12/31/2018

Ulubieńcy roku - czyli podsumowanie 2018!

Rok 2018 był niezwykły, szczególny! Był zdecydowanie tym, który zostanie w mej pamięci już na zawsze! Dlatego pozwól, że podzielę się z Tobą wszystkim tym, co sprawiło, że ten rok był wyjątkowy. Jeżeli interesują Cię moi ulubieńcy z przeróżnych kategorii, zapraszam do lektury :)

Wydarzenia


Ślub

podsumowanie roku, ważne wydarzenia

To zdecydowanie był nasz rok! Rok pełen magii, miłości i łez szczęścia! Dokładnie w połowie 2018: 2 czerwca, przeżyłam najpiękniejszy dzień mojego życia. Dzień, który był taki jak sobie wymarzyłam, a nawet jeszcze cudowniejszy! Wszystko było tak jak zaplanowaliśmy, tak jak chcieliśmy - każdy najmniejszy szczegół, każdy drobiazg był tym najlepszym. Zero kompromisów, zero przymrużenia oka na cokolwiek. Począwszy od sukni i welonu z moich najskrytszych snów, aż na papeterii, czy kwiatach kończąc. Emocje z tego dnia są nie do opisania, to po prostu trzeba zobaczyć! A całe szczęście, że mamy taką możliwość; posiadamy przecudowny film, dokumentujący każdą choć najmniejszą ekspresję, każdą łzę kręcącą się w oku i tysiące uśmiechów! A co najważniejsze: wzruszenie mojego ukochanego, gdy zobaczył mnie przed ołtarzem. To bezapelacyjnie mój największy ulubieniec, nie tylko w tym roku, ale i na całe życie <3

Blog

Po latach zrzędzenia nad tym jak tęsknię za blogowaniem, w końcu mój świeżo upieczony Mąż przekonał mnie do jego założenia. I tak oto 26 września (jeszcze) tego roku, dodałam swój pierwszy wpis. Pozytywny odbiór, chyba niezbyt popularnej tematyki mojego bloga, przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Zaledwie w ciągu tych trzech miesięcy mój blog odwiedzono 9 tysięcy razy (dziś wybije/wybiło :)). Zebrałam 116 wspaniałych obserwatorów i 40 osób dodało mnie do kręgów. Fanpage na facebooku również super się rozwinął, na dzień dzisiejszy 495 osób polubiło moją stronę :) To naprawdę więcej niż oczekiwałam, niż mogłam przewidzieć. Dlatego i Tobie mój wspaniały czytelniku, dziękuję że jesteś ze mną i dajesz mi kopa do tworzenia kolejnych treści :)

Praktyki

Pamiętasz mój wpis o celach do osiągnięcia przed 2019? Właśnie w nim podzieliłam się również moimi planami, w których między innymi znalazły się praktyki w szpitalu. Wyobraź sobie, że wszystko z tejże listy, udało mi się zrealizować! A co do praktyk, to do ich zakończenia zostało mi zaledwie kilka dni, nad czym bardzo ubolewam. To niesamowite doświadczenie, dzięki któremu mogłam zmierzyć się z moimi wyobrażeniami, a często lękami. Stawiłam im czoła i uzyskałam niesamowitą wiedzę, zarówno zawodową jak i życiową. Zdecydowanie przez miesiąc w szpitalu, przemierzając wszystkie oddziały wzdłuż i w szerz, spotykając przeróżnych ludzi, widząc przeróżne dolegliwości, a często niesamowite tragedie ludzkie, nauczyłam się więcej niż na pięcioletnich studiach. Wyklarowała mi się również moja dalsza zawodowa droga, już wiem jakim psychologiem pragnę być. A życiowo? Znów okazało się, że rzeczywiście głowa i nasze wyobrażenia płatają nam figle. Zdajesz sobie sprawę, że tylko 7% naszych obaw i lęków, dotyczących przyszłych sytuacji się sprawdza? Tak było też u mnie. Najbardziej obawiałam się onkologii, a to właśnie ten oddział napełnił mnie największą nadzieją. Myślę, że każdemu z nas przydałby się taki dzień na tym oddziale. Ci ludzie nie tęsknią za rzeczami materialnymi, za komputerem, który zostawili w domu czy szafą pełną markowych ubrań, nie dbają o to czy ich mieszkanie ma 30 metrów, czy 100. Oni tęsknią za ludźmi. A w tak trudnych chwilach cieszą się z drobnych rzeczy, z małych sukcesów. I powiem Ci, że pacjenci onkologiczni, mają w sobie więcej radości, niż przeciętny Polak spotkany na ulicy. To daje do myślenia - dokąd więc zmierzamy?

