12/11/2018

Zakupy w lumpeksie - wszystko co musisz wiedzieć!

jak kupować w lumpeksie

Zważywszy na to, że całym sercem jestem za kupowaniem w lumpeksach, ponieważ znajduję same plusy tego przedsięwzięcia - pragnę podzielić się z Tobą wszystkimi moimi spostrzeżeniami, odnośnie tych nieco specyficznych zakupów. Więc jeżeli chcesz wyruszyć na zakupy w lumpeksie, ale nie wiesz co i jak; jeżeli ciekawi Cię moje podejście, moje przemyślenia oraz porady związane z kupowaniem w second-handzie, to serdecznie zapraszam do dalszej lektury! :)

Dlaczego warto robić zakupy w lumpeksie?

Oszczędność - Zakupy w lumpeksie to niezwykła oszczędność pieniędzy. Twój portfel, jak i konto bankowe, naprawdę odetchnie z ulgą! Ceny w lumpeksach są czasami naprawdę wręcz śmieszne. I to niezależnie czy jest to sklep, gdzie kupujesz na wagę, czy rzeczy są już wyselekcjonowane i wycenione. Nawet w tych bardziej "ekskluzywnych" second-handach, ceny nie mogą równać się z tymi w tradycyjnych sklepach. 

Perełki - Zakupy w lumpeksie, dają Ci gwarancję, że dana rzecz jest unikatowa. Nie spotkasz na ulicy połowy ludzi w tej samej koszulce, na imprezie nie natchniesz się na tę samą kreację. Pomijając fakt unikalności; w second-handzie możesz znaleźć markowe rzeczy, ubrania od najlepszych projektantów za grosze, a które normalnie kosztują krocie.

Jakość - Jeżeli coś w lumpeksie wygląda dobrze, to możesz mieć pewność, że i Tobie posłuży na lata! Często możesz znaleźć ubrania z dodatkiem kaszmiru, wełny, jedwabiu - co w sieciówkach praktycznie się nie zdarza. A jeżeli już, to musisz przygotować się na wydatek rzędu kilkuset złotych. W lumpeksie za niebywałą jakość, płacisz grosze. Przykładowo: skórzany pasek z metką, marki Levis, kupiłam w najdroższym dniu za 10zł :)

Moda zatacza koło - W lumpeksie możesz odnaleźć "najnowsze" modowe smaczki. Jak z pewnością zauważasz, moda jest niezwykle powtarzalna, dlatego second-hand jest najlepszym miejscem, aby rozpocząć poszukiwania "najnowszych" trendów. Ujmuję to w cudzysłów, ponieważ chociażby jeansy z lat 90, są dziś niebywałym hitem. A takich spodni w lumpeksach jest tysiące. Zamiast przepłacać w sieciówce, postaw na zakupy w lumpeksie! Bo przecież jak to z trendami bywa, zaraz przeminą.

Przyjazne dla środowiska - Dla mnie osobiście jest to chyba największy plus. Kupowanie w second-handach jest zgodne z filozofią Slow Fashion, o której jeszcze z pewnością przeczytasz na moim blogu. Kupując rzeczy, które już kiedyś zostały wyprodukowane; po pierwsze - zapobiegasz ich zmarnowaniu i trafieniu na wysypisko; po drugie nie przykładasz ręki do rozwoju przemysłu odzieżowego i tekstylnego, który jest jednym z największych przemysłów, które najbardziej przyczyniają się do zanieczyszczenia naszego środowiska; po trzecie - nie wspierasz wielkich marek, którym naprawdę daleko do etyczności i poszanowania pracownika.

Kiedy się wybrać?

Oczywiste jest, że najlepszy towar - jest w dniu dostawy. Z każdym kolejnym dniem, perełek ubywa. Dlatego rekomendowałabym udać się do lumpeksu właśnie wtedy, gdy będzie nowy towar. Wtedy masz największe prawdopodobieństwo, że trafisz na coś wyjątkowego. Dotyczy to zarówno tych second-handów na wagę, jak i tych, gdzie ubrania są już wycenione. Co prawda, tam gdzie ubrania są na wagę, z każdym kolejnym dniem, ceny będą spadać - jednak jednocześnie spada też szansa, na znalezienie fajnych rzeczy.

Zakupy w lumpeksie - ale gdzie tak naprawdę się się wybrać?

