11/21/2018

Zero Waste: 15 ekologicznych zamienników w kuchni!

eko zamienniki

Gdyby się tak zastanowić: jeżeli każdy z nas dokonałby takich zmian, to kto wie - może wspólnie zbawilibyśmy świat! :) W dzisiejszym poście pragnę podzielić się z Tobą zamiennikami zwanymi Zero Waste, które po części chronią mnie od masowej produkcji śmieci w kuchni. Warto zauważyć, że takie zamienniki może i na początku nieco więcej kosztują - ale na dłuższą metę jest to niesamowita korzyść zarówno dla naszej Planety jak i naszego portfela :) Niektóre ekologiczne zamienniki są niezwykle opłacalne i przynoszą spore oszczędności na przestrzeni czasu.

1. Filtr do wody

To mój zdecydowany ulubieniec w kategorii Zero Waste! Zakupiliśmy go z Mężem na wakacje bo w pewnym momencie już nie wyrabialiśmy z kupowaniem wody butelkowanej w te upały. To była najlepsza decyzja jaką  podjęliśmy! Nie dość, że oszczędziliśmy naszą Planetę przed górą plastikowych butelek, to na dłuższą metę i nam przyniosło to duże oszczędności. Koszt dzbanka filtrującego w zestawie z dwoma filtrami wyniósł nas około 60zł. Później raz na miesiąc wymieniamy filtr, którego koszt to 15zł - czyli dużo dużo mniej niż gdybyśmy mieli kupować wodę butelkowaną na 30 dni. Kolejnym plusem jest to, że dzięki Dafi nauczyłam się pić, a wręcz pokochałam to! Teraz piję hektolitry dziennie, za co moja skóra ogromnie mi się odwdzięcza :) Gdy wycieczka do domu rodzinnego zmusiła nas do picia wody butelkowanej - nie byliśmy jej w stanie przełknąć. Woda z filtra, a zwłaszcza z tego z magnezem jest przepyszna! Z pewnością nigdy nie wrócimy do wody butelkowanej, nie ma takiej opcji.

2. Butelka na wodę

Moja akurat jest filtrująca, obecnie bez filtra :) A to za sprawą pory roku, która nastała. Zdecydowanie w chłodniejszych miesiącach stawiamy na ciepłe napoje, więc butelka na razie poszła w odstawkę. Jednak jest idealnym rozwiązaniem na ciepłe miesiące. Oczywiście możesz wybrać dowolną butelkę wielokrotnego użytku. Choć filtrująca jest o tyle wspaniała, że jest butelką bez dna - woda nigdy się nie skończy, ponieważ możesz ją uzupełnić gdziekolwiek :)

3. Kubek termiczny

Czyli coś co wygryzło na ten moment butelkę. W jesienne i zimowe miesiące preferuję gorącą herbatę. I to właśnie taki napój zabieram ze sobą na uczelnię bądź w podróż. Nie dość, że mogę zrobić sobie mój ulubiony napój, to jeszcze za darmo! :) Jednocześnie nie generując ogromu odpadów przy kupowaniu herbaty bądź kawy na wynos.  No bo wiadomo: łyżeczka, cukier, pokrywka, kubek..:)

4. Rurki metalowe

Plastikowych rurek wystrzegam się jak ognia. Ale czasami w letnie upalne dni, aż miło pociągnąć pyszną filtrowaną wodę z cytrynką przez słomkę :) Dlatego zaopatrzyłam się w wersję ze stali nierdzewnej. Wrzucam je do zmywarki i są gotowe do kolejnego użytku. Miałam również do wyboru szklane, jednak metalowe sprawdzą się również w podróży, więc wybór był oczywisty.