Książki

książki ulubieńcy niekosmetyczni

W tym roku książek pochłonęłam ponad 40, większość z nich była naprawdę dobra. Ale szczególnie w mej pamięci utkwiła pewna seria, o nieco banalnych tytułach:  Żyj wystarczająco dobrze, Kochaj wystarczająco dobrze, Wybieraj wystarczająco dobrze. Jednak zawartość z banałem nie ma nic wspólnego! Są to trzy odrębne książki, będące fantastycznymi zbiorami wywiadów przeprowadzonych przez Agnieszkę Jurcewicz i Grzegorza Sroczyńskiego,  z wybitnymi polskimi psychologami i psychoterapeutami. Dla mnie, osoby kończącej piąty rok psychologii, tematy nie były odkrywcze, jednak przedstawione w niezwykle ciekawy sposób. Książki czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zwrot "wystarczająco dobrze" - jest naprawdę kluczowy i po lekturze skłania do głębokich przemyśleń. Bo wcale nie trzeba być perfekcyjnym w każdej dziedzinie życia. Każda z książek porusza odrębne tematy, w których każdy znajdzie jakąś cząstkę siebie. Te książki dla wielu mogą być odkrywcze, mogą być niesamowitym bodźcem do zmian, mogą stać się motywacją, ale też mogą przynieść zrozumienie pewnych sytuacji, zależności czy zachowań. Nie mniej jednak, moją ulubioną częścią jest Kochaj wystarczająco dobrze - uwielbiam psychologiczne spojrzenie na miłość, stąd też temat mojej pracy magisterskiej. Serdecznie polecam Ci sięgnięcie po tę serię, jeżeli interesuje Cię psychologiczne spojrzenie na otaczający Cię świat.

Seriale

ulubione seriale

Friends

Przez wiele miesięcy 2018 roku, to właśnie Przyjaciele, umilali wieczory spędzane z (wtedy jeszcze) Narzeczonym. Wstyd się przyznać, że tak późno zaczęliśmy go oglądać, bo tak - to był nasz pierwszy raz :) Teraz, z perspektywy czasu, naprawdę nie mam pojęcia jak mogło mnie to ominąć! Naprawdę gdy dobrnęliśmy do ostatniego odcinka, przez głowę przeszła myśl: "nasze serialowe życie, nie ma sensu". Dlatego jeżeli nie ja jestem ostatnią osobą na Ziemii, która obejrzała Friends, to musisz koniecznie nadrobić zaległości, będziesz żałować tylko jednego - że nie zaczęłaś wcześniej :)

Once Upon a Time

Gdy zaczęliśmy oglądać Dawno dawno temu, nasze serialowe życie znów odzyskało sens! Na wszystkim nam dobrze znane z dzieciństwa, bajkowe postacie, zostaje rzucona klątwa. Klątwa, która przenosi ich do świata współczesnego, jednocześnie wymazując pamięć o tym kim są. Akcja rozgrywa się w małym miasteczku Storybrook, gdzie czas się zatrzymał. Klątwę może złamać tylko wybawca, którym jest córka Śnieżki - Emma Swan. Oczywiście dziewczyna zupełnie nie ma pojęcia o tym, skąd faktycznie pochodzi. Wszystko się zmienia gdy u jej progu staje Henry, jej własne dziecko, opuszczone przez nią przed laty, które próbuje uświadomić jej bajkowy stan rzeczy. Osobiście uważam ten serial za arcydzieło. Cała sceneria, historia, która jest przemyślana w najmniejszych szczegółach - coś niesamowitego! Oglądając serial, który łączy ze sobą świat rzeczywisty i bajkowy, naprawdę widz czuje tę magię. Obcowanie z tradycyjnymi postaciami z bajek, których historie są przytoczone w zupełnie nowym świetle i w tak błyskotliwy, przemyślany sposób, jest niesamowitym doświadczeniem. Serial oglądam z niezwykłą przyjemnością, dawkując go sobie, ponieważ jest tak dobry, że nie chcę się z nim zbyt szybko rozstawać.