Tak jak wspominałam wcześniej - masz do wyboru lumpeksy na wagę i te nazywane przeze mnie "ekskluzywnymi". Osobiście wolę te drugie, ponieważ często są mniejsze, ale też rzeczy są przebrane. Odrzucone są te naprawdę zniszczone, a na wieszakach możemy znaleźć naprawdę fajne pozycje. Praktycznie każda z rzeczy nadaje się do chodzenia - tutaj już wybieramy między stylem, rozmiarem, fasonem, składem. W tych second-handach na wagę, 60% rzeczy to naprawdę takie szmatki, których z pewnością nikt nie założy. Jednak to nie znaczy, że w tego typu sklepach, nie znajdziesz perełek - wręcz przeciwnie. Jednak trzeba brać poprawkę na to, że czas oraz niebywała cierpliwość w tego rodzaju lumpeksach, jest zupełnie konieczna :) Ale sprawa nie tylko polega na tym czy wybrać się do tych lumpeksów na wagę, czy też do tych, gdzie rzeczy są już przebrane i wycenione. Sama bardzo lubię lumpeksy z odzieżą skandynawską i właśnie do takich się tylko udaję. Omijam szerokim łukiem wszelkie typowe cuchnące ciuchlandy, w których można znaleźć naprawdę tylko same (brzydko mówiąc) szmaty i typowo babcine swetry - Tobie radzę to samo :) Naprawdę szkoda czasu, nerwów i węchu :) Jednak rozpoczynając swoją przygodę, musisz to przeżyć na własnej skórze, a raczej nosie. Już po 5 minutach wertowania wieszaków w danym miejscu, będziesz wiedzieć czy warto do danego miejsca wracać.

Przygotuj się fizycznie i psychicznie

 Aby wybrać się do second-handu, a tym bardziej, jeżeli chcesz sobie zrobić rundkę po kilku - musisz się odpowiednio przygotować. Na zakupy w lunpeksie musisz mieć naprawdę dobry dzień. Takie zakupy wymagają dużych pokładów cierpliwości, ale też pozytywnego nastawienia. Jeżeli wstałaś przysłowiową lewą nogą, to naprawdę lepiej odpuścić i pójść innym razem. Zważywszy na to, że musisz przewertować setki wieszaków - postaw na torebkę przepasaną przez ramię, bądź jeżeli to możliwe - najlepiej z niej zrezygnuj. Torebka w lumpeksie to naprawdę dość problematyczna kwestia, uwierz mi :) Z pewnością większość egzemplarzy (a najlepiej wszystkie), powinnaś przymierzyć. Więc zrezygnuj ze skomplikowanych koszul na kilkanaście guzików, ze swetrów, które trzeba przeciągać przez głowę. Po kilku takich przymiarkach - naprawdę ani Twoja fryzura, ani makijaż, ani sweter nie będzie wyglądał dobrze. Dla mnie najwygodniejszą opcją jest tshirt i marynarka bądź rozpinany sweter. Wtedy praktycznie nie musisz sterczeć w niebotycznej kolejce do przebieralni - zsuwasz z ramion marynarkę bądź rozpinany sweter i jesteś gotowa do przymiarki, tu i teraz :)

Na zakupy w lumpeksie zabierz ze sobą koleżankę!

Myślę, że zabranie przyjaciółki na taką wyprawę jest naprawdę świetnym pomysłem. Nie dość, że spędzicie super czas, to jeszcze będziesz mieć ze sobą kogoś, kto Ci szczerze doradzi odnośnie Twoich wyborów. Nie bądźcie tą klientką, która wychodzi z przymierzalni i pyta wszystkich na około: "i jak wyglądam?" - to zdarza się stanowczo zbyt często :) Ja zakupy w lumpeksie uwielbiam robić z moją przyjaciółką - Klaudzikiem. Poza tym - co cztery ręce, to nie dwie :) Biorąc kogoś ze sobą, zwiększasz prawdopodobieństwo, że znajdziecie coś fajnego. Miejcie na uwadze potrzeby drugiej strony przy buszowaniu między wieszakami, ale też komunikujcie - czego wy szukacie. Często jest tak, że z Klaudią natrafimy na coś, co wydaje się być idealne dla tej drugiej. Z pewnością różnicie się stylem, potrzebami, czy rozmiarem - więc nie ma obaw, że będziecie o coś walczyć! :)

