11/01/2018

Lista gości - czyli z kim będziecie przeżywać ten najważniejszy dzień!

kogo zaprosić na ślub, tworzenie listy gości

Lista gości to jedna z najważniejszych rzeczy do ustalenia przy ślubnej organizacji. Pozwoli Wam to na precyzyjne ustalenie ogromnej ilości szczegółów: poczynając od wielkości sali, na ilości przypinek kończąc. Dlatego warto przemyśleć kilka kwestii, które wiążą się z tworzeniem takiej listy. Dziś spróbuję Ci w tym pomóc. Naświetlę kilka kwestii, które warto wziąć pod uwagę :)

Kameralnie czy wystawnie? 

goście weselni


Gdy myślałaś o wymarzonym ślubie to była to wizja skromnego ślubu czy wielkiego i hucznego? Wyobrażacie sobie spędzić ten dzień z rodzicami i najbliższą rodziną? Chcecie zaprosić przyjaciół i znajomych? Czy może warto zaprosić również dalszą rodzinę by spotkać się po latach w tak radosny dzień? Wiele zależy właśnie od tej wizji. Ilość gości może być również podyktowana wyborem sali - bo jeżeli zależy Wam na konkretnym miejscu, gdzie ma odbyć się Wasze wesele, to często liczba gości będzie zależna od możliwości tego miejsca. 

My rzeczywiście najpierw wybraliśmy miejsce, a dopiero później zastanawialiśmy się nad liczbą gości. Jednak w naszym przypadku nie grało to roli, gdyż miejsce przez nas wybrane pomieści prawie 300 osób; biorąc pod uwagę jeszcze swobodnym poruszaniem się po parkiecie.

Kogo wypada zaprosić? 

Powyższego nagłówka użyłam nie bez powodu. Wyrażę tu swoje zupełnie subiektywne zdanie, które wyrobiłam sobie na podstawie moich własnych doświadczeń, jak i obserwacji. A mianowicie, uważam, że najgorszą rzeczą jaką możecie zrobić to zaprosić kogoś  - bo wypada. Przed ślubem moje koleżanki, które śluby miały już za sobą, zawsze powtarzały: "Życzenia od gości są najgorsze! Musisz się sztucznie uśmiechać do osób, których nie lubisz!" Ale zaraz zaraz - skoro jest to najpiękniejszy dzień w Waszym życiu, dzień który powinniście przeżywać w gronie najbliższych - to co robią na liście osoby, których nie trawisz!?

Oczywiście wybór gości również zależy od tego, kto sponsoruje to przedsięwzięcie. Jeżeli zajmują się tym rodzice (a czasem nawet w sytuacjach gdy tego nie robią) z pewnością pojawią się pomysły typu: "25 lat temu, my też byliśmy u nich na weselu, należy ich zaprosić". W tym wypadku musicie rozmawiać, wyjaśnić swoją perspektywę i to jak postrzegacie ten dzień, z kim pragniecie go dzielić.  Niekoniecznie musi być to ciocia, której nigdy nie widzieliście na oczy, daleka kuzynka, z którą ostatni kontakt miałaś w piaskownicy, bądź sąsiadka za którą nie przepadasz. Czasami będzie trzeba pójść na małe kompromisy w kwestii wyboru gości, jednak pamiętajcie - to Wy tego dnia powinniście czuć się swobodnie, bezpiecznie! Nie myśląc, że w kolejce weselnych gości znajdują się największe wiejskie plotkary, które wypadało zaprosić.