Film(y)


Bohemian Rhapsody

Szczerze przyznam, że rzadko oglądamy filmy, zdecydowanie stawiamy na seriale i obcowanie z postaciami przez znacznie dłuższy czas, niż plus minus dwie godziny. Jeżeli już nas coś zainteresuje, to z Mężem idziemy do kina. I tak właśnie było w tym przypadku. Skuszeni dobrymi opiniami i ciekawi całej historii zespołu Queen, i my znaleźliśmy się na seansie Bohemian Rhapsody. To arcydzieło, to niesamowity hołd oddany twórczości zespołu. Freddie Mercury przedstawiony po prostu jako zagubiony człowiek pełen słabości i uczuć. Genialna gra aktorska i odwzorowanie głównego bohatera, warta Oskara! A całość? Niesamowita, poruszająca i pouczająca. Ostatnia scena bezcenna - niczym koncert na żywo!

Muzyka


Queen

No właśnie, wspomniany wcześniej film Bohemian Rhapsody, wywarł na nas taki wpływ, że praktycznie codziennie z Mężem słuchamy utworów Queen. Po filmie, nawet na te najpopularniejsze numery, człowiek spogląda zupełnie inaczej. Słowa zaczynają mieć znaczenie, po prostu poruszają. Mam takie przemyślenie, że takiego zespołu jak Queen już nigdy nie będzie. Tak autentycznego, tak niezwykle pomysłowego i tak pracowitego. Każdy numer kosztował ich tak wiele pracy i tak wiele wysiłku, że nawet z dzisiejszymi technologicznymi możliwościami, nie jest to do podrobienia. Serce pęka mi na pół jak widzę covery Queen, to naprawdę powinno być zakazane. Powtórzę to jeszcze raz: to legenda nie do podrobienia. 

Spotify: ulubione utwory 2018

Bardzo spodobało mi się, że Spotify utworzyło taką playlistę. Dzięki temu, w jednym miejscu mam wszystkie utwory, które jakże często zapętlałam w ciągu roku :) Między innymi znalazły się na niej takie utwory jak: Bebe Rexha - I'm a Mess; Margaret - In my Cabana, Cleo - Łowcy gwiazd; Allj, Feduk - Розовое вино; The Chainsmokers, Coldplay - Something Just Like This; Kris KRoss Amsterdam, The Boy Next Door - Whenever; Imagine Dragons - Believer. Niektóre pozycje naprawdę mnie zaskoczyły, no ale cóż, Spotify chyba nie kłamie... :)

Jednak piosenką tego roku z pewnością jest Ed Sheeran - Perfect. Piosenka naszego pierwszego tańca, która zapadnie w naszej pamięci już na zawsze, no i myślę, że i naszym wspaniałym, weselnym gościom również! :) Tak wielu z nich podkreśla, że ta piosenka teraz kojarzy się im właśnie z nami.

Jedzenie


Sushi

niekosmetyczni ulubieńcy roku blog

Jeżeli chodzi o jedzenie, to zdecydowanie był to rok Sushi! Oszaleliśmy na tym punkcie, dzięki  naszym wycieczkom do Warszawy. Ale i w naszym mieście znaleźliśmy idealne miejsce na sushi-randki :) Raz w miesiącu to nasze minimum! No i chyba nie zdziwię Cię, że i dziś kończymy rok z największym zestawem Sushi dostępnym w naszym ulubionym miejscu <3

Zdrowe ciasta

O tak, to zdecydowanie był rok niezwykle obfitujący w zdrowe ciasta! Gdy po ślubie zamieszkaliśmy razem, tradycją stało się pieczenie co drugi/trzeci dzień. Jednak postawiliśmy na zdrowe opcje, ciasta z dodatkiem warzyw i zdrowych zamienników. Ciasto marchewkowe, leśny mech ze szpinakiem, brownie z awokado, ciasto z batatów - to nasze główne pozycje :)