To nie są "tylko" zakupy w lumpeksie! - Kupuj świadomie

To, że ceny w tego typu miejscach są naprawdę czasami wręcz śmieszne - nie znaczy, że musisz skończyć z szafą wypełnioną po brzegi. Czasami łatwo wpaść w takie błędne koło zakupów. Tu 5zł, tu 10 tu 2 - przecież się opłaca. I koniec końców - zostajesz ze stertą szmatek, nienadających się do użytku i zerem na koncie. To, że coś jest tanie; nie znaczy, że musi znaleźć się w Twojej szafie. Warto przed jakimikolwiek zakupami stworzyć dokładną listę, tego czego faktycznie potrzebujesz. Przykładowo: zostałaś z jedną parą spodni - więc warto przyjrzeć się tej części garderoby. Zbliża Ci się jakaś rodzinna uroczystość, więc przydałaby się może jakaś sukienka. Idzie zima, więc swetry są również wskazane. Pewnie też płaszcz, który nosisz już czwarty sezon, mógłby zostać wymieniony - przykładów można mnożyć. Dostosuj po prostu tę listę do siebie i swoich potrzeb. Nie kupuj na siłę, a zwłaszcza dlatego - że coś jest tanie. W second-handzie wszystko jest tanie, w porównaniu do tradycyjnych sklepów, więc nie daj się na to złapać :) Ja zawsze idę na zakupy z jakimś wyobrażeniem (bardziej lub mniej konkretnym) czego szukam, to naprawdę bardzo pomaga.

Rób zakupy w lumpeksie jak w każdym sklepie! Nie idź na kompromisy

No właśnie, tak jak wspomniałam powyżej, to że coś jest tanie i się "opłaca" - nie znaczy, że musi trafić do Twojej szafy. Wystrzegaj się tych "opłacalnych" opcji. Bądź bezlitosna na zakupach: gdziekolwiek jesteś, nawet w second-handzie. Sprawdzaj metki, zwracaj uwagę na skład - wybieraj naturalne materiały (bawełna, len, jedwab, wełna, kaszmir), które pozwolą Twojej skórze oddychać i rzeczywiście będą Cię ogrzewać. Unikaj przede wszystkim akrylu i poliestru - te materiały nie przepuszczają powietrza. Jednak powiedz tak viskozie, która co prawda jest sztucznym materiałem, ale posiada wszelkie właściwości bawełny. Przyjrzyj się uważnie danej rzeczy, zwróć uwagę na szwy, sprawdź czy nie ma dziur, plam, przetarć lub zmechaceń. Nie idź na kompromisy, zakochaj się w danej rzeczy - od pierwszego włożenia :)

Przejrzyj wieszak po wieszaku

Nie będę ukrywać, że czasami zakupy w lumpeksie to dość żmudny proces, sama wykonuję takie skrupulatne przejrzenie wieszaków dość rzadko. Ale to za sprawą tego, że wiem czego szukam, jestem świadoma czego potrzebuję. Jednak z pewnością warto dokładnie przewertować wszystkie wieszaki, ponieważ gdzieś pomiędzy nimi mogą się skrywać właśnie te wymarzone perełki. Jednak stosuj się do powyższych punktów - przeglądaj działy i rodzaj ubrań, które rzeczywiście Cię interesują. Jeżeli brakuje w Twojej szafie spodni, poświęć większą uwagę na każdy wieszak ze spodniami. Jeżeli potrzebujesz nowej bluzki, właśnie na ten dział, udaj się w pierwszej kolejności.

Nie zniechęcaj się

Zakupy w lumpeksie wcale nie należą do najprostszych. Często jest tak, że wybierzesz całą stertę rzeczy, a po przymierzeniu, okazuje się, że w żadnej z nich, nie czujesz się komfortowo. Nie ma czym się przejmować - to nawet dobrze! :) Bo nie przynosisz do domu rzeczy, które i tak skończą w czeluściach Twojej szafy. Czasami zdarzy się też tak - że nic Ci się nie spodoba, że nawet nie będzie czego przymierzać. Wtedy się nie zniechęcaj, to też zależy od dostawy, ale również Twoich potrzeb. Kupowanie na siłę nie jest rozwiązaniem. Być może następnym razem, znajdziesz coś niesamowitego :)

jak kupować w lumpeksie

Co warto przejrzeć w lumpeksie?

Jeżeli masz naprawdę sporo czasu, to czasami, gdy już zakończysz poszukiwania w działach, które Cię interesują. Warto też zerknąć na inne. Często rzeczy mogą być pomieszane - i akurat jakaś perełka zawędrowała do działu, którego nawet nie bierzesz pod uwagę. Równie często sami klienci, po prostu błędnie odwieszają ubrania. Ale też rzeczy z pewnych działów, naprawdę mogą na Ciebie pasować :)

Dział męski - to dział obfity w piękne swetry, często wcale w nie tak dużych rozmiarach! Rozmiary S mogą być na Ciebie idealne, bądź stanowić świetny oversize. Więc nie bój się zaglądać na ten dział, pełen bardzo uniwersalnych swetrów - wcale niewyglądających na typowo męskie.

Dział dziecięcy - wiele razy kupiłam sukienki na lato, a dopiero później spostrzegłam, że metka nosi napis "14-15lat". Te (nazwijmy to) nastoletnie ubrania, często będą na Ciebie dobre, jeżeli na co dzień nosisz rozmiar XS/S.