Mieliśmy tą dowolność, że to my jako Państwo Młodzi sponsorowaliśmy całe przedsięwzięcie, więc i liczba gości była zupełnie zależna od Nas. Tyle ile osób zaprosimy - takie koszty wygenerujemy. Trzymaliśmy się z dala od pomysłów "bo wypada", choć poszliśmy na dwa ustępstwa. Pragnęliśmy mieć przy sobie tych najbliższych, tych na których nam zależy i tych, którym zależy na nas. Szczerze? Wydaje mi się, że od razu można wyczuć zaproszenie wymuszone. Bo co powiedziałabyś na zaproszenie od córki Twojej dalekiej cioci, której na oczy nigdy nie widziałaś, mówiącej "Zapraszam Cię na nasz ślub, pragnę byś spędziła ten wyjątkowy dzień razem z nami"? :) Takich sytuacji nie chcieliśmy tworzyć, a tym bardziej udawać, że kogoś lubimy bardziej niż w rzeczywistości.

Ci, z którymi chcecie dzielić ten dzień

lista gości ślub, kogo zaprosić na wesele

Więc zastanówcie się z kim pragniecie spędzić najpiękniejszy dzień Waszego życia, kto sprawi, że będziecie szczęśliwi widząc go wśród gości. Niech każda z poszczególnych osób będzie tą wyjątkową. Niech każdy gość cieszy Was swoją obecnością, bądźcie zaszczyceni, że zdecydowali się z Wami spędzić ten dzień. Z kim chętnie się będziecie bawić? Z kim chętnie usiądziecie do stolika, żeby porozmawiać? Kto to będzie? Kto od razu przychodzi Ci do głowy?

Mimo, że obydwoje z Mężem jesteśmy jedynakami - nasze rodziny są naprawdę liczne. Zapraszając tylko najbliższą rodzinę i przyjaciół, końcowa liczba gości weselnych wyniosła 156 :) Jednak nawet tak liczne przybycie sprawiło, że był to niezwykle intymny dzień, taki zupełnie nasz! Każda z zaproszonych przez nas osób była mile widziana, co stworzyło niesamowicie rodzinną i przyjazną atmosferę. Czuliśmy się wspaniale, mogąc dzielić te niezwykłe chwile z naszymi gośćmi. Oprócz najbliższej rodziny, przyjaciół i znajomych, zaprosiliśmy także przyjaciół rodziny - czyli osoby z nami niespokrewnione, jednak bardzo znaczące. Co do wspomnianych wcześniej życzeń - nie mogę się zgodzić z moimi koleżankami! Akurat życzenia wspominam jako jedno z piękniejszych zdarzeń tego dnia. Ci ludzie byli dla Nas, ich słowa i gesty były szczere - to było niesamowicie wzruszające móc przywitać się z każdym z gości, usłyszeć "witaj w rodzinie!". Życzenia zaraz po ceremonii wycisnęły ze mnie najwięcej łez - łez szczęścia!

Tylko na ślub?

Teraz modne jest rozgraniczenie zaproszeń na ślub i na wesele. Zaproszenie tylko na ślub zwane jest "Zawiadomieniem". Ma na celu właśnie zawiadomić daną osobę o ceremonii Waszych zaślubin, z jednoczesnym brakiem zaproszenia na zabawę weselną. Być może znajdą się takie osoby, które z różnych przyczyn nie mogą być na przyjęciu, a chcielibyście aby towarzyszyły Wam podczas ślubu. Czasem takie Zawiadomienie może być podyktowane sytuacją finansową Państwa Młodych bądź świadomym wyborem kameralnego przyjęcia, na które będą zaproszeni wyłącznie najbliżsi. Takie Zawiadomienia można również rozesłać w pracy, dalekiej rodzinie i dalszym znajomym.

Moje subiektywne odczucia co do Zawiadomień są takie, że czasem mogą być zupełnie nie na miejscu. Chyba wolałabym nie zaprosić wcale danej osoby, niż tak dobitnie podkreślić, że na ślub może przyjść, ale na wesele zaproszona nie jest. Oczywiście może być to zależne od charakteru relacji bo przykładowo w pracy być może takie rozwiązanie by się sprawdziło. Jednak my w swoim otoczeniu nie znaleźliśmy osób, do których wysłanie takiego Zawiadomienia byłoby stosowne. Jeżeli zapraszaliśmy to i na ślub i na wesele.