Ekologiczne

ulubieńcy niekosmetyczni 2018

Rok 2018 był rokiem wielkich ekologicznych zmian! Głównie przyczyniło się do tego zamieszkanie wraz z Mężem tuż po ślubie. Dzięki temu, mogliśmy tak naprawdę od zera wszystko przemyśleć, zaplanować i wszystko zakupić. I takim oto sposobem, tam gdzie mogliśmy, postawiliśmy na ekologiczne opcje, na nieco zdrowsze, lepsze zamienniki. To była bardzo dobra decyzja, zarówno dla naszej Planety jak i dla naszego portfela :)

Filtr do wody

Myśląc o ekologicznych zamiennikach, to właśnie Filtr nasuwa mi się pierwszy na myśl. Dzięki niemu naprawdę zaczęłam pić, zaczęłam odpowiednio nawadniać swój organizm, co przyniosło mi wiele korzyści, na przeróżnych płaszczyznach. Z pewnością zyskała na tym moja skóra, ale też moja produktywność. Jak? A no tak, że gdy wypiję 2l wody, przez cały dzień jestem pełna energii i wstaję znacznie wcześniej. Już nie wspomnę o tym, że przy co najmniej 4 litrach wody wypijanych w naszym domu w ciągu dnia, zbankrutowalibyśmy na wodzie butelkowanej. A tak, wydajemy 15zł na filtr, każdego miesiąca i pijemy ile chcemy :)

Naturalne pranie

To mój prawdziwy tegoroczny hit! Kula piorąca, ocet oraz olejki eteryczne stały się już niezbędnym elementem w mojej łazience :) Naturalne pranie przynosi mi niebywałą oszczędność, ale i jest niezwykle efektywne! Jeżeli ciekawi Cię ten cały proces to zapraszam do postu o praniu przyjaznym środowisku :)

Woreczki wielorazowe

Odkąd zaczęłam coraz bardziej zagłębiać się w ekologiczny tryb życia, jednorazowe reklamówki były moją wielką zmorą. Ale do czasu! :) Zakup uroczych wielorazowych woreczków to była fantastyczna (i niewielka) inwestycja. Teraz z dumą wykładam warzywa i owoce na sklepową taśmę.

Zakupy w lumpeksie

Te jakże specyficzne zakupy czynię już od wielu lat, z różną częstotliwością. Jednak rok 2018 zdecydowanie obfitował w lumpeksowe zakupy i w same wspaniałości :) W tym roku zrozumiałam, że zakupy w sieciówkach nie mają po prostu najmniejszego sensu, nie są ani opłacalne, ani dobre jakościowo. Zakupy w second-handzie sprawiły, że moja szafa zawiera same wyjątkowe elementy, które udało mi się kupić za dosłownie gorsze. Przy okazji takich zakupów, dbam również o środowisko, czego chcieć więcej? :)

Kosmetyki i akcesoria

podsumowanie roku

Hydrolat z czystka

O hydrolacie z czystka słyszałam zawsze dużo dobrego, ale jako wierna fanka wody różanej, nie odczuwałam potrzeby posiadania i tej z czystka. Jednak gdy moja cera zaczęła się nieco buntować, postanowiłam go przetestować. Pomijając fakt, że pachnie tak, jakby pies polizał Ci całą twarz, działa cuda! Po prostu momentalnie łagodzi wszelkie niedoskonałości, wspaniale działa na ranki, wręcz zasklepia je w błyskawicznym tempie. Szczerze powiem, że tak szybkiego działania (dosłownie w kilka minut można zauważyć różnicę) nie zauważyłam jeszcze w żadnym kosmetyku. Dlatego nie mogło go tutaj zabraknąć. A zwłaszcza tego produktu z Bioline, nie dość, że wspaniale działa to i przepięknie wygląda, ciesząc oko przy każdym użyciu.