Dział najbliżej przymierzalni - to moje szczególne miejsce polowań! Zwłaszcza gdy do przymierzalni weszła Pani, z rzeczą która wpadła mi w oko :) Ludzie są leniwi i wieszają niepasujące ubrania właśnie na najbliższym wieszaku. Ale też w wielu miejscach, taki wieszak, stricte na niepasujące rzeczy jest tuż obok. Warto go przewertować, ponieważ wiszą na nim zazwyczaj fajne rzeczy, które już się komuś spodobały, jednak na daną osobę okazały się po prostu za małe/za duże.

Dział z dodatkami - na tym dziale naprawdę czasami można przepaść! Więc należy zachować rozsądek i najpierw zastanowić się, czego rzeczywiście potrzebujemy. Torebki i paski, to te akcesoria, na które polecam Ci zwrócić szczególną uwagę. Często możesz znaleźć skórzane wersje za grosze, czasami nawet z metkami od naprawdę porządnych marek. 

Działy niepasujące do danego sezonu - mam tu na myśli chociażby: przewertowanie wieszaków z sukienkami w zimie; natomiast latem, przejrzenie działu ze swetrami. Może się mylę, ale wyobrażam sobie to w następujący sposób: że ludzie zazwyczaj robiąc porządki w swoich szafach, pozbywają się ubrań z ubiegłego sezonu, ubiegłej pory roku. Przynajmniej u mnie tak to się odbywa :) Więc idąc tym tropem - zauważam tendencję, że w okresie jesienno-zimowym można naprawdę stworzyć świetną garderobę letnią, ponieważ większość z tych ubrań, trafie właśnie do lumpeksów. Już kilka lat pod rząd - byłam gotowa na przyjście upałów już w lutym :)

Jakich rzeczy warto szukać w lumpeksie?

Swetry - to zdecydowanie moja ulubiona kategoria lumpeksowych zdobyczy! Już od kilku lat naprawdę rzadko kiedy kupuję swetry w sieciówkach. 90% mojej jesienno-zimowej garderoby pochodzi właśnie z second-handów. To właśnie zakupy w lumpeksie sprawiły, że moja garderoba jest idealna, unikatowa, pełna fantastycznych składów i ciekawych marek. Powtórzę się jeszcze raz: jeżeli dana rzecz w lumpeksie, wygląda dobrze - to i Tobie posłuży jeszcze długi czas. Szczególnie ma to się właśnie do swetrów. W second-handzie dosłownie za gorsze, możesz bez większego wysiłku, znaleźć swetry z dodatkiem kaszmiru, jedwabiu czy wełny.

Tshirty - naprawdę nie ma co przepłacać w tradycyjnych sklepach, jeżeli chodzi o thirty, koszulki, bluzki. 50-80zł za kawałek szmatki z nieprzepuszczalnego powietrza poliestru, to naprawdę jakiś kosmos. W lumpeksie znajdziesz przeróżne wzory, fasony i kolory. Tego typu ubrań jest całe mnóstwo, bluzki są naprawdę unikatowe, a 10zł za tshirt w lumpeksie  - to już  jest naprawdę "drogo" :)

Sukienki/kombinezony - lumpeks to naprawdę świetne miejsce na znalezienie zwiewnych sukienek i kombinezonów na lato. Oferta tego typu rzeczy jest dostępna przez cały rok, więc często w zimie można się porządnie ubrać na wakacje. Za cenę jednej rzeczy z sieciówki, w lumpeksie możesz mieć takich z 5 :)

Płaszcze i kurtki - przyznam szczerze, że to jedyna kategoria, z wyżej wymienionych, z jakiej osobiście nie skorzystałam jeszcze nigdy. Ale to dlatego, że bardzo rzadko zwracam uwagę na tę kategorię, ponieważ nieczęsto zmieniam okrycia wierzchnie. Ale jeżeli już zdarzy mi się zerknąć, to zauważam, że płaszcze oraz kurtki są głównie dostępne w większych rozmiarach. Ale z pewnością warto sprawdzić, czy wieszaki nie skrywają kaszmirowych płaszczy i skórzanych kurtek :)

Torebki i paski - bardzo lubię przeglądać ten dział, ponieważ można znaleźć skórzane elementy, często znanych marek, dosłownie za kilka złotych. Tak jak wspominałam na początku - ostatnio za skórzany pasek z Levisa, zapłaciłam 10zł. Także jeżeli potrzebujesz tego typu dodatków, koniecznie zajrzyj najpierw do lumpeksu :)

Rzeczy okazjonalne - w lumpeksach w okresie Świąt, Halloween i tym podobnym, wręcz roi się od tematycznych rzeczy. Naprawdę warto zamiast przepłacać w sieciówkach, takie okazjonalne rzeczy kupować w second-handzie, ponieważ kosztują grosze. A chyba szkoda wydawać fortunę na ubranie, które jest stosowne do założenia raz bądź dwa razy w roku? :)

Jak pozbyć się nieprzyjemnego zapachu?