Z dziećmi czy bez?

lista gości weselnych

Jest to dość często zadawane pytanie. To oczywiście zależy od Waszej wizji. Czy obecność dzieci wpasowuje się w klimat Waszego wesela? Czy znajdzie się dla nich bezpieczne miejsce na sali? W jakim wieku są dzieci z Waszych rodzin? Czy lubicie dzieci? To dość indywidualna kwestia każdej Pary Młodej, ponieważ to Wasz dzień i możecie (a nawet powinniście) zorganizować go tak, jak to sobie wymarzyliście: z dziećmi lub bez.

Nasze wesele nie mogło odbyć się bez dzieci, ponieważ kochamy dzieciaki z naszych rodzin - zacznijmy od tego, że trzy szkraby niosły obrączki, co stworzyło niesamowicie piękny obrazek!  Następnie zakochany po uszy we mnie mały Wojtuś (imiennik mojego Męża), załatwił z orkiestrą, że i on musi ze mną zatańczyć Pierwszy Taniec! Zabawa z maluchami była wspaniała, staraliśmy się, póki są obecne na początku wesela - aby spędzić z nimi jak najwięcej czasu rozmawiając i tańcząc w szalonym kółku. Dzieci były tymi najbardziej wdzięcznymi gośćmi. Zachwyt małych dziewczynek widzących mnie w sukni ślubnej był niesamowity - sama pamiętam, że moja obecność na ślubie jako dziecko było wspaniałym przeżyciem. Nie chcieliśmy odebrać tego naszym najmłodszym członkom rodziny. Dlatego, też zadbaliśmy, aby dzieci tego dnia czuły się wyjątkowo. I to rodzicom pozostawiliśmy wybór, czy chcą zabrać ze sobą dziecko czy też nie - bo i takie pary się zdarzyły. Wspomnę również, że wszystkie nasze zaproszenia rodzin, które posiadają dzieci - były spersonalizowane. Unikaliśmy dopisku "wraz z dziećmi". Wypisywaliśmy z imienia każdego malucha, by rzeczywiście był gościem - nie dodatkiem czy powinnością. 

Lista wstępna a właściwa


Miejcie na uwadze to, że stworzona przez Was lista gości - z pewnością nie będzie rzeczywistym składem Waszego wesela. Z naprawdę przeróżnych przyczyn, część gości niestety nie pojawi się tego dnia, odmawiając przybycia. Zważając na porównania różnych wesel, bardzo uśredniając - ze 100 zaproszonych gości odpadnie około 30 osób. Oczywiście nie zachęcam Was do zapraszania "na zapas", jednak miejcie gdzieś z tyłu głowy, że niestety ale lista gości jaką stworzycie na początku, zostanie nieco okrojona.

Zważywszy na to, że nasze rodziny są bardzo liczne i porozrzucane w różnych krańcach Polski - część z osób zaproszonych, nie miała po prostu możliwości dotarcia w tym dniu. Ale odpadły również osoby, które kierowały się zupełnie innymi powodami. Także z naszej początkowej listy, delikatnie przekraczającej 200 osób - ostatecznie 2 czerwca pojawiło się 156 gości.


A więc to wszystko na co chciałam zwrócić uwagę podczas tworzenia listy gości. Mam wrażenie, że czasami niektóre aspekty są pomijane, a naprawdę niesłusznie. Podejdźcie do tworzenia jej według swoich kryteriów, nie tego co wypada. To jest Wasz dzień - powinien być tym wymarzonym i żadna wredna ciotka nie powinna go zepsuć :) Życzę Wam abyście spędzili ten dzień w najbardziej przyjaznym dla Was gronie, z osobami, które są dla Was ważne i z tymi, dla których to Wy jesteście ważni.