5. Szklane pojemniki na żywność

Miałam tę dowolność, że wprowadzając się do naszego obecnego mieszkania, wszystko z Mężem kupowaliśmy od zera, to czego faktycznie potrzebowaliśmy, i to co rzeczywiście się nam podobało. Więc zamiast plastikowych pojemników na żywność, postawiliśmy na te szklane firmy GlassLock, z których jestem ogromnie zadowolona. Są niezwykle szczelne, jedzenie nie przechodzi żadnym zapachem i odwrotnie - szkło nie pochłania zapachów jedzenia. Co najlepsze te konkretne pojemniki są jednocześnie żaroodporne i mogą być używane zarówno w mikrofali jak i w piekarniku, co sprawia że pojemniki są w ciągłym ruchu. Bardzo lubię również różnego rodzaju słoiki. Przechowuję w nich pasty kanapkowe, domowy ketchup i majonez.

6. Drewniane i metalowe gadżety kuchenne

Tak jak wspominałam powyżej - kupując rzeczy do naszego domu, zaczynając od zera, stawialiśmy na rozwiązania bardziej przyjazne środowisku. Dlatego nie znajdziesz u mnie gadżetów plastikowych. Szukaliśmy drewnianych, metalowych bądź szklanych opcji. Takie rzeczy posłużą na lata, a przede wszystkie są bezpieczne dla nas i naszego środowiska.

przyjazne środowisku

7. Torby płócienne

To mój niezbędnik na zakupach już od bardzo dawna. Z Mężem weszło nam to już w nawyk i zawsze na zakupy zabieramy płócienne torby. Jedną nawet zawsze mam w torebce, gdybym niespodziewanie jednak wylądowała na zakupach w ciągu dnia. To zapobiega przyniesieniu do domu kolejnej plastikowej reklamówki.

8. Woreczki materiałowe

Ten zakup i ta zmiana cieszy mnie chyba najbardziej. Dzięki tym woreczkom pożegnałam się z jednorazowymi foliówkami na dobre! A to naprawdę spędzało mi sen z powiek. Oczywiście zawsze starałam się nie brać foliówki, gdy tylko było to możliwe, jednak siłą rzeczy - zdarzało się kilka w miesiącu, przy większej ilości warzyw, a to już takie Zero Waste nie jest :) Teraz z dumą kładę na taśmę w markecie warzywa w tych pięknych woreczkach, bo czasami nawet ludzie pytają gdzie je kupiłam! :) 

ekologia

9. Papierowe woreczki śniadaniowe

To naprawdę świetna opcja. Choć kanapki pakuję mężowi w szklane pojemniki to papierowe woreczki wspaniale się sprawdzają na przekąski, ciasta i ciasteczka, które piekę kilka razy w tygodniu. Nie ma mowy o żadnym przeciekaniu czy przemakaniu. Te konkretne są kompostowalne, więc rozłożą się w mgnieniu oka.

10. Kompostowalny papier do pieczenia

Podobnie jak woreczki śniadaniowe - ulegnie rozpadowi bardzo szybko. Ten konkretnie jest bardzo wydajny, a weź pod uwagę, że ja piekę jak szalona! :) Jest bardzo dobrej jakości i czasami naprawdę wyciskam z niego wszystko i używam wielokrotnie jeden arkusz. Przez myśl przechodzi mi również kupienie maty sylikonowej - ale cholera znów ten plastik i to pod wpływem wysokiej temperatury... nie, nie, odpada! :)

11. Ściereczki gąbczaste

Te ściereczki to dla mnie jakiś fenomen - pochłaniają 20 razy więcej wody niż same ważą! Co najlepsze można je prać nawet do 90 stopni w zmywarce bądź w pralce i nic się z nimi nie dzieje , przez około 300 razy! Oczywiście są kompostowalne, ponieważ składają się z celulozy i bawełny. Dzięki nim nigdy w moim domu nie pojawią się ręczniki papierowe, na których nie oszukujmy się - czasami idzie zbankrutować :)

12. Ściereczki wielokrotnego użytku 

Mam tu na myśli zarówno te do wycierania naczyń, jak i do ścierania blatów. Znów stosuję je zamiast tradycyjnych ręczników papierowych. Wrzucam je na 60 stopni do pralki i są jak nowe :)

13. Drewniana szczotka do mycia naczyń

To mój absolutny hit :) Zmywanie naczyń nigdy nie przynosiło tyle frajdy co teraz! Domywa wszystko doskonale. Za sprawą długiej rączki zmywanie jest naprawdę bardzo bardzo wygodne. Jest również możliwość odłączenia rączki od samej szczoteczki, aby dokładniej dojść do trudniej dostępnych zakamarków.