Czy to w lumpeksach gdzie wszystko jest na wagę, czy w tych, gdzie rzeczy są wyceniane - specyficznego zapachu nie unikniemy. Czasami jest bardziej nieprzyjemny i intensywny (lumpeksy na wagę), czasami mniej (lumpeksy "ekskluzywne") - ale jest :) Więc jak skutecznie się go pozbyć?

1. Włóż do zamrażarki - tak dokładnie, dobrze czytasz! Pisałam już o tym w poście o praniu przyjaznym środowisku. Włożenie rzeczy do zamrażarki po pierwsze: zabija bakterie, ale też niweluje nieprzyjemny zapach. Więc po przyniesieniu swoich zdobyczy, umieść je w reklamówce i włóż do zamrażalnika na 24h :)

2. Wypierz z dodatkiem octu - dodaj go po prostu zamiast płynu do płukania. Ocet wspaniale niweluje zapachy, jednocześnie nie pozostawiając swojego. Dzięki jego użyciu, Twoje ubrania odzyskają również przyjemną miękkość. 

3. Potraktuj parownicą bądź żelazkiem - Gdy już Twoje zdobycze wyschną, potraktuj je najlepiej parownicą, która wspaniale niweluje wszelkie zapachy, ale też zabija wszystkie możliwe bakterie. Jeżeli jednak parownicy nie posiadasz, posłuż się żelazkiem - sprawdzi się równie dobrze. *Zachowaj szczególną uwagę przy użyciu żelazka, zwłaszcza przy swetrach! Dostosuj jego moc do materiału, z którego wykonana jest dana rzecz!

No to mamy piękny (mam taką nadzieję) i obszerny wpis (to na pewno). Myślę, że ujęłam wszystkie aspekty, które są dla mnie istotne podczas zakupów w lumpeksie. Dla jasności tylko, podkreślę, że rzeczy typu buty, bielizna, stroje kąpielowe, piżamy i tego typu rzeczy - bezapelacyjnie odpadają. Dla własnego komfortu fizycznego, jak i psychicznego - nawet nie myśl o tych rzeczach :) Zerknij proszę na moją jesienną garderobę, w której znaczna część pochodzi z second-handu. I wyczekuj następnej - zimowej garderoby, ponieważ mam Ci do pokazania same perełki i fantastyczne zdobycze! Żywię ogromną nadzieję, że przekonałam Cię do wstąpienia do tych jakże specyficznych sklepów. Może następnym razem, gdy będziesz czegoś potrzebować, najpierw zajrzysz do second-handu, może postawisz właśnie na zakupy w lumpeksie? :) Pamiętaj proszę przede wszystkim o rozsądnych zakupach - te reguły w lumpeksie również obowiązują.

Zakupy w lumpeksie: tak czy nie? A Ty jak podchodzisz do takich ubrań? Kupujesz ubrania w second-handach? Jakie są Twoje najlepsze zdobycze? Co Twoim zdaniem opłaca się kupować? I dlaczego kupujesz (bądź nie) w tych miejscach?


48 komentarzy:

  1. Uwielbiam "buszować" po lumpeksach, możliwe, że połowa mojej garderoby pochodzi właśnie stamtąd :) Nie widzę w tym nic wstydliwego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wspaniale! :) W takim razie Twoja garderoba z pewnością jest unikatowa <3

      Usuń
  2. A mi mój lumpeks zamknęli ;( !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to współczuję ponieważ wiem jak ciężko znaleźć ten ulubiony :(

      Usuń
  3. Ja właśnie przekonuję się powoli do zakupów w lumpeksie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę świetna opcja - tak naprawdę same plusy :) Jedynie trzeba się uzbroić w cierpliwość :)

      Usuń
  4. Uwielbiam sh! Dla mnie to swoistego rodzaju terapia relaksująca. Mam dokładnie takie same spostrzeżenia , jak Ty, Olu! Ostatnio kupiłam nowy trencz z popularnej sieciówki ( ponadczasowy, klasyczny krój) za niecałe 10 zł! To lubię :)

    Pozdrawiam grudniowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile radości przynosi znalezienie takiej perełki! <3 To po prostu jest bezcenne :)