A u Ciebie jak to wygląda/wyglądało? Bez kogo nie wyobrażasz sobie tego dnia? Z kim chcesz dzielić najważniejszy dzień w swoim życiu? Czy są w Twoim otoczeniu osoby, które powinny być zaproszone a wcale Ci się to nie uśmiecha? Czy musisz pójść na pewne kompromisy w sprawie listy gości? Co sądzisz o dzieciach na weselu - tak, czy nie? Daj znać :)


42 komentarze:

  1. Pamiętam nasze tworzenie listy gości. To nie było łatwe zadanie, ale jakoś się udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Powszechnie uważa się, że co to za filozofia usiąść i spisać wszystkich, jednak wymaga to trochę czasu i wysiłku a nawet i poświęceń :)

      Usuń
  2. Gdyby mnie taki zaszczyt kopnął :D to zdecydowanie wybrałabym skromne wesele, w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół, no i oczywiście małżonka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super podejście :) Mnie osobiście bardzo fascynuje fakt, że tyle ile osób tyle różnych wizji i bardzo chętnie czytam o Waszych fantazjach na temat tego dnia <3

      Usuń
  3. Ślub już mam za sobą. Tworzenie listy gości nie jest łatwe. Zapraszaliśmy tylko najbliższe nam osoby i wyszło ok 140 osób. Nie czuliśmy potrzeby zapraszać "siódmą wodę po kisielu" a niektórzy tak robią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie, właśnie tym postem chciałam nieco przestrzec przed takimi działaniami :)

      Usuń
  4. Właśnie organizujemy razem z narzeczonym wesele i póki co mamy wstępną listę gości, ale zdecydowanie postanowiliśmy, że robimy skromne przyjęcie z najbliższymi ;) Opcja wyprawiania przyjęcia na ponad sto osób zupełnie nie jest w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gratulacje! :) Trzymanie się Waszej wizji sprawi, że to będzie najpiękniejszy dzień w Waszym życiu :) Mam nadzieję, że posty z tej serii będą dla Ciebie przydane, gdyż planuję wiele ciekawych wpisów, których ja sama szukałam podczas ślubnych przygotowań, a nie znajdowałam. A jeżeli już - to zostawiały pełno znaków zapytania :)

      Usuń
  5. Wesele jest dopiero przed nami ale zdecydowanie wolimy mniejsze, bez wujków ciotek, których widziało się raz w życiu i bez dzieci:D Nie jestem też za zbędnym wydawaniem funduszy na wszystko co ma w nazwie weselne i podwójną cenę np. weselne wieszaki na ubrania czy łazienkowe niezbędniki hehe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że macie własną wizję :) Właśnie o to chodzi w organizacji tego dnia :)

      Usuń
  6. U nas na ślubie i weselu było około 80 osób, własnie dlatego, że nie zapraszaliśmy tych których wypadało, a tych z którymi faktycznie chcieliśmy ten dzień spędzić i w dużej mierze nie była to rodzina, a przyjaciele:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli podobne podejście jak u nas! :) Naprawdę warto spędzić ten dzień z tymi ważnymi osobami, nie wyobrażam sobie mieć gdzieś z tyłu głowy myśli, że połowy zaproszonych gości nie pamiętam bądź nie trawię :)

      Usuń
  7. Mnie czeka tworzenie listy gości, ale w związku z tym, że będzie to tylko przyjęcie dla najbliższych, to myślę, że szybko to pójdzie :D
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia :) Mam nadzieję że inne posty z tematyki ślubnej będą dla Ciebie przydatne :* pragnę poruszyć kilka fajnych tematów więc serdecznie zapraszam :) dziękuję ogromnie <3

      Usuń
  8. U mnie byli sami najbliżsi, dzieci również. Uważam, że kameralne wesela są lepsze :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiało to stwarzać piękny klimat :) u nas kameralnie się nie dało, mamy zbyt dużą rodzinę, którą sobie cenimy i dużo przyjaciół, których nie mogło zabraknąć w tym dniu :) Choć w sumie patrząc na to że mielibyśmy zaprosić wszystkich "co wypada" to końcowa liczba 156 osób była naprawdę kameralna, haha :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Szczerze zazdroszczę :) Bo oddałabym wszystko by móc przeżyć ten dzień jeszcze raz! Teraz nagminnie odtwarzam po prostu film ze ślubu haha :)

      Usuń
  10. My jesteśmy 14 lat po ślubie :;)) A nasz Wielki Dzień wspominamy cudownie. My i najbliżsi, tylko 57 osób, a wszyscy uważają, że bylo to najlepsze wesele na jakim byli :))).