14. Lniany zmywak do naczyń

To dodatek do zamówienia, który dokonałam w sklepie MILVO.  Serdecznie polecam ten sklep, który prowadzi przesympatyczna Pani Malwina, która zajmuje się dosłownie wszystkim! :) W swoim asortymencie posiada wiele fantastycznych zamienników eko i produktów Zero Waste. Choć niewielką ilość naczyń myjemy w zlewie, bo na co dzień używamy zmywarki, to lniany zmywak sprawdza się naprawdę dobrze. To naprawdę świetna alternatywna dla tradycyjnych gąbek. Znów bardzo opłacalna, gdyż możemy praktycznie bez końca prać go w 60 stopniach, jednocześnie bez wpływu na jego działanie.

15. Naturalny płyn do mycia naczyń

Od momentu zamieszkania z Mężem, używam naturalnych środków czystości, w tym właśnie płynu do naczyń. We właściwościach niczym nie odbiega od tych tradycyjnych, napakowanych chemikaliami. A wyróżnia się super składem i tym, że przy jego produkcji zachowane są wszelkie zasady zgodne z podejściem chroniącym środowisko. Cenowo również wychodzi bardzo korzystnie.


przyjazne środowisku, ekologia

Oto moje zamienniki Zero Waste, które wprowadziłam do swojej kuchni. Pomagają mi one redukować produkcję śmieci. Jednak jeszcze daleko mi do ideału. Planuję jeszcze więcej zmian, jeżeli je wprowadzę - na pewno o nich się dowiesz. Mam nadzieję, że zainteresowałam Cię którymiś produktami i zainspirowałam do małych lepszych zmian! :) Naprawdę wiele ekologicznych zamienników jest niezawodnych, śmiem twierdzić, że dużo lepszych niż te tradycyjne, a na pewno wychodzą korzystniej dla naszego portfela i jednocześnie dla naszej Planety. Tylko trzeba umiejętnie szukać, a czasem nawet się potykać o niewypały. Aby Cię od tego uchronić - powstał właśnie ten post. Polecam Ci z całego serca wszystkie powyższe produkty, które na stałe goszczą w mojej kuchni!

Za największy problem uważam plastikowe butelki po wodzie oraz reklamówki. Jeżeli każdy z nas chociaż zmniejszyłby ich zużycie - ŚWIAT STAŁBY SIĘ PIĘKNIEJSZY - dosłownie! Krocz zatem drogą Zero Waste w swojej kuchni :)


A Ty jak podchodzisz do ekologicznych zamienników? Uważasz, że są potrzebne? Jakie goszczą w Twoim domu? Czy coś wpadło Ci w oko? Masz coś ochotę przetestować? Czy podejście Zero Waste nie jest Ci obce?


51 komentarzy:

  1. Posiadam szklane miseczki i filtr do wody :) Bardzo ważny temat, każdy z nas powinien zadbać w ten sposób o środowisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Zgadza się, to my przyczyniamy się do stanu naszej Planety poprzez codzienne wybory, więc warto przyjrzeć się im, czy faktycznie te wybory są korzystne i co najważniejsze bezpieczne.