      Usuń
  5. O tak, zakupy w SH to to co lubię :) Gdy chodziłam do pracy to miałam po drugiej stronie ulicy ciucholand, gdzie w każdy wtorek była wyprzedaż (wszystko po 1,2,3 zł) a w środę przychodził nowy towar. Często zaglądałam tam właśnie we wtorki i mimo przebrania towaru znajdowałam dla siebie sporo ciekawych rzeczy w dobrej jakości. Teraz siedzę w domu (L4 ciążowe) i ubolewam strasznie nad tym, że w pobliżu nie mam żadnego takiego sklepu - zaglądałabym ot tak po prostu :D

    Co do perełek z SH to mam swetry z Pimkie i z Vero Moda które bardzo lubię i dałam za nie może po 2-3 zł za sztukę. Spodnie z Levis'a za 3 zł. Mężowi za to kupiłam spodnie z Lee również za 3 zł. A ostatnio kupiłam sobie kurtkę ciążową z Pretty One za 30 zł (to akurat w środę gdy był nowy towar)

    Ogólnie takie zakupy bardzo lubię, choć wiem, że łatwo przepaść i samej nieraz zdarzyło mi się przytachać do domu ubrania, które okazały się jednak nie trafione ale tanie i dlatego je kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rozumiem Twoje ubolewania nad brakiem możliwości zakupów :) Takie wynajdywanie perełek uzależnia! <3 No to fantastyczne rzeczy udaje Ci się upolować, ceny po prostu śmieszne! Spodnie z Levisa akurat kupuję w sklepie oryginalnym, bo skinny jeans z wysokim stanem w rozmiarze 25 - jeszcze nie spotkałam w lumpeksie. No a różnica jest kolosalna bo na duuużej wyprzedaży wyniosły mnie one 230zł. Gdybym takie mogła znaleźć w lumpeksie, chyba umarłabym ze szczęścia! :) No niestety jak to z wszystkimi zakupami bywa - na te szczególnie trzeba uważać, bo w second-handzie stać nas na naprawdę wiele :)

      Usuń
  6. Oo, kiedys lubiłam takie wypady do lumpeksów, szczególnie podczas studiów w wielkim miescie. Bylo tam zatrzesienie fajnych second handów. Mam kilka fajnych perełek z tych czasów. Teraz juz nie bywam w takich sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również na studiach zakochałam się w tego typu sklepach iii przepadłam! :)

      Usuń
  7. Przyznam że również chodzę czasem do lumpexów i zawsze znajdę coś fajnego!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najczęściej robie zakupy przez Internet, galerie handlowe omijam i popieram to co piszesz ;w lumpeksach można znaleźć naprawdę fajne rzeczy i orginalne ☺
    Sama tam nie robie zakupów, ale do lumpeksy to bardzo fajna opcja ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również omijam galerie jak się da, okropnie męczą mnie takie wyprawy! Za dużo bodźców po prostu na raz :) Lumpeksy to świetna alternatywa :)

      Usuń
  9. Witaj, z chęcią przeczytałam cały Twoj artykuł. Niestety nie kupuję w lumpkesach, bo kilka moich prob jakoś słabo się kończyło. Nie mogę trafić nic fajnego, do tego drażni mnie czasem ten zapach, i chyba nie umiem szukać, ale szczerze mówiąc zachęciłaś mnie i podejmę jeszcze próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! :) Czasami tak niestety jest. Może spróbuj w innych miejscach? Może poczytaj na Internecie gdzie warto pójść w Twoim mieście? Serdecznie polecam Ci takie bardziej przebrane, w poście nazywane przeze mnie "lumpeksy ekskluzywne", oraz te skandynawskie. Trzymam mocno kciuki aby tym razem próba była udana <3

      Usuń
  10. Czasami w takich sklepach można znaleźć unikatowe , niepowtarzalne rzeczy. Wiadomo ceny kuszą , ale warto zawsze kupować z głową. Z wszystkimi punktami się zgadzam. Jak się ma gust i smak to zawsze można bombowo i tanio się ubrać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to właśnie kocham lumpeksy :) Tylko tak - naprawdę trzeba zachować świeży umysł i nie wpaść w zakupowy szał :)

      Usuń
  11. Rzadko chodzę do second handów, ale kilka razy udało mi się upolować tanioszki, które nosiłam przez długi czas. Muszę mieć 'wenę', żeby iść do takich miejsc i przeważnie bardziej mnie kręci samo oglądanie i przekładanie wieszaków. Nie muszę kupować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak - ta wena o której wspominasz, jest bardzo istotna! :) Taka wyprawa musi się odbyć w naprawdę dobry dzień :)

