11/07/2018

Minimalistyczna biżuteria - jak dodatki tworzą całość

Nie wiem jak Ty, ale osobiście uważam, że to dodatki dodają charakteru naszym stylizacjom. To właśnie małe elementy tworzą niepowtarzalną całość. Dla mnie głównymi dodatkami jest właśnie biżuteria, minimalistyczna biżuteria. Biżuteria, która odzwierciedla mój styl, to jak pragnę być postrzegana. To, że jestem minimalistką pragnę pokazywać w każdej dziedzinie mojego życia - również w ubiorze. Dlatego i moja biżuteria jest prosta, minimalistyczna i (subiektywnie) piękna. Wychodzę z założenia, że i w tym przypadku "mniej znaczy więcej".

minimalistyczne dodatki, białe złoto, srebro

Na powyższym zdjęciu znajduje się wszystko co posiadam. Minimalistyczna biżuteria, to chyba dobre określenie, prawda? Każda rzecz jest tą wyjątkową, tą niepowtarzalną i ulubioną, każda coś dla mnie znaczy. Wszystkie elementy wspaniale się ze sobą łączą co upraszcza moje codzienne wybory. Niezależnie po co sięgnę - zgra się ze sobą i z moim ubiorem. Od zawsze kocham srebro. To w nim czuję się najlepiej, to ono najbardziej pasuje do mojej bladej cery. Dlatego jestem niesamowicie wdzięczna mojemu Mężowi, że zauważył tę zależność i postawił na pierścionek zaręczynowy z białego złota. Idąc tym tropem - obrączki również wybraliśmy ze złota białego. Tym oto sposobem, nie muszę rezygnować z mojej ulubionej codziennej biżuterii, mogę nosić wszystko razem, wszystko idealnie się ze sobą komponuje.

Kolczyki Pearl&Silver - Niegdyś posiadałam jeszcze inne klasyczne pary srebrnych kolczyków z kamieniami. Zawsze były to kolczyki przylegające, nigdy wiszące. Jednakże zauważyłam zależność, że tak naprawdę najchętniej sięgam po perełki, często ich nawet nie ściągam - więc uprościłam mój zbiór. Inne pary poszły w świat, a mi zostały piękne perełki. Białe to klasyk, postawiłam na te malutkie, dzięki czemu pasują zarówno do elegantszych stylizacji ale i do zupełnie codziennych. Szare natomiast są nieco większe, marzyłam o nich od dawna, idealnie komponują się z resztą mojej srebrnej i biało-złotej biżuterii. Uwielbiam to jak subtelnie podkreślają całość, praktycznie wystarczą tylko one, by stylizacja była w pełni kompletna.

Bransoletka Pearl&Silver - Została zakupiona wraz z kolczykami, z którymi komponuje się idealnie za sprawą białych i szarych perełek. Jest to najbardziej elegancka część mojej biżuterii, jednak oprócz wystawnych stylizacji, świetnie sprawdza się do niektórych moich marynarek i swetrów. Jako samotny dodatek do ubioru potrafi zdziałać cuda!

Zegarek Timex - Biorąc pod uwagę fakt, że posiada fioletowe wskazówki - oszalałam gdy go zobaczyłam! Jest wspaniały, elegancki i idealny (no może gdyby tak nie tykał w nocy, gdy zapomnę go zamknąć w szkatułce :)). Dla mnie zegarek jest czasami nieodłączną częścią ubioru. Gdy tylko czuję, że "czegoś tu brakuje" - sięgam właśnie po niego. Odnoszę wrażenie, że zegarki są ponadczasowe i zawsze będą przyciągać uwagę, jednocześnie idealnie wtapiając się w daną stylizację.

Naszyjnik Yes - To zdecydowanie najrzadziej używana przeze mnie część mojej biżuterii. Jednak czasami dobrze się sprawdza do bluzek z nieco większym dekoltem. Zdecydowanie częściej stawiam na zegarek i perełki, gdzie naszyjnik byłby już stanowczo zbyt przytłaczający.. Ten element pozostaje do przemyślenia - zwłaszcza że naszyjnik to najmniej lubiana przeze mnie część biżuterii. Jeżeli w dalszym ciągu będzie więcej czasu spędzał w szkatułce niż na mnie - pójdzie w świat.