      Usuń
  2. Mam też kilka podobnych gadżetów, ale przyznaję, iż nie należę do eko maniaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze jest podejść do tego rozsądnie - bardziej na zasadzie korzyści dla siebie i swojego portfela, a wspaniałym skutkiem ubocznym będzie oszczędzanie naszej Planety :)

      Usuń
  3. Każdy, nawet najmniejszy krok to już dużo dla naszej Planety ;) Podoba mi się pomysł z kubkiem termicznym, sama właśnie na taki poluję. Słomek nie używam wcale, a i z jedzenia na wynos często rezygnuję z plastikowych pudełek, pokrywek i sztućców. Powoli, powoli. Brawo dla Ciebie za tak duże kroki w trosce o naszą Ziemię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie, gdyby każdy z nas zrezygnował z tej okropnej jednorazowej foliówki na warzywa - zrobiłoby to kolosalną różnicę :) No ale cóż, wychodzę z założenia, że należy zacząć od siebie, a ludzie to automatycznie podłapią :) Tak się właśnie dzieje z moimi znajomymi, samoistnie zaczynają się tym interesować, czytać/oglądać na ten temat i zaopatrywać się w eko zamienniki, to jest piękne! :) Więc życzę Ci powodzenia również w Twojej drodze :* Dziękuję ogromnie, jeszcze długa droga przede mną <3

      Usuń
  4. a ja mam wiele grzechów. Z tych punktów to mam kubek termiczny i używam torby płócienne i papierowe. Staram się ograniczać reklamówki. Musze chyba się trochę zdyscyplinować. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak już pewne zmiany wprowadziłaś, to wielki mały sukces! :) Oj reklamówki to zło! Jednak niestety czasami nie da się ich uniknąć :(

      Usuń
  5. wode pije prosto z kranu
    wladze miasta zapewniaja ze nasza woda jest czysta jak lza a latem na miescie staly nawet beczkowozy ktore rozdawaly kranowe wiec wierze na slowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda z kranu ogólnie jest podobno bardzo zdrowa :) Tylko tutaj pozostaje jeszcze kwestia jakości rur. Ja dlatego dla pewności używam filtra, ale jest wiele osób, które właśnie zachwalają kranówkę. Z Mężem planujemy założenie filtrów prosto na kran gdy już będziemy na swoim :)

      Usuń
  6. najbardziej zaciekawiła mnie ta drewniana szczotka do mycia naczyń -na codzień używam zwykłych gąbek ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękując za odwiedziny pozwalam sobie na rewizytę:-) Ja jestem zakręcona na punkcie ekologii i posiadam wiele z wymienionych przez Ciebie rzeczy. Plastiku unikam jak ognia!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale! :) Super, że coraz więcej osób zaczyna zwracać uwagę na swoje wybory! Niestety plastik jest wszechobecny i czasami ciężko go uniknąć.

      Usuń
  8. Dziś pierwszy raz spotkałam się z pojęciem "zero waste", no i proszę. Na Twoim blogu kolejny raz. Coraz bardziej mi imponują takie zmiany.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, to naprawdę świetne zmiany - zarówno dla Planety jak i nas samych, to się po prostu opłaca! Również pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Większa część tych rzeczy od dawna gości w mojej kuchni , uwielbiam naturalne materiały, drewno, metal, papier, więc otaczamy się nimi w każdej możliwej strefie życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc fantastycznie! :) Naturalne materiały są nieocenione ale też niedocenione! Służą na lata i co najważniejsze są dla nas bezpieczne (i dla Planety i dla naszego zdrowia), w przeciwieństwie do plastiku.