      Usuń
  12. Kochana i dla mnie największym plusem chodzenia do lumpeksów zamiast do tych sieciówek jest fakt, ze w ten sposób pomagamy środowisku. A przy okazji faktycznie wydamy DUŻO mniej pieniędzy i nie wiem, bardziej podobają mi się te ciuchy właśnie w lumpeksach. Ja najchętniej patrzę na koszule w lumpeksach, zawsze znajdą się tam takie, które wpadną mi w oko. Dziękuję za rady odnośnie usunięcie brzydkiego zapachu!
    Uwielbiam, gdy promuje się ten temat i cieszę się, że poruszyłaś go, bo i ja jestem fanką lumpeksów:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu nie znajduję wad lumpeksów! Nie dość, że można fantastycznie i niepowtarzalnie się ubrać dosłownie za grosze, to jeszcze wspieramy środowisko - coś pięknego :) Ależ proszę <3 Dla mnie samej też kiedyś była to problematyczna kwestia :) Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  13. Kiedyś byłam lumpeksową maniaczką i potrafiłam godzinami grzebać w jednym i tym samym koszu z ubraniami. Ale to były czasy! Teraz już nie kupuję tylu ubrań, a co za tym idzie, nie zapuszczam się do SecondHandów. Jednak w wielu kwestiach masz wiele racji! Przede wszystkim oszczędność! W lumpeksie można znaleźć perełki za grosze i to czasami z markowych sklepów i na dodatek z metkami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli rozsądne zakupy - w second handach to również jest niezwykle istotne! Bo można przepaść bez reszty i właśnie zamiast oszczędności, o której wspominasz, można pójść z torbami - w przenośni i dosłownie :)

      Usuń
  14. pamietam, swego czasu uwielbialam chodzic po lumpeksach. z kolezankami wymienialysmy sie zdobytymi perelkami. teraz nie ma mnie w Polsce i nie mam mozliwosci buszowania po takich sklepach". super rady ;) nie powiem, ze nie korzystalam z niektorych. pozdrawiam i zostaje na dluzej

    ustiva.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, jest mi bardzo miło <3 Pozdrawiam Cię gorąco :*

      Usuń
  15. Kupuje w SH ubrania rzadko, bowiem rzadko znajduje coś co na prawdę mi się podoba. Może dlatego że chodzę nie w dni dostawy 🤔 Często jest dużo super rzeczy na dzieci, dlatego najczęściej kupuje ciuszki dla siostrzenic😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc rekomendowałabym pójść w dzień dostawy - najlepsze smaczki można dostać właśnie wtedy :) To prawda, dział dziecięcy jest naprawdę obfity w spaniałości :)

      Usuń
  16. Masz rację, do takich polowań trzeba mieć humor, bo gdy tylko jestem bardziej zła niżeli wesoła to z takich zakupów nie wychodzi nic, a nic!
    Czasem muszę przyznać brakuje mi cierpliwości do przeglądania każdego wieszaka, dlatego zazwyczaj wybieram się z dobrą przyjaciółką, która tą cierpliwość ma i idąc za mną widzi dwa razy więcej. Zresztą często też śmiejemy się z rzeczy, które mocno odbiegają od naszego stylu... Myślę, że wiesz co mam na myśli :)
    Jeśli chodzi o ubiór to jest on niezwykle istotny! Wielokrotnie wybierałam się na takie poszukiwania prosto po uczelni, z ciężką torbą i tylko denerwowałam się na każdym kroku. W tej porze roku też polecam ubrać trochę cieńszą i lekką kurtkę, której nie trzeba będzie później ciągnąć z grymasem na twarzy.
    Swetry to prawdziwe perełki! Jak sobie pomyślę, że podobne swetry kupują ludzie w sieciówce za 60-80 złotych to aż mnie ściska w gardle. W lumpeksach są świetne ceny, ale można też trafić na perełki, tak jak wspomniałaś :)
    A takimi zakupami zaraziła mnie siostra, która wciąż do domu przynosiła prawdziwe cuda. Sukienki, kurtki dżinsowe, płaszcze i wiele innych, nawet markowych rzeczy. Pozazdrościłam i tak oto przepadłam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pewnie wiem że o co chodzi! Z moją przyjaciółką robimy tak samo, takie zakupy to naprawdę niezły ubaw! :) Ubiór jest bardzo istotny na tych specyficznych zakupach, no bo kurcze jednak warto przymierzyć dane rzeczy. Ale też samo wertowanie wieszaków jest męczące - zwłaszcza tych na górze, gdzie ręce ciągle muszą być uniesione - wtedy gruba kurtka lub ciężka torba to prawdziwe przekleństwo :) To świetnie, że siostra tak Cię zaraziła <3 Teraz tylko same plusy dzięki temu pewnie odczuwasz :)