    OdpowiedzUsuń
  11. 300 osób to ładna imprezka sie szykuje, oby wszystko sie udało. Co do dzieci na weselu to nie mam zdania, temat mi obcy.... myślę że warto by nie zostały same i sie nie nudziły... oczywiście myślę że warto chronić młodych ludzi przed widokiem pijanych osób... chyba tyle. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 300 osób - tyle pomieści masza sala :) natomiast u nas gości było 156 :) bardzo dziękuję za opinię! U nas dzieci siedziały przy osobnym stoliku i szczerze? Nie trzeba było im żadnego animatora żeby się świetnie bawiły :) zapewniliśmy naszym gościom hotel także maluchy gdy poczuły się senne, po prostu poszły spać - więc uniknęły widoku upojonych gości :)

      Usuń
  12. Ślub to jeden z piękniejszych dni i przeżyć jakie miałam i chętnie wróciłabym po raz drugi do tego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie i w punkt napisany tekst- masz rację najgorsze to zaprosić kogoś bo wypada. W końcu to ma być Twój dzień a nie innych. Ja ślub ( o ile w ogole będzie dane mi go brać) mam jeszcze przed sobą- zawsze jednak byłam zwoleniczką skromnych ślubów- ja , pan młody i dwójka świadkó - gdzieś tam w jakimś klimatycznym maleńkim kosciółku gdzieś tam - nawet na końcu świata
    Z pzryjemnością również obserwuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) byłoby to naprawdę klimatyczne, także trzymam kciuki aby się to spełniło :*

      Usuń
  14. U mnie w rodzinie teraz jest taki problem. Głupio nie zaprosić bo zrobiłby to jako pierwsi, a już kd dawna większość chce odejść od zapraszania każdego bo "głupio nie zaprosić" i dalej się tak ciagnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wiele osób ma taki problem i niestety tak jak mówisz, może ciągnąć się to latami!

      Usuń
  15. Ja zapraszałam tylko najbliższą rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również jednak zważając, że nasze rodziny są ogromne wesele do kameralnych nie należało :)

      Usuń
  16. Ja na swój ślub jeszcze poczekam dobre kilka lat. Ale wpis świetnie sprawdzi się dla osób którzy są w trakcie planowania.

    Pozdrawiam kochana i zapraszam do siebie KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. Nam się udało całkiem zgrabnie ogarnąć listę gości i do tej pory nie żałuję dokonanych wyborów :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety moja siostra wręczała zawiadomienia, mi się to nie podobało i nie podoba, ale cóż to nie był mój ślub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no oczywiście, każda Para Młoda ma prawo zrobić wszystko w ten dzień jak tylko sobie wymarzą :) Jednak mam podobne zdanie do Twojego :)

      Usuń
  19. myślę,że stworzenie listy gości to nie lada wyzwanie ;p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, kilka rzeczy trzeba wziąć pod uwagę :)

      Usuń
  20. bardzo pomocny wpis :3 co prawda wesela póki co nie planuję, ale za kilka lat pewnie się coś takiego wyprawi :P w mojej wizji będzie ono raczej kameralne, też uważam, że lepiej zapraszać tych, których naprawdę chce się spotkać tego dnia niż wszystkich, których rzekomo się "powinno". śliczne zdjęcia, pięknie wyglądałaś ;*

    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że tak sądzisz :) dziękuję bardzo <3

      Usuń
  21. Myślę, że takie cenne wskazówki przydadzą mi się za kilka lat. :)

    imdollka.pl

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)