1/23/2019

Błędy w pielęgnacji! 10 grzechów głównych

Dziś chciałabym zwrócić Twoją uwagę na często pojawiające się błędy w pielęgnacji, które odkryłam nie tylko u siebie, ale też u moich bliskich. To takie (nie)prawidłowości, które nagminnie powtarzamy, a które naprawdę poważnie mogą zaszkodzić naszej cerze. Przyjrzyjmy się więc 10 grzechom głównym w pielęgnacji, które udało mi się wyłapać na przestrzeni czasu!

1. Nieczytanie składów

10 grzechów głównych w pielęgnacji

Choć świadomość konsumencka wzrasta, to jednak jeżeli chodzi o składy, to wciąż chętniej czytamy żywnościowe, niż kosmetyczne. Skóra jest naszym największym organem, dlatego warto odpowiednio o nią zadbać, rozpoczynając od świadomości tego, co na nią nakładamy. Warto przyjrzeć się zawartości stosowanych kosmetyków. Nie wielu z nas zdaje sobie sprawę co nas truje i szkodzi naszemu zdrowiu w kosmetykach. Ja również przez dłuższy czas nie miałam pojęcia, jakie substancje znajdują się w popularnych kosmetykach i czym może skutkować ich nagminne stosowanie. Wiele z powszechnie stosowanych preparatów drogeryjnych zawiera substancje drażniące, a nawet rakotwórcze. Weźmy choćby pastę do zębów! Czym więcej piany i czym bardziej mrowi, tym Twoja jama ustna jest czystsza, prawda? Nic bardziej mylnego. Piana i uczucie mrowienia, uzyskuje się za pomocą licznych środków drażniących i znieczulających, które oddziałują na Twoje dziąsła, podniebienie i język - i to wbrew pozorom z czystością nie ma nic wspólnego. Rozważ proszę sięgnięcie po naturalne opcje, wyjdzie Ci to tylko na zdrowie! :)

2. Niestosowanie się do zaleceń producenta

Przyznaj się, kiedy ostatni raz przeczytałaś zalecenia producenta, danego produktu? A już nie wspomnę o ich faktycznym zastosowaniu! :) To niezwykle często popełniane błędy w pielęgnacji, przez które możemy wpędzić naszą skórę w poważne tarapaty. Zanim dany kosmetyk zostanie wypuszczony na rynek, jest poddawany dogłębnej analizie i szeregom testów. Więc to, co widnieje na ulotce, powinno być dla Ciebie święte. Bo tylko taka ilość i tylko taki czas stosowania - zagwarantuje Ci pożądane efekty; tylko taki sposób wydał się producentowi stosowny. Bo chyba ciężko znaleźć produkt, z zaleceniem "nakładaj i stosuj ile chcesz" :) A już tak na poważnie - nie stosując się do zaleceń producenta, możemy poważnie zaszkodzić naszej skórze. Jeżeli peeling enzymatyczny posiada zalecany czas 15 minut, to dokładnie tyle powinniśmy go trzymać, nie mniej, nie więcej - a w szczególności z naciskiem na to drugie. Jeżeli maska oczyszczająca na twarzy powinna pozostać 10 minut, to nie czekamy, aż zacznie mrowić i piec! Bo często spotykam się ze stwierdzeniem "jeszcze nic nie czuję, więc potrzymam dłużej". Wyeliminuj takie błędy w pielęgnacji, bo efekt może być zupełnie odwrotny do zamierzonego! Poważną krzywdę można sobie zrobić nawet najdelikatniejszym peelingiem enzymatycznym, jeżeli stosuje się go nieprawidłowo.

3. Za duża ilość kosmetyku

Czy Ty również masz tendencję do przesadzania z ilością kosmetyku? Obstawiam, że sobie nie żałujesz :) Ale w tym przypadku, wcale więcej nie znaczy lepiej! Nawet jeżeli będziesz posiadać najwspanialszy krem super nawilżający, bądź nawet przeciwtrądzikowy - a nałożysz go stanowczo za dużo, Twoja skóra najzwyczajniej w świecie tego nie przerobi. Nadmiar kosmetyku zalegnie w porach i choćby był to preparat z założenia zbawiennie działający na niedoskonałości, to może spowodować znów efekt odwrotny do zamierzonego! Bo to, że nałożysz więcej - wcale nie oznacza, że preparat będzie działał lepiej, wręcz przeciwnie. Więc w przypadku ilości kosmetyków, postaw na minimalizm - tutaj mniej  naprawdę znaczy więcej :)

4. Zbyt mocne i zbyt częste oczyszczanie

Błędy w pielęgnacji często charakteryzują się po prostu przesadzaniem - tak jak w punkcie powyższym z ilością, tak można również przesadzić z intensywnością i częstotliwością. Zbyt silnie działające produkty oczyszczające, stosowane stanowczo zbyt często, mogą wprawić stan Twojej cery w błędne koło. Preparaty silnie oczyszczające, jak np. glinka czy wbrew pozorom peelingi enzymatyczne (które działają również w głębszych warstwach skóry) mogą wzmagać pojawianie się zmian, jeżeli używane są nieprawidłowo. Zbyt mocne preparaty naruszają warstwę hydrolipidową (naturalna warstwa ochronna skóry), w efekcie czego skóra zaczyna produkować podwójną ilość sebum, aby nadrobić wcześniejszy deficyt. A czym więcej sebum, tym większa skłonność do powstawania niedoskonałości - i koło się zamyka. Dlatego wracamy do punktu drugiego i skrupulatnie, krok po kroku stosujemy preparaty, jak producent zalecił :)

5. Zbyt krótki czas oczyszczania

Sama się na tym złapałam, gdy Mąż sprezentował mi Foreo Lunę mini 2. Czas oczyszczania za jej pomocą, wydał mi się wiecznością! Mimo, że wcześniej byłam przekonana, że oczyszczam moją buzię zupełnie prawidłowo. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy po kilkunastu dniach, odwieczny problem z małymi krostkami zniknął, a zaskórniki zaczęły się zmniejszać! Więc przypatrz się uważnie temu pozornie łatwemu i oczywistemu etapowi - być może tutaj tkwi problem. Aby wyeliminować kolejne błędy w pielęgnacji, naprawdę przyłóż się do tego etapu. Dopiero prawidłowo oczyszczona skóra, jest gotowa na przyjęcie kolejnych dobroczynnych składników, które masz zamiar nałożyć, w dalszej kolejności. Więc warto o ten etap zadbać w szczególności.

6. Brak obserwacji potrzeb skóry

Nasza skóra ciągle się zmienia, czasami szybciej, czasami wolniej - ale jednak. Zmieniają się jej potrzeby, czy to za sprawą pory roku, zmiany trybu życia, czy stosowanych preparatów. Błędy w pielęgnacji pojawiają się i w tej kwestii; bo jakże często obserwujesz swoją skórę? Jak często reagujesz na jej faktyczne potrzeby? Jak często jej po prostu słuchasz? Czy nie masz tendencji do używania jednego preparatu, do momentu aż się skończy? Często jest tak, że ignorujemy sygnały, które daje nam nasza cera: nienaturalne uczucie ściągnięcia po żelu myjącym, wcale niewchłaniająca się warstwa kremu, czy serum, które powoduje zaczerwienienie. Czy reagujesz? Czy może używasz danego kosmetyku przez kolejne pół roku, aż do momentu gdy dobije dna? Mam nadzieję, że bacznie obserwujesz swoją skórę i uwzględniasz jej kapryśne potrzebny :)

7. Nadinterpretacja "problemu"

Komu się to nie zdarzyło!? :) Zwłaszcza w nastoletnim życiu, gdy byłam niezwykle wyczulona na temat swojego wyglądu - trzy wypryski na czole, oczywiście oznaczały cerę tłustą i trądzikową. Być może również masz tendencję do zaogniania faktycznego problemu? Nie? Przekonajmy się :) Czy mając problem dajmy na to, z zaskórnikami na brodzie i nosie, przypadkiem nie nakładasz na całą swoją twarz, aż po linię włosów i oczywiście szyję - masek oczyszczających, peelingów czy glinek? Bądź mając suche policzki, nakładasz tłuste kremy na nos, brodę i czoło, gdzie pojawiają się zaskórniki? Trafiłam w sedno? :) Warto podejść do tego tematu zupełnie na chłodno. Proponuję wstukać w Google nazwę skóry bądź problemu, jaki (wydaje Ci się, że) posiadasz. Jak taka cera wygląda? Czym się charakteryzuje? Ja wpisując "cera trądzikowa", za każdym razem, nawet w tych gorszych okresach, dziękowałam losowi, za obecny stan mojej cery. Więc określ jaki faktycznie rodzaj cery posiadasz, z jakim problemem się zmagasz. 100% pewności da Ci wizyta u dermatologa lub kosmetologa. Dopasowanie kosmetyków, typowo do Twojej cery jest niezwykle istotne. Choć wystrzegałabym się drogeryjnych produktów do cery mieszanej i trądzikowej, to może tylko zaostrzyć problem.

8. Brak punktowej pielęgnacji

Ten punkt, ściśle łączy się z powyższym - to często pojawiające się błędy w pielęgnacji, które zauważam. Jakoś ignorujemy fakt, że nasza cera, może mieć różne kombinacje, że może być mieszana - tłusta w strefie T, a sucha na krańcach; że możemy zmagać się z różnymi problemami w danym czasie. Niekiedy punktowe działanie jest naprawdę konieczne. Zwłaszcza jeżeli problem faktycznie koncentruje się w konkretnym obszarze. Więc jeżeli zmagasz się z zaskórnikami na brodzie i nosie, a reszta Twojej buzi jest ich pozbawiona, naprawdę nie ma potrzeby nakładania silnie oczyszczających masek na całą jej powierzchnię kilka razy w tygodniu. Więc zanim cokolwiek nałożysz na całą twarz, proszę  zastanów się najpierw, czy rzeczywiście we wszystkich obszarach jest to konieczne. Może należy zadziałać punktowo? 

9. Zbyt rzadkie czyszczenie akcesoriów pielęgnacyjnych i makijażowych

10 grzechów głównych

Przyznaj się - jak często dbasz o tego typu akcesoria? Czy wiesz, że jeżeli wszystkie inne błędy w pielęgnacji nie wchodzą w grę, a folgujesz sobie nieco w tym obszarze - tutaj może tkwić problem? Bakterie gromadzą się na takich akcesoriach niezwykle chętnie. Zwłaszcza na tych, które znajdują się w łazience i mają styczność z produktami płynnymi, bądź samą wodą. Dlatego najlepiej czyść je dokładnie po każdym użytku. Nie zapominaj o pędzlach, które powinny być czyszczone (minimum) raz w tygodniu! Nie pozwól, aby wszystkie harcujące bakterie z akcesoriów, dostały się na Twoją buzię. Przecież wiesz jak to się skończy? :)

10. Brak systematyczności

Jest i mój ulubieniec - systematyczność! Gdy słyszę "to wcale nie działa", to czym prędzej pytam jak długo i jak często dany preparat jest stosowany. Po pierwsze, jak wiadomo z poprzednich punktów - należy stosować się do zaleceń producenta, w większości przypadków będzie uwzględniona częstotliwość stosowania, ale niekiedy też czas oczekiwania na efekty. Jeżeli pragniesz uzyskać jakiekolwiek rezultaty, za pomocą danego preparatu - to kluczem do sukcesu jest właśnie systematyczność. To, że raz na kilka tygodni, wysmarujesz się od stóp do głów balsamem, nie sprawi, że Twoja skóra na co dzień będzie aksamitna (i oczywiście analogicznie do wybranych przez Ciebie preparatów) :) Kosmetyki potrzebują czasu, a Ty musisz uzbroić się w cierpliwość - naprawdę warto!


To wszystkie błędy w pielęgnacji, jakimi chciałam się z Tobą podzielić. Myślę, że kilka pozycji, znajdzie się i na Twojej liście grzechów :) Warto rozpocząć od eliminacji tychże punktów, bo być może, któryś z nich właśnie stanowi problem. Przyjrzyj się więc swojej pielęgnacji i poszczególnym krokom. Czy aby na pewno wszystkie są idealne?

A Ty jakie błędy w pielęgnacji popełniasz? Jakie są Twoje kosmetyczne grzechy główne? Może odkryłaś już coś, co negatywnie działa na Twoją skórę? Co ma największy wpływ na Twoją cerę?

54 komentarze:

  1. Ja niestety jestem winna zbyt rzadkiemu czyszczeniu pędzli :( Zgadzam się ze wszystkimi wymienionymi punktami, zwłaszcza niestosowanie się do zaleceń wychodzi zwłaszcza jak się czyta recenzje w internecie i ktoś krytykuje kosmetyk, który po prostu był przewidziany do innego typu cery ;)

    P.S. Nowy szablon bloga wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio też przeholowałam i widać tego małe efekty w postaci kilku niespodzianek. Także teraz będę tego bacznie pilnować, powiadomienia w telefonie już ustawione, polecam zrobić to samo haha <3 Oj tak, czasami faktycznie ma to miejsce i sypią się recenzje negatywne, zupełnie niepotrzebnie :) A dziękuję, świetnie, że przypadł Ci do gustu! :*

      Usuń
  2. Przyznam, że brak jest u mnie przede wszystkim systematyczności, ale pracuję nad tym! 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najważniejsze! <3 A akurat systematyczność baaardzo dużo zmienia i przynosi najlepsze efekty :)

      Usuń
  3. Wydaje mi się, że u wielu osób może być problem zwłaszcza z punktem 9 ;) A potem wszystko się roznosi po skórze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zgodzę się! :) Sama jestem winna w tym punkcie, ale moja cera szybko mi te błędy uświadamia :P

      Usuń
  4. Niby zdaje się to takie oczywiste i proste, a jak się okazuje niekoniecznie. Bardzo ciekawy wpis! Akurat ja muszę zwrócić większą uwagę na dłuższe oczyszczanie twarzy, systematyczność i stosowanie się do rad producentów. Zazwyczaj nie wytrzymuję trzymania kosmetyku na twarzy dłużej niż 10 min ;D Nudzi mi się, spieszy mi się itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to przecież takie oczywiste a rzadko kto się do tego faktycznie stosuje :) Bardzo się cieszę, że wpis przypadł Ci do gustu :* Ale to i tak lepiej w tę stronę, niż żeby przedobrzyć i trzymać np. godzinę! A znam takie przypadki :)

      Usuń
  5. Popełniam kilka z tych błędów niestety, ale staram się to poprawić i np teraz czytam skład kosmetyków, często nie wiem z tego za wiele, ale czytam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo rozbawił mnie Twój komentarz, Twoja szczerość jest wspaniała! :) Ale nie martw się, to kwestia wprawy - za którymś razem już zapamiętasz jaka nazwa czemu odpowiada. Jeśli masz ochotę zajrzyj do mojego wpisu o tym co nam szkodzi w kosmetykach - to mój pierwszy wpis z serii o pielęgnacji naturalnej. Tam myślę, że w prosty sposób wyjaśniam co i jak :) Warto na początek po prostu rozpocząć od eliminacji tych negatywnych składników i ten wpis Ci w tym pomoże :)

      Usuń
    2. W takim razie muszę go przeczytać ! Człowiek uczy się całe życie jak to mówią :D dzięki za pomoc, naprawdę z blogów można wiele się nauczyć .. :)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że rozjaśni Ci sprawę dotyczącą składów! :) Myślę, że po to właśnie niektóre blogi powstają, aby podzielić się pewnymi sprawdzonymi sposobami i radami - dla mnie właśnie największym sukcesem będzie, jeżeli choć jedna osoba coś z tego bloga wyniesie/nauczy się <3

      Usuń
  6. chyba największym i najczęstszym błędem jest nie zachowanie higieny sprzętów... nie raz widzę pędzle u kogoś już takie wymymłane że u mnie dawno w koszu by były.. i na pytanie ile go masz a z 2-3 lata, a kiedy myłaś?? nigdy i aż mnie normalnie przeraża to :P a później problemy skórne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie! To bardzo często spotykany błąd, który ma niezwykły wpływ na wygląd naszej cery :)

      Usuń
  7. Wszystkie. No po prostu wszystkie, aż wstyd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma się czego wstydzić! Myślę, że każda z nas ma te "grzechy" na sumieniu :) Ważne, że już wiadomo nad czym pracować <3

      Usuń
  8. Świetne porady - sama przyznaję że czasem wyolbrzymiam problemy na skórze które...znikają samoistnie gdy dam im spokój...ech. W każdym razie w kwestii czyszczenia pędzli i tak dalej zrobiłam ogromny postęp - wpisane w kalendarz - raz w tygodniu muszą być czyszczone!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko! <3 A no i tak się zdarza :) Ja gdy właśnie zaczynam się użalać nad swoją cerą, naprawdę wpisuję w Internet daną frazę i gdy zobaczę jakie ludzie mają problemy, automatycznie mi przechodzi :P Wspaniały sposób! Ja właśnie zapisałam na telefonie, bo moja skóra szybko odwdzięcza mi się pięknym za nadobne :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  9. Z ilością nakładanych kosmetyków faktycznie nie warto przesadzać. Nie zawsze więcej, znaczy lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie kilka lat temu myślałam, że czym więcej nałożę, tym lepiej będzie działać - nic z tego :) Szybko wyciągnęłam wnioski :)

      Usuń
  10. U mnie czasami bywa na bakier z brakiem systematyczności :p Więcej grzechów chyba nie pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) To i tak super, jeżeli większość punktów Ciebie nie dotyczy :)!

      Usuń
  11. Składy dla mnie jeszcze do nie dawna były wielką zagadką, ale jak zgłębiłam temat nie taki diabeł straszny :D Za duża ilość kosmetyków to moja zmora, ale raczej problem w porcjach np. olejku do włosów eh :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, naprawdę to kwestia wprawy :) Szybko wchodzi w nawyk! To miej gdzieś z tyłu głowy, że lepiej dać mniej niż więcej, bo zawsze można dołożyć - odwrotnie już nie bardzo haha :)

      Usuń
  12. Jakbym czytała o sobie haha :D Niektóre z tych punktów naprawdę do mnie pasuję, ale staram się z tym walczyć i moja pielęgnacja idzie w dobrą stronę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że masz tego świadomość :) Teraz tylko to okiełznać :P!

      Usuń
  13. Fajnie że o tym napisałaś ja wielu z tych rzeczy nie stosuje do swojej pielęgnacji :) Muszę trochę poczytać bo często pojawia się mi coś na twarzy i nie wiadomo skąd:(

    Buziaki:*
    Nowy post -> WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zaczęłabym od wyeliminowania właśnie powyższych punktów, powodzenia! :)

      Usuń
  14. Ja niestety nie czytam składu, ciągle o tym zapominam, ale muszę to niebawem zmienić :)
    Super post, pewnie jeszcze kilka błedów mogłabym wyłapać które popełniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ochotę zerknij proszę do mojego pierwszego postu z pielęgnacji o tym co nam szkodzi w kosmetykach - warto zacząć od unikania pewnych składników, a później to tylko już z górki! :)

      Usuń
  15. Przydatny wpis :) Eh, za rzadko myje pędzle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* To tak częsty błąd, że powinnam go przesunąć na początek artykułu haha :)

      Usuń
  16. Systematycznosc przede wszystkim, szczegolnie w demakijazu to obowiazek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zgadza się, dokładny i regularny demakijaż to podstawa :)

      Usuń
  17. Bardzo praktyczny wpis :D Z trzecim punktem zgadzam się, że duża ilość kosmetyków nie popłaca :/ Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! No a wiele osób właśnie lubi sobie nieco więcej nałożyć, jednak wcale nie z korzyścią dla skóry :)

      Usuń
  18. Podoba mi się to podsumowanie. Człowiek czasem szuka problemów wewnątrz, a winna bywa nieodpowiednia pielęgnacja i niedbałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę <3 Tak dokładnie, błędy mogą być naprawdę banalne - a poważnie mogą odbijać się na wyglądzie naszej skóry.

      Usuń
  19. Staram się nie popełniać tych błędów, i z dumą stwierdzam że prawie mi się udało...
    Pisze "prawie",bo moją piętą Achillesa jest punkt numer 1-nie czytam składów.☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak jeżeli masz swoje sprawdzone produkty, to z punktu 1 można Cię rozgrzeszyć, haha :)! Pozdrawiam :*

      Usuń
  20. Ja raczej z pielęgnacją twarzy nie mam problemów, ale rzeczywiście nie jestem konsekwentna w czyszczeniu pędzli. Wierzę, że w bardzo niedalekiej przyszłości zmienię swoje nawyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele z nas ma to na sumieniu :) Wystarczy konsekwencja poprzez wpisanie sobie takiej czynności po prostu do kalendarza :* Powodzenia :)

      Usuń
  21. No cóż. Chyba jak większość mam problem z czyszczeniem pedzli. Robię to raz na miesiąc a czasem i dłużej zdarzy mi się ich nie prać. Echhh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc koniecznie czas na zrobienie miejsca w kalendarzu specjalnie na takie pranko haha :)!

      Usuń
  22. Na szczęście żadnego z tych błędów nie popełniam, ale zauważyłam, że wiele osób kompletnie nie umie czytać składów i u niektórych pędzle/puszki/gąbki w ogóle nie są czyszczone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się - dla większości jeszcze składy to czarna magia. I to odwieczny problem, który nawet tutaj w komentarzach często się powtarza :) A naprawdę warto na to zwrócić uwagę i trochę się do tej czystości pędzli jednak przyłożyć :) Kwestia wyrobienia sobie nawyku - ale no wiadomo, łatwiej powiedzieć, niż zrobić :)

      Usuń
  23. Jak zwykle kolejny bardzo przydatny post :) Ja próbuję się przemóc i zacząć czytać składy kosmetyków, ale jak dotąd dla mnie to czarna magia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie sprawdź mój post, którego link jest w pierwszym akapicie, dzięki niemu z pewnością trochę Ci to się rozjaśni :*

      Usuń
  24. Uff większość już robię - wciąż mam jednak problem z czytaniem składów. I ja mam raczej odwrotny problem, bo łapię się na tym, że nakładam za mało kosmetyku (z oszczędności rzecz jasna, bo taki dobry i drogi). Nad tym muszę jeszcze popracować, bo potem używam jeden krem pod oczy, którym co prawda smaruję się tylko na noc, niemal rok. To często jest dłużej niż ten kosmetyk powinien być używany (bo często jest okres ważności od 0twarcia 6 albo 10 miesięcy)... Więc trochę wstyd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że większość kroków masz za sobą :) Jeżeli masz już sprawdzone produkty, które Ci się sprawdzają - to czytanie składów wcale nie musi być grzechem :) Przypadłość w tę stronę również jest częsta, musisz kochana uważać na te daty bo np. u mnie zaraz po przekroczeniu daty ważności (zwłaszcza w kosmetykach naturalnych) zaraz pojawiają się jakieś podrażnienia, zmiany skórne. Ale to jest do opanowania! Więc nie ma się czym martwić :* Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi spostrzeżeniami <3

      Usuń
  25. U mnie ciężko z systematycznością i czyszczeniem pędzli :) Muszę to koniecznie zmienić.

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)