      Usuń
  10. Większość rozwiązań znam, sama staram się dbać o środowisko, jak mogę. Ale akurat metalowe rurki są dla mnie nowością! Super opcja, powiesz mi, gdzie je kupiłaś? Może jestem ślepa, ale w poście nie znalazłam takiej informacji, a chętnie bym się w takowe zaopatrzyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I są niezwykle wygodne w użyciu :) Ja zaopatruję síę i w kosmetyki i w tego typu gadżety w Drogeria-ekologiczna.pl bardzo polecam :) Mam też rabat 5% na hasło DE5, także korzystaj śmiało! :)

      Usuń
  11. U mnie w zastosowaniu jest tylko kilka punktów, ale filtr do wody chciałabym teraz kupić, wiele się o nim naczytałam, a faktycznie w letnie miesiące wyjdzie dużo lepiej niż sterta butelkowanej wody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę świetna inwestycja :) My z Mężem nawet wodę filtrujemy do czajnika - tak szybko nie tworzy się kamień :)

      Usuń
  12. Gdyby każdy się tego trzymał świat byłby lepszym miejscem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A wydaje mi się, że to ostatni dzwonek na opamiętanie się ludzkości :)

      Usuń
  13. Piszesz "tradycyjne', a ja uśmiecham się pod nosem. Bo dla mnie tradycyjne, to drewniane i metalowe. Po prostu jestem z pokolenia 1,5 raza starszego niż Ty ;) I jakoś nigdy nie lubiłam plastikowych naczyń kuchennych, więc ich nie mam. Fakt, szczotkę do naczyń mam jednak z plastiku. Ale na przykład pędzel do ciast mam drewniany z naturalnym włosiem :) I staram się ograniczać foliówki, choć moje siatki są nie tylko płócienne, także nylonowe, ważne, że wielorazowe. A czy wiesz, że stały filtr do wody nie jest zbyt ekologiczny? Mamy taki i niestety, w procesie filtrowania połowa wody (ta z brudami) leci do kanalizacji (na szczęście jest to oczyszczalnia domowa, biologiczna). No ale mam poczucie marnowania wody. A trzeba o wodę dbać, bo jej zasoby, zwłaszcza w Polsce, stale się kurczą. A jaki to jest naturalny płyn do mycia ? Bardzo mi się podoba , że troszczysz sie o przyszłość naszej planety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Haniu, to mój błąd - raczej powinnam użyć słowa powszechne - bo niestety plastik taki właśnie się stał :) Super, że trzymasz się tych prawdziwych tradycyjnych surowców, to bardzo ważne w dzisiejszych czasach, gdy plastik jest wszędobylski. Tak tak, no najważniejsze by było wielokrotnie używane, nawet na początek warto zużyć te które już mamy w domach, nawet jeżeli są właśnie plastikowe :) To nie sztuka wszystko wyrzucić i pokupować nowe, jeżeli tamte mogłyby jeszcze posłużyć. A Haniu to zależy jaki też filtr, my chcieliśmy taki który nie odprowadza wody, tylko zbiera z całej ilości zanieczyszczenia, one są montowane bezpośrednio na końcówce kranu. Płyn jest firmy Yope, jak reszta moich innych środków czystości :)

      Usuń
    2. Ale tak w sumie myślę, że użyłam słowa "tradycyjne" względem rozwiązań. A te które znajdują się w poście z pewnością do tradycyjnych i powszechnych nie należą, więc dwojako można to interpretować hihi :)

      Usuń
  14. Już sprawdziłam naturalny płyn do zmywania . Też uważam, że ocet, cytryna, soda potrafią zdziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak oczywiście, te rozwiązania również nieustannie stosuję w moim domu, chociażby do czyszczenia trudnych zanieczyszczeń, czyszczenia czajnika czy odpływu :)

      Usuń
  15. Lniane torby też zabieram obowiązkowo na zakupy. Nie dość, że fajnie wyglądają, to jeszcze pomagają chronić środowisko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie :) Myślę, że to jedna z ważniejszych zmian! :)

      Usuń
  16. Początek to u mnie norma :P No może jeszcze słomek się nie dorobiłam, ale mam obawy jak to czyścić i czy rzeczywiście doczyszczę :P Ale od kompostowalnego papieru do pieczenia już sporo mnie zaskakuje i chyba czas coś zamówić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do każdego zestawu dołączona jest taka szczoteczka, wielkości rurek - więc świetnie penetruje całą ich długość :) Jednak ja wkładam je do zmywarki i są czyściutkie, także bez obaw :) Cieszę się, że mogłam Cię troszkę zaskoczyć i jednocześnie zainspirować :*