Obrączka W.KRUK i Pierścionek Zaręczynowy APART - Nie muszę chyba tłumaczyć, że to najcenniejsza, najbardziej sentymentalna i najpiękniejsza część mojej biżuterii. Noszę je codziennie, nie rozstaję się z nimi nawet na krok. Siłą rzeczy są stałym elementem moich dodatków, zawsze i wszędzie. Noszę je na jednym palcu co szalenie mi się podoba!

minimalistyczne akcesoria, biżuteria, perły


W czym czujesz się dobrze, co Ci pasuje?

Jaką biżuterię lubisz? Jaka do Ciebie pasuje? Jaka Cię wyraża? Będzie to srebro czy złoto? A może lubisz je mieszać? Niekiedy po prostu się to wie, jak w moim przypadku - na żółte złoto nie mogę patrzeć, chyba że na kimś :) Mam wrażenie, że w żółtym złocie wglądam jak babcia, dlatego go unikam od zawsze, jak ognia. Kocham srebro a teraz już i białe złoto, które idealnie komponuje się z bladością mojej cery. Więc i Ty znajdź swój kruszec, który idealnie do Ciebie pasuje, w którym czujesz się fantastycznie i trzymaj się go. 

Co lubisz nosić a co Ci przeszkadza?

Być może jakaś część biżuterii zupełnie Ci nie pasuje? Być może Cię drażni, pije, gniecie, przeszkadza? Zrezygnuj z niej. W biżuterii powinnaś czuć się swobodnie, powinna być częścią Ciebie. To, że czegoś nie lubisz, naprawdę można dostrzec. Nie męcz się, stawiaj tylko i wyłącznie na elementy dla Ciebie wygodne, pasujące do Ciebie, pasujące do Twojego stylu i trybu życia. Ja szalenie nie lubię gdy mam coś wokół szyi - zarówno jeżeli chodzi o golfy jak i właśnie naszyjniki. Naszyjnik posiadam jeden i prawdopodobnie pozbędę się go w najbliższej przyszłości. Dlatego zrób to samo jeżeli jakaś część Twojej biżuterii zamiast upiększać, uprzykrza Ci życie. Minimalistyczna biżuteria, to też taka, w której nie ma miejsca na kompromisy.

Minimalistyczna biżuteria a Twój styl

Jakie elementy wkomponują się w Twój styl? Jakie podkreślą go, bądź podkręcą? Jeżeli ubierasz się bardziej sportowo, to raczej perły nie sprawdzą się na co dzień. Przemyśl jakie elementy będą idealnym dodatkiem do Twoich stylizacji, które z nich idealnie się scalą, a nie wyskoczą na pierwszy plan. Dodatki to ważna część ubioru, czasami będą go nawet definiować. Więc jak chcesz być spostrzegana? Co chcesz wyrażać swoim ubiorem, swoją prezencją? Czy Twoja biżuteria mówi to samo? :)

Zachowaj umiar

Biżuteria nie powinna przyćmiewać tego co masz na sobie, nie powinna być centrum Twojej stylizacji. Niech będzie dodatkiem, który dopełni całość. Wychodzę z założenia, że "mniej znaczy więcej". Pomaga mi w tym niepisana zasada trzech elementów - jednym stałym elementem są pierścionki na moim serdecznym palcu, więc mam do wyboru jeszcze dwa. Najczęściej stawiam więc na zegarek i perełki. Założenie naszyjnika w tej sytuacji byłoby już przesadą, nawet mimo jego minimalistycznej formy. Mam wrażenie, że dzięki tej zasadzie nie można przesadzić, a stylizacja wygląda jakby spędziło się przed lustrem trochę więcej czasu, niż za zwyczaj.

Stawiaj na jakość

Minimalistyczna biżuteria to też jakość. Postaw więc na jeden piękny, wyjątkowy i  niepowtarzalny element Twojej biżuterii zamiast kilku tanich, które zzielenieją zanim się obejrzysz. Dodatki wybieraj rozsądnie, niech zostaną z Tobą na dłużej, niech służą Ci przez lata. Postaw na elementy ponadczasowe, takie które nigdy nie wyjdą z mody, takie w których zawsze będziesz czuć się pięknie! 