      Usuń
  17. Świetny wpis! Ja osobiście sama nie potrafię polować na fajne ciuchy w lumpeksach. Mam tak samo w sklepach typu TKMaxx, jakos nie mam tego daru choć wiem że można dostać nie jeden fajny ciuszek :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :* No do tego potrzeba cierpliwości - i rzeczywiście nie zawsze się coś znajdzie :) w TKMaxx nigdy też nie potrafię nic ciekawego znaleźć. Naprawdę nie mam pojęcia jak ludzie wynajdują tam takie okazje :) Pozdrawiam serdecznie <3

      Usuń
  18. Uwielbiam zakupy w lumpeksach i bardzo mi ich brakuje w moim obecnym mieście. Mamy tylko Oxfam i tyle:/ Z lumpeksów najchętniej wynoszę spódniczki i poluję też na sukienki, ale też jak mi wpadnie w oko jakaś inna część garderoby, to biorę:)
    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To współczuję :) A może chociaż jakieś mniejsze osiedlowe się trafiają? Ja mam taki jeden maleńki ulubiony - same perełki! :) O tak, sukienki można znaleźć naprawdę extra! Pozdrawiam <3

      Usuń
  19. Wcześniej nie przepadałam za zakupami w SH, ale odkąd zrozumiałam, że mogę miec fajne ciuchy za naprawdę niską cenę - zmieniłam zdanie. Tak jak napisałaś - dzięki lumpeksom możemy oszczędzić sporo pieniędzy i znaleźć unikatowe ubrania! Tak samo jak Ty, nie miałam jeszcze okazji skorzystać z działu "płaszcze i kurtki", natomiast w sukienkach buszuję cały czas <3 Super post, z resztą jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że cena tutaj zupełnie wygrywa! :) Płaszcze i kurtki chyba rzeczywiście raczej są w większych rozmiarach, a nie wiem jakby to wychodziło z przerabianiem u krawcowej itp - dlatego zawsze odpuszczam :( Poza tym jak raz kupię okrycie wierzchnie to mam je na długi czas :) Ja również lubię sukienki i kombinezony czasem upolować! Ah, dziękuję ogromnie kochana <3

      Usuń
  20. Miałam kilka perełek z lumpeksu, w tym całkiem nową spódnicę z Gapa za 10 zł i sukienkę od projektantki, chyba to była Dorothy Perkins... Niestety zamknęli SH koło mnie a nie mam aż takiej motywacji by jeździć po mieście :D Za to nauczyłam się wyszukiwać okazji co się przydaje w lumpeksie z nowymi rzeczami czyli TKMaxxx, tam to się obłowiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wtedy rzeczywiście jest to żmudna wyprawa i trzeba mieć naprawdę dobry dzień :P Ja również lubię te osiedlowe, mam nadzieję że moich nie zamkną haha :) Ja jeszcze nie opanowałam sztuki kupowania w TKMaxxx :)

      Usuń
    2. W TKMaxxx jest podobnie jak w lumpexie, też trzeba trafić świeżo po dostawie i cierpliwie przeglądać ;) I nie nastawiać się na konkretne produkty tylko co się trafi :D Oczywiście ceny są wyższe, ale ja upolowałam kiedyś sweter bawełna + kaszmir za 50 zł więc można znaleźć coś niedrogo

      Usuń
    3. Rozumiem :) Super wiedzieć! Będę miała to na uwadze, dziękuję bardzo <3

      Usuń
  21. Ja kiedyś w ogóle nie kupowalam w lumpeksach... Nie miałam dość cierpliwości na przerzucanie koszy czy setek wieszaków. teraz jest lepiej, no i lumpki bardziej się starają o prezentację i podział ubrań. Dużo łatwiej mi teraz coś dla siebie znaleźć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zgadza się :) Bo ogólnie takich sklepów jest coraz więcej więc siłą rzeczy muszą pozyskiwać klienta :)

      Usuń
  22. Ja to śmiało mogę się nazwać królową lumpeksów :D Kocham do nich chodzić i zawsze coś znajdę. Ostatnio znalazłam spodnie hugo bossa dla synka i polówkę armaniego za dosłownie kilka złoty, w idealnym stanie, gdzie w sklepie wyszło by mnie kilkaset? :)

    Jednak moje kolezanki dziwia sie jak ja tam cokolwiek znajduje bo one nigdy nic fajnego nie znalazly. Sekret tkwi w tym, ze ja po prostu chyba lubię tam chodzic :) Pozdrawiam

    Zapraszam na mój najnowszy post. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, być może o to chodzi :) Nastawienie jest bardzo ważne, bo gdy idziemy z myślą, że na pewno nic nie znajdziemy, to nie ma co się dziwić, że wychodzimy z pustymi rękami :P Pozdrawiam serdecznie <3

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)