      Usuń
  17. Ja od lat używam filtrów do wody, i butelek z filtrem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam szczerze, że osobiście staram się z takich przyborów korzystać. Płócienne torby rządzą! Nie wiem jak ludzie mogą przy każdych zakupach płacić za plastikowe siaty... To, czego mi z pewnością brakuje, ale zdecydowanie planuję kiedyś dorwać to kubek termiczny i filtr do wody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie byłam na drobnych zakupach i się przeraziłam zakupami mojej poprzedniczki. Wszystkie warzywa i owoce (2 jabłka, 2 kiwi, 3 marchewki) wpakowane w DWIE foliówki, czego już totalnie nie mogę pojąć :P Rukola w plastikowym opakowaniu, owinięta w folii x2 każda jeszcze dodatkowo w jednorazówce. Miałam w głowie tylko takie: dlaczego dlaczego aż tak!? Czemu po dwie reklamówki? Naprawdę polecam Ci i kubek i filtr, to świetna inwestycja :)

      Usuń
  19. A u mnie w kuchni:
    - słoiki po dżemie, bo mozna ich używać ponownie do różnych rzeczy a nawet jako szklanki
    - plastikowe słomki z baru - bo można je normalnie wypłukać i też używać wielokrotnie, dlatego jak już mi się jakaś trafi na mieście to zabieram do domu;
    - kartonowe opakowania jako przegródki do szafek i szuflad
    - zużyte fusy z kawy, jutro robię cotygodniowy peeling :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Prawdziwe Zero Waste :) Bardzo lubię ponownie używać przeróżne rzeczy, a Twoje są bardzo kreatywne :) Peeling kawowy również uwielbiam! <3

      Usuń
  20. O dziwo i ja posiadam jakieś ekologiczne rzeczy :) Jeśli chodzi o kubki termiczne to wolę termosy zwłaszcza do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Filtr do wody jest u nas od dawna i nie wyobrażam już sobie życia bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak u nas! Jak się raz spróbuje to chyba nie ma szans aby funkcjonować znów bez filtra! :)

      Usuń
  22. Ja bardzo lubię drewniane gadżety do domu, czy w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkim członkom bliższej i dalszej rodziny szyję torby na zakupy. Pijemy jednak bardzo dużo wody mineralnej i, niestety, plastikowych butelek u nas zawsze sporo. Może rzecywiście warto zainwestować w jakiś filtr?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała inicjatywa! :) Naprawdę polecam dzbanek filtrujący! Przyniesie to Twojej rodzinie ogromne oszczędności :) Filtr na miesiąc kosztuje 15zł a czasami za zgrzewkę wody prawie tyle trzeba dać, a nie wystarczy to nawet na tydzień :)

      Usuń
  24. Filtr, butelkę do wody, drewniane gadżety, płócienne torby i naturalny płyn do naczyń oraz środek do sprzątania kuchni mam :)
    Woreczki materiałowe i metalowe rurki są na mojej liście zakupowej ale tak się przymierzam, przymierzam i kupić nie mogę :) najtrudniej mi się rozstać z ręcznikiem papierowym i niestety nie wyobrażam sobie pakowania niektórych rzeczy bez foliówek, chociaż bardzo staram się ograniczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, to już naprawdę wiele! :) Naprawdę polecam Ci ściereczki gąbczaste zamiast papierowych ręczników oraz do pakowania papierowe woreczki i lniane woreczki. Te lniane są np fantastyczne na chleb, dzięki nim nie pleśnieje itp, są lepsze niż foliówki pod tym względem no i są przyjazne dla środowiska :)

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)