Właśnie w taki sposób podchodzę do tematu biżuterii. Jak widzisz - nie jest jej zbyt wiele, jednak posiadam wystarczająco, a nawet za dużo (licząc rzadko używany naszyjnik). Szalenie cieszę się, że minimalizm doprowadził mnie do takiego miejsca, gdzie rzeczywiście czuję niebywałą satysfakcję z tego co posiadam. Każdy element mojej biżuterii jest dla mnie znaczący i wyjątkowy, nie jest przypadkowy. A co najlepsze - wszystko ze sobą współgra i po cokolwiek sięgnę, będzie to idealnym dopełnieniem tego co aktualnie mam na sobie. Tego samego i Tobie życzę! Być może moje podejście jest dalekie od Twojego, pamiętaj więc aby podejść do tego tematu po swojemu, to klucz do sukcesu.

A jaka jest Twoja ulubiona biżuteria? Stawiasz na złoto czy srebro? A może posiłkujesz się tańszą biżuterią? W jakiej czujesz się dobrze? I jaki jest Twój ulubiony element? A jakiego nie znosisz?


46 komentarzy:

  1. Zachowanie umiaru to podstawa jeśli chodzi o dodatki biżuteryjne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam biżuterię. Lubię stonowaną podstawę ( czyli ciuszki) i robiące całą robotę dodatki :D Kocham naturalne kamienie i srebro i od dłuższego już czasu mam fazę na bransoletki. Bez nich czuję się niepełna, czegoś mi brakuje :D Jestem w tej fajnej sytuacji, że biżuterię robię sobie sama, więc zawsze mam taką ,, jak mi w duszy gra,, jak sobie wymarzę :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że masz swój ulubiony element kochana <3 Ah, jaki fantastyczny pomysł z tą biżuterią robioną własnoręcznie! Dzięki temu jest niepowtarzalna :)

      Usuń
  3. U mnie przeciwnie z biżuterią to jest maksymalizm. Mam jej bardzo dużo i różną . Latem często noszę ozdoby etniczne . Wiele korali i wisiorków mam afrykańskich , naturalnych z drewna.. Często noszę złoto ze srebrem , nie przeszkadza mi to . Lubię też duże pierścienie z ciekawymi kamieniami . Może jestem sroką ? Ile ludzi tyle jest upodobań . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie dzięki takiej biżuterii i jej ilości wyrażasz siebie! :) Więc absolutnie nie ma nic złego w Twoim maksymalizmie :) Uważam, że nie ma co ograniczać kategorii, które kochamy!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To też super spostrzeżenie :) Czyli minimalizm pełną parą haha :)

      Usuń
  5. Minimalizm w biżuterii jest wręcz wskazany aby nie przesadzić i nie wyglądać jak choinka 😉
    U mnie must have to zegarek -bez niego nie ruszam się z domu ❤
    Czasami jeszcze tylko dodaje kolczyki ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo myślę :) zegarki są ponadczasowe <3

      Usuń
  6. Umiar to słowo klucz ;) Moim zdaniem z niczym nie można przeginać ;) A z biżuterii noszę w sumie tylko pierścionek zaręczynowy i od wielkiego dzwonu kolczyki ;) Więc jak widać - jest minimalizm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, biżuteria powinna być dodatkiem a nie wybijać się na pierwszy plan! Super, że tak do tego podchodzisz! :)

      Usuń
  7. U mnie właściwie tylko pierścionki, na zegarek zerkam na komórce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też! :) jednak uwielbiam zegarki za to jak podkreślają stylizację <3

      Usuń
  8. Pierścionki, łańcuszki - moje ulubione :). Zegarki przestałam nosić, kolczyki okazyjnie i można powiedzieć, że moja codzienna biżuteria jest baaardzo minimalistyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie! :) Myślę, że w umiarze tkwi właśnie klucz <3

      Usuń
  9. Mam szafkę, która pęka w szwach od taniej biżuterii... Części się już pozbyłam, ale jeszcze długa droga przede mną, by ograniczyć tą ilość do naprawdę niewielu. Im jestem starsza, tym bardziej sięgam po biżuterię ze srebra i białego złota, kolczyki z ozdobnymi kamyczkami (a'la cyrkonie) a nie tandetne plastiki. Cóż, może kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam mocno kciuki byś doszła do takiego momentu gdzie będziesz zadowolona z każdego elementu swojej biżuterii kochana! :*

      Usuń
  10. Równiez lubie perłowe akcenty. Obecnie przy Córeczce nie noszę nic prócz obrączki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perły mają coś w sobie, zwłaszcza te malutkie! Czyli pełen minimalizm :)