Kosmetyki DIY

Jeżeli śledzisz od jakiegoś czasu mój blog, to wiesz, że trochę maltretuję mojego Męża z używaniem kosmetyków DIY :) Póki co, nie narzeka, a jest bardzo rzetelnym źródłem informacji zwrotnych. Zakochałam się w kosmetykach, które można zrobić samemu, z produktów dostępnych w kuchni. Nie dość, że wiemy co znajduje się w naszych kosmetykach, to jeszcze działaniem wcale nie odstają od tych zamkniętych w plastikowych tubkach! No a o oszczędności już nie wspomnę :) Znalazłam wiele receptur, dzięki którym z pewnością nie kupię już maseczki i peelingu do twarzy, ale też peelingu do ciała :)

Japoński manicure

Ten zestaw uratował moje paznokcie po niezwykle pięknych, ale i destrukcyjnych ślubniakach! Naprawdę nie byłam w stanie dojść po ślubie do ładu z paznokciami. Aż do czasu, gdy zakupiłam ten zestaw. Wykonanie takiego manicure zajmuje mi nie więcej niż 20 minut, a paznokcie są mocne i lśniące (tak jak po użyciu odżywki) aż dwa/trzy tygodnie. Już pierwszy zabieg świetnie poprawia kondycję paznokci. 

Foreo Luna mini 2

To zdecydowanie (nie)kosmetyczne odkrycie tego roku! Gdy moja cera zaczęła płatać mi poważne figle, przeszło mi przez myśl, że być może niezbyt dokładnie oczyszczam moją skórę. Choć niezwykle dbam o każdy aspekt mojej pielęgnacji i do żadnego z etapów nie mogę się przyczepić, to wytypowałam właśnie oczyszczanie, no bo coś musiało być nie tak. I to był strzał w 10! Mój wspaniały Mąż sprezentował mi Foreo Lunę mini i już pierwsze użycie uświadomiło mi co robię źle. Cykl oczyszczania przez Foreo Lunę wydawał mi się i nadal wydaje całą wiecznością! Stanowczo zbyt krótki czas poświęcałam na oczyszczanie. Dzięki szczoteczce sonicznej już od razu po pierwszym użyciu widać różnicę, skóra staje się niezwykle mięciutka i aksamitna! Na dłuższą metę skóra jest dogłębnie oczyszczona, zaskórniki stają się praktycznie niewidoczne, a niedoskonałości znacznie rzadziej występują (jedynie po zjedzeniu śmieciowego jedzenia bądź czekolady w dużej ilości, wtedy nawet Foreo Luna temu nie zapobiegnie, wiadomo :)) 

Uff, a więc to już wszystko czym chciałam się z Tobą podzielić, to wszystkie moje odkrycia 2018 roku :) Mam nadzieję, że coś Cię zainteresowało, bądź zaintrygowało. Życzę Ci aby przyszły rok był pełen wspaniałych wrażeń i obfitował w niezwykłe odkrycia :)

A co jest Twoim odkryciem 2018? Jacy są Twoi ulubieńcy roku? Co takiego przydarzyło Ci się w tym czasie? 



36 komentarzy:

  1. Mnie jest wygodnie jak jest i właściwie nie zmieniłam niczego, co by się jakoś miało wyróżnić w mijającym własnie roku. Chyba jesteś najbardziej zbuntowaną komentatorką, nieprawdaż? :P Ciągle nie i nie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rok 2018 był dla mnie niezwykle pechowy. Tak pięknego ślubu Ci zazdroszczę 😍 Wspaniałego, szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie kochana, mam nadzieję, że kolejny będzie jego zupełną przeciwnością! Samych wspaniałości w nadchodzącym 2019 <3 Dzięki, że jesteś ze mną praktycznie od początku :*

      Usuń
  3. Przepięknie wyglądałaś na ślubie. Friends nigdy nie oglądałam. Zamierzam się za nich zabrać, pomogą mi także w szlifowaniu angielskiego ;). Moi ulubieńcy roku? Filmweb, spotify, tvtime, lubimyczytać. Aplikacje ułatwiające życie jakie ogarnęłam w tym roku zdecydowanie są moimi największymi ulubieńcami. Dużo dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Oj to koniecznie musisz obejrzeć, z angielskim pomogą na pewno <3 Super ulubieńcy :) Dla Ciebie również dużo dobrego na 2019 :*

      Usuń
  4. Gratuluję ilości przeczytanych książek :D Mi w tym roku udało się dobić tylko do 30, choć w zeszłym było ponad 50 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję pięknie :) Więc u Ciebie również świetny wynik! Ja w tym roku jednak odpuszczam takie spojrzenie na postanowienia, już nie będę sobie narzucać ile książek powinnam faktycznie przeczytać :) Będę się skupiać na wyrobieniu codziennego nawyku czytania :)

      Usuń
  5. Czytając ten post uważam,że miałaś wyjątkowy rok.Szczęście po prostu uskrzydla i rzuca blask na wszystko inne co nam się przytrafia.
    Świetne podsumowanie,bardzo mnie ujęło.
    Ja też uważam 2018 rok za udany,choć nie było w nim jakichś wielkich wydarzeń.
    Szczęśliwego Nowego Roku! Spełnienia marzeń, wszystkiego co najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to naprawdę był cudowny rok :) Pięknie powiedziane <3 Dziękuję ślicznie, życzę również samych wspaniałości na cały 2019 rok :* Dziękuję za obecność na moim blogu i wartościowe komentarze :)!

      Usuń
  6. Rok pełen olbrzymich zmian w Twoim życiu :) Dobrze, że na dobre!
    Wszystkiego dobrego w nowym roku! Oby był jeszcze lepszy niż poprzedni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, 2018 chyba na zawsze zapadnie w mej pamięci <3 Dziękuję Ci kochana i Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze i spełnienia marzeń :*

      Usuń
  7. Zakupy w lumpexie super sprawa! co do onkologii ciężki temat rzeka.
    Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten rok jeszcze bardziej przekonał mnie do takich zakupów :) Oj, tak bardzo ciężki i rozległy temat. Dziękuję ogromnie <3 wszystkiego dobrego w 2019 :)!

      Usuń
  8. Tyle nowości w starym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie było tego całkiem sporo ale wiem że 2019 będzie dla mnie przełomowym rokiem :) wiele rzeczy które od dawna chciałam zamknąć pozbyć się wreszcie pójdą w niepamięć, wprawdzie dopiero pod koniec 2019 ale czas i tak szybko leci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nawet się nie obejrzymy a już będziemy żegnać 2019 :) No więc życzę Ci aby wszystko poszło po Twojej myśli, niech wszystkie plany się zrealizują! :*

      Usuń
  10. Cieszę się bardzo, że Twój 2018 był udany. Życzę, żeby 2019 był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie kochana <3 Tobie również wszystkiego co najpiękniejsze w tym roku, spełnienia marzeń :*

      Usuń
  11. Po pierwsze, gratulacje z okazji ślubu! ^^
    My jeszcze przed, pobieramy się dopiero za półtora roku :).
    Ten wpis czytałam z przyjemnością i w sumie dał mi do myślenia. Na przykład, w przyszłości też chcę mieć filtr wody, w postaci osobnego kraniku. Też stawiam na ekologię, choć nie we wszystkim, ale staram się. Gratuluję też tak wielkiej ilości przeczytanych książek, ja ciągle usiłuję wygospodarować więcej czasu na czytanie, ale nigdy nie udało mi się przeczytać aż tyle! :) Once Upon A Time oglądałam dawno temu, przestałam, może w sumie wrócę :). Od siebie gorąco polecam Stranger Things, to mój obecny serialowy faworyt.
    A najbardziej podoba mi się fragment o Twoich praktykach i pacjentach tęskniących za ludźmi, nie za przedmiotami. Za normalnymi, zdrowymi relacjami, za odrobiną radości.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję pięknie :* Czyli najlepsze przed Wami! :) Oj tak, Strenger Things już obejrzałam - bardzo dobry! Ale jeszcze lepszy moim zdaniem jest Dark, polecam! :) Cieszę się ogromnie, że wpis Ci się podobał :) Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  12. Gratulacje! :)
    Sama też wspominam nasz ślub z uśmiechem. Co prawda była jednak wpadka ze strony kwiaciarni, która załatwiała nam tablice rejestracyjne z imionami. Pomylili się i dali nam jakąś inną :D Ale śmialiśmy się z tego i w sumie nawet się nie wściekałam na biedną zestresowaną pomyłką dziewczynę. Zdarza się, jesteśmy tylko ludźmi.

    Fajnie, że Twój blog tak się rozwinął w tak krótkim czasie.
    Ja bloguję od bardzo dawna, ale nie mam tak obszernych statystyk. Ale może dlatego, że nie mam tak dużo czasu na blogowanie i stawiam bardziej na tematykę "lajfstajlową" i mniej znajomości, ale bliższe. Ostatnio grono znajomych trochę się powiększyło, ale nadal są to osoby, z którymi wzajemnie się odwiedzamy i kojarzymy :)

    Też muszę pomyśleć o filtrze do wody. W sumie mam nawet pewien pomysł. Ale teraz jak skończę czyścić ekspres do kawy, to będę chciała go podłączyć i wypróbować.

    Też czasem wybieram się do lumpa po zakupy. W ogóle często wymieniam się ciuchami z koleżankami. Coś mi się znudzi, to daję dalej i taka sama zasada w drugą stronę :)

    Mój 2018 był mega intensywny, ale za dużo aby pisać w komentarzu. Część z tego co się działo napisałam na blogu, część siedzi w mojej głowie, może kiedyś w wolnej chwili wspomnę o tym u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo :* No wiadomo, takie rzeczy się zdarzają :) Wielki plus za podejście do sprawy! Naprawdę jestem zaskoczona co do bloga, ale ogromnie mnie to cieszy, że tak niszowa tematyka jednak budzi coraz szersze zainteresowanie :) Bardzo fajny pomysł z tą wymianą, naprawdę! Więc koniecznie Cię odwiedzę by zobaczyć Twoje podsumowanie :*

      Usuń
  13. Zaciekawił mnie ten japoński manicure. Ja zamówiłam swój pierwszy zestaw do hybryd, więc też będę eksperymentować. Gratuluję tyłu lajków na FB, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przez dwa lata byłam zafiksowana na hybrydach, teraz to japoński manicure u mnie wygrywa! Naprawdę polecam, to może być świetny ratunek dla Twoich paznokci pomiędzy hybrydowym manicure! :) Dziękuję! :*

      Usuń
  14. Piękne podsumowanie :D Najbardziej korci mnie japoński manicure, bo się nim nie bawiłam, a po hybrydach miewam momenty, kiedy by się przydało lepiej zadbać o pazury :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję ślicznie! :) Oj tak, to świetny przerywnik między hybrydami, polecam :*

      Usuń
  15. Gratuluję :) miałaś piękny rok pełen wrażeń i sukcesów. Mój 2018 był słaby ale z drobnymi chwilami, które doceniam. Spodobało mi się stwierdzenie z 7% lęków i obaw coś w tym jest i to mnie motywuje na drugi rok mniej się bać zmian. Myślę że 2019 będzie dla mnie wyjątkowy, bo tym razem to ja mam zaplanowany ślub :) już nie mogę się doczekać.
    Musze się w końcu zabrać za obejrzenie Dawno, dawno temu bo mnie kusi od dawna dawna ;P
    Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) W takim razie Tobie życzę aby ten rok był wyjątkowy, a dzień Waszego ślubu najpiękniejszym dniem Waszego życia! :) Naprawdę polecam ten serial, świetny aby zrelaksować się i przenieść w nieco inny świat po całym dniu :)

      Usuń
  16. Gratulacje z okazji tak wielu zmian, a przede wszystkim ślubu! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo tych pozytywnych aspektów u Ciebie- piękne podsumowanie całości :-)
    Japoński manicure a także szcoteczka luna bardzo mnie kuszą - musze pomyśleć o zakupie :-)
    Wszystkiego dobrego w 2019 :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był wyjątkowy rok! :) Dziękuję :* Naprawdę polecam oby dwie rzeczy z całego serca :) Tobie również samych wspaniałości w Nowym Roku <3

      Usuń
  18. To był super rok, czuć, że jesteś szczęśliwa! :) Nie wiedziałam, że tylko procent naszych obaw się sprawdza :O Mój też nie był najgorszy.. znalazłam pracę w bibliotece, zaręczyłam się i ślub planujemy na przyszły rok, trochę odbyliśmy wycieczek, głównie w okolice ;) Chciałabym, żeby ten rok nie był gorszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak - jestem przeszczęśliwa :)! To był wspaniały rok <3 To piękne co piszesz i myślę, że wielu z nas powinno chcieć po prostu aby ten rok 2019 nie był gorszy :) Samych cudownych chwil na ten rok :*!

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)