10/08/2018

Oświadczył się i co dalej? ślubne przygotowania

wesele, przygotowania ślubne, planowanie

Przyznam szczerze, że organizacja naszego ślubu sprawiała mi niebywałą frajdę! Czułam się jak przysłowiowa ryba w wodzie, bo planowanie to coś co uwielbiam. A to że mogłam zadbać o wszystkie szczegóły w najważniejszym dniu mojego życia - było totalnym spełnieniem moich marzeń. Nieskromnie powiem, że nasze wesele było dopięte na ostatni guzik, a nawet i ciaśniej! :) Dlatego postanowiłam i Tobie pomóc w organizacji tego wyjątkowego dnia. Pozwól, że będę bazować na swoich doświadczeniach i trikach, jakie zastosowałam. Jeżeli jesteś ciekawa, to zapraszam Cię do śledzenia tej serii na moim blogu - bo naprawdę dużo przed nami! Dziś zaczniemy od samego początku, od samych podstaw.

Ślub jak z bajki

planowanie ślubne, przygotowania

Jeżeli jesteś świeżo po zaręczynach - gratuluję! :) A jeżeli one jeszcze przed Tobą, to i tak zapraszam Cię do podążania za tą serią; osobiście nawet jeszcze przed zaręczynami uwielbiałam śledzić ślubną tematykę, więc zakładam, że i Tobie przypadnie ona do gustu. W zaręczynowym szale emocji i w momencie, gdy jeszcze chodzisz z prawą ręką w górze, aby cały świat widział Twój pierścionek zaręczynowy - polecam Ci wziąć kartkę papieru i spisać wszystko co przychodzi Ci do głowy na temat ślubu. Wszystkie, nawet najbardziej abstrakcyjne pomysły z dzieciństwa -  na początku właśnie o to chodzi! Puść wodze fantazji - zapisz ten zamek, w którym chciałabyś wziąć ślub, suknię z pięciometrowym trenem i Zenka Martyniuka zamiast orkiestry. To Twój dzień i zapisz teraz wszystkie pomysły, co do jednego - co do najdziwniejszego. Gdy skończysz, schowaj tę kartkę choć na miesiąc, dwa. A gdy jesteś przed zaręczynami - aż do ich momentu. Zobaczysz ile śmiechu będzie gdy przeczytasz to za jakiś czas :) 

Ja właśnie tak zrobiłam. Dzięki Bogu mieliśmy dwa lata na organizację ślubu, aby nasze wstępne wyobrażenia zderzyły się z rzeczywistością i z faktycznymi oczekiwaniami; bo inaczej byłby to najbardziej kiczowaty ślub roku. Byłoby wszystko - począwszy od kilkunastometrowej limuzyny, fajerwerków, gołębi i balonów po foto-budki, taniec w chmurach i kwiaty we włosach. Choć jest coś, co zadziwia mnie do dnia dzisiejszego - narysowany, a raczej nabazgrany projekt mojej sukni ślubnej. Wyobraź sobie, że znalazłam suknię z mojego autorskiego projektu i nie, nie było to u krawcowej - uświadomiłam to sobie dopiero po ślubie, gdy znalazłam kartkę z jej szkicem sporządzonym dwa lata wstecz. Narysowałam suknię, którą po dwóch latach kupiłam, zgadzała się co do najmniejszego szczegółu.

To Wasz dzień

przygotowania ślubne, organizacja

W szale ślubnych przygotowań łatwo zapomnieć o swoim ukochanym. Bo to my - kobiety, już od przedszkola marzymy o księciu z bajki i ogromnej sukni ślubnej. Pamiętaj jednak, że to również najważniejszy dzień w życiu Twojego mężczyzny. Mimo, że wydaje Ci się, że wszystko zrobisz i zorganizujesz najlepiej - nie zapominaj o ustaleniu ogólnej koncepcji tego dnia z Twoim Narzeczonym. Zróbcie sobie romantyczny wieczór, podczas którego wymienicie się spostrzeżeniami  oraz pomysłami na temat tego dnia. Po pierwsze: jaki miałby to być ślub? Kościelny a może cywilny? Miałby być skromny, tylko w gronie najbliższych czy elegancki i wystawny? Czy wesele miałoby być typowo wiejskie i huczne? Czy może postawicie na skromne przyjęcie? Uwzględnij pomysły swojego Narzeczonego, niech poczuje, że i on ma coś do powiedzenia w planowaniu tego dnia, Waszego dnia.

Od początku najistotniejsze było dla mnie to abyśmy we dwoje podejmowali wszystkie decyzje. Mój niegdyś Narzeczony, a teraz już Mąż - pomagał mi na każdym etapie, z najmniejszymi szczegółami, za co jestem mu szalenie wdzięczna! I uważam, że Jego zapał i zaangażowanie napędziło właśnie moje zainteresowanie jego wizją na samym początku. Po prostu poczuł, że uwzględniam go w tym wszystkim, że jego zdanie jest równie ważne jak moje i chcę aby był częścią tych przygotowań. Co prawda tort na zdjęciu był zupełnym zaskoczeniem i niespodzianką dla mojego Męża - ale był ukłonem w jego stronę, za Jego starania i pomoc. Fantastyczny element, który był w zupełności Jego; a mina podczas obrócenia tortu - bezcenna! :)

Spotkanie z rodzinami

Jeżeli Wasze rodziny jeszcze nie miały okazji zapoznania się - zaręczyny są świetnym ku temu powodem. Niech będzie to wspólny, uroczysty obiad, podczas którego zakomunikujecie swoim najbliższym wstępną wizję dnia Waszego ślubu. Przedstawcie szkielet jaki stworzyliście w poprzednim punkcie, ale również dowiedźcie się, jakie oczekiwania mają Wasi rodzice. Zahaczcie o temat daty tego ważnego dnia. Kiedy Wasi najbliżsi przewidują Wasze wesele? Być może będą uważać, że rok to zbyt mało by zgromadzić potrzebne fundusze? Być może za sprawą przesądów chcieliby abyście nie brali pod uwagę pewnych miesięcy? Bądź jakieś rodzinne plany i uroczystości wykluczają pewne daty? Potraktujcie ten obiad jako skarbnicę rad i pomysłów, jako swoistą burzę mózgów; jednocześnie nie zapominając o tym, co sami ustaliliście i o tym, czego tak naprawdę pragniecie w tym szczególnym dniu.

Po zaręczynach zorganizowaliśmy uroczysty obiad, na którym przedstawiliśmy Rodzicom nasze plany.  Od początku wiedzieliśmy, że będzie to ślub konkordatowy, a wesele będzie huczne. Na tym etapie, nie mieliśmy jeszcze daty - nasi najbliżsi wskazali nam pewne aspekty, które warto wziąć pod uwagę przy jej wyborze. Zakomunikowaliśmy również, że chcemy sami sponsorować nasze wesele i odejść od tradycyjnego podejścia, gdzie to Rodzice fundują ten dzień.

Data

wybór daty, planowanie ślubne, przygotowania

Data jest czymś szczególnym - do końca życia będziecie patrzeć na nią z ogromnym sentymentem. Więc może macie już taką datę i chcielibyście aby była również datą Waszego ślubu? Dzień poznania, pierwszego pocałunku, a może data ślubu Waszych rodziców? Ważne jest również aby ustalić za