      Usuń
  11. U mnie biżuteria to zdecydowanie zegarek, drobne srebrne bransoletki, pierścionek zaręczynowy i sporadycznie drobne naszyjniki. Uwielbiam biżuterię srebrną i drobną. Delikatne przede wszystkim ;) sama teraz stoję razem z narzeczonym przed wyborem obrączek i z pewnością nie będzie to złoto ;D jakoś nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc upodobania mamy bardzo podobne :) Naprawdę serdecznie polecam białe złoto, wygląda przepięknie <3

      Usuń
  12. Bardzo lubię takie minimum w dodatkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również <3 "zasada trzech" sprawdza się idealnie w każdym przypadku :)

      Usuń
  13. Masz piękny zestaw! Ja przede wszystkim stawiam na klasykę, która mi się nie znudzi za kilka miesięcy i na dobrą jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :) Super podejście, mam zbliżone <3

      Usuń
  14. u mnie z biżuterii tylko kolczyki i pierścionek po babci :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię biżuterię, ale ograniczam się tylko do bransoletki lub naszyjnika. Zegarek też jest obowiązkowy. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię biżuterię, i to srebro u mnie dominuje. Lubię i mam więcej, bardzo lubię motyw czachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam biżuterię i od 2-3 lat stawiam właśnie na takie minimalistyczne dodatki. Jednak ostatnio trochę mi się odmienia i na imprezę czy do filmów lubię założyć coś większego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większe dodatki rzeczywiście mogą zrobić całą robotę :) Jednak trzeba się w nich dobrze czuć :)

      Usuń
  18. Hej :) Diabeł bardzo często tkwi w szczegółach ;) Fajnie u Ciebie, dziękuję za odwiedziny, bardzo miły komentarz i obserwację. Również u Ciebie zostaję! Ja lubię czerń, skórę i ćwieki :D Dobrym zegarkiem też nie pogardzę ale to już do nieco innej stylizacji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :* Widzę, że i w biżuterii wyrażasz siebie - super! :)

      Usuń
  19. mi z reguły wystarcza zegarek kolczyki i obrączka, przy czym zdarza się, że zapomnę kolczyków czy obrączki, ale bez zegarka jakoś nie czuję się ubrana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli również minimalistycznie :) zegarek robi całą robotę !

      Usuń
  20. Umiar to podstawa. Twoja biżuteria bardzo mi się podoba. Minimalizm i klasyka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Och, w tym temacie zupełnie nie jestem minimalistką. Jestem bardzo przywiązana do swoich broszek, wisiorków, pierścionków. Powoli (bardzo powoli) próbuję przekazywać pojedyncze sztuki moim trzem synowym (córek nie mam). Ale tyle im też nie potrzeba. Kolczyków nie mam, bo nigdy nie zrobiłam dziurek. Zawsze noszę obrączkę, a gdy wychodzę, to złoty pierścionek po mamie, razem z obrączką. Zawsze też mam przypiętą jakąś broszkę, srebrną z Yes, z Kruka, z Apartu (w końcu jestem poznanianką) ;) Nie mam i nie znoszę plastikowych ozdób, ani taniej biżuterii, udającej drogą., szczególnie nie lubię zbyt wielu zbyt krzykliwych ozdób na jednej osobie . Twoja biżuteria jest piękna i elegancka. Ale nie potrafiłabym się do niej ograniczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia tego aby rzeczywiście dopasować biżuterię do siebie i tego co lubimy nosić :) Dlatego większa kolekcja jest jak najbardziej w porządku, jeżeli tylko sprawia Ci przyjemność jej noszenie i posiadanie :)!

      Usuń
  22. Oj.... Jestem sroką :) uwielbiam biżuterię. Obrączka i pierścionek - zdjęłam tylko dwa razy od 11 lat - na czas cięcia cesarskiego. Zaraz po podaniu Dzieci prosiłam o obrączkę i pierścionek. Jestem bez nich naga. Podobnie ma sie rzecz z łańcuszkiem i medalikiem. Bie rozstaje sie z nim. Rzadko zamieniam na inny. Uwielbiam kolczyki i bransoletki. Jestem wierna Lilou i MiaMaria.

    Twoja biżuteria jest piękna. Wyselekcjonowana. Elegancka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piękne co mówisz :) Dla mnie również obrączka i pierścionek to nieodłączna część, nie wyobrażam sobie by je zdjąć. Choć czeka nas taki czas bo będziemy oddawać obrączki do rodowania także kilka dni nie wiem jak będę funkcjonować :) Dziękuję Ci pięknie, bardzo się cieszę, że Ci się podoba :*

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)