, skłania do przemyśleń i odkrywa sfery, nad którymi można byłoby faktycznie popracować :) Więc do wyznaczenia sobie planów i celów zawsze taką metodę stosuję by umieścić je konkretnie w czasie :)

      Usuń
  8. U mnie zawsze brakuje systematyczności... I w tym roku chcę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, niby tak ogólnie a systematyczność tak wiele zmieni! :) Powodzenia :*

      Usuń
  9. Nigdy nie robiłam noworocznych postanowień. W tym roku przyszło mi to tak naturalnie bez większego planowania... zobaczymy jak to wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc trzymam mocno kciuki by wszystko się udało zrealizować :*

      Usuń
  10. Ja chyba rysować nie będę - raz, że talentu plastycznego mam jak słoń wdzięku, a dwa, że ciężko narysować kiedy uda mi się te 20 kilo zrzucić ;) Ale mam pewien pomysł, który testuję w tym roku. Zwykle pierwszego stycznia rzucałam się w wir zmian - na śniadanie zielone smoothie, potem trening, potem sesja medytacji, porządki w szafach, nauka języka - wszystko na raz. Nie dawałam rady ciągnąć tego dłużej niż 2-3 dni. A często już ten pierwszy trening przegrywał z kacem :D W tym roku postanowiłam zacząć powoli. Główny cel - schudnąć, bo po lekach przybrałam 20 kilo i jest słabo. Więc zaczęłam liczyć kalorie. Jak się w tym oswoję wprowadzę trening. Tez się na jogę zdecydowałam na początek :) Chcę być też bardziej zorganizowana (i ogólnie ogarnięta), ale małymi kroczkami zaczęłam od przygotowania ubrania i śniadania do pracy dzień wcześniej, żeby nie prasować w panice bluzek rano. Na listy "to do" przyjdzie czas później. Dopiero 3 dni, ale mam przeczucie, że to może zadziałać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może wyznacz sobie zamiast 20kg od razu, to cele krótkoterminowe? :) Np 5kg na kilka miesięcy? :) Będzie łatwiej :* Oj tak, małe kroczki są bardzo ważne. Dzięki temu z pewnością uda Ci się osiągnąć Twój główny cel! Życzę Ci powodzenia i wytrwałości przede wszystkim :)

      Usuń
  11. Ja postanowień na nowy rok nie robiłam nigdy (i nadal nie robię). U mnie cele przychodzą z czasem, miesiąc po miesiącu coraz to nowsze, a ja po prostu staram się je regularnie spełniać i nie ukrywam, że dobrze mi to wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie świetnie, tak trzymaj! :) Ja również nie ukrywam, że cele wyznaczam sobie także w ciągu roku, jednak początek roku tak jakoś skłania mnie do przemyśleń i wiele planów tworzy się samoistnie :)

      Usuń
  12. Ja boję się szczegółowo wszystko planować , bo plany moje często się krzyżują. Jednak przed większym życiowym wyzwaniem planuję dokładnie i wszystko mam zapięte na ostatni guzik. Wszystkiego dobrego na ten nowy rok życzę i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dlatego wolę określenie plany - bo tak jak mówisz, los może je pokrzyżować - wtedy nie ma takich wyrzutów sumienia, że się nie udało :) Dziękuję kochana i Tobie również życzę wszystkiego co najpiękniejsze <3

      Usuń
  13. Ja nie planuje, bo wiem z doświadczenia, że życie jest nieprzewidywalne. Planuje, owszem ale małe rzeczy, nie porywam się z motyką na słońce typu zakup podróży dwa lata do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie dlatego planuję a nie wyznaczam postanowienia :) Bo plany zawsze mogą ulec zmianie :) Ja osobiście cenię sobie tę świadomość co mniej więcej chciałabym osiągnąć w danym roku. Czuję wtedy taką sprawczość, kieruję swoim życiem w pożądanym kierunku :)

      Usuń
  14. jutro powracam do Ciebie, bo dzisiaj nie mam na to warunkow... i korzystam z kola. super pomysl! dla mnie chyba moze sie wlasnie okazac baaardzo pozyteczne. uwielbiam Twoj rodzaj planowania :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę! Mam nadzieję, że ta metoda okaże się dla Ciebie pomocna :* Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  15. U mnie z postanowieniami ambitnie - część z nich również dotyczy biegania;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nigdy nie spisywałam sobie żadnych postanowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czasami naprawdę warto, jeżeli masz jakieś większe plany bądź cele do osiągnięcia :) To niezwykle motywuje :)

      Usuń
  17. Ten post jest bardzo przydatny. Postanowienia w większości przypadków nic nie wnoszą do naszego życia. Natomiast cele czy plany jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, super że tak uważasz :) Oj tak, przekonałam się na własnej skórze :)

      Usuń
  18. Również lubię planować. W tym roku zrobiłam sobie własny BUJO :) Na pewno skorzystam z twoich porad. Powodzenia w osiąganiu tych celów! :D

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo mnie to cieszy <3 W Bujo będzie to fajnie wyglądać, gdy wszystko będziesz miała w jednym miejscu :) Nie dziękuję, aby nie zapeszać :*

      Usuń
  19. Pomysły super, aczkolwiek ja nie ustalam postanowień noworocznych, bo dla mnie to bez sensu. W sensie uważam, że nowa liczba przy roku to nic wow. Jak będę chciała c
    oś zmienić to to zrobię. Jednak trzymam kciuki za Twoje postanowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zmiany powinno się wprowadzać na bieżąco :) Jednak dla mnie nowy rok jest stanowi pewnego rodzaju wyznacznik, aby rozliczyć się z tych poprzednich planów i celów, jak i zaplanować te przyszłe :) Bo też bez sensu coś planować i nie osadzić tego w czasie, stąd właśnie na początku roku przyglądam się temu wszystkiemu :) Dziękuję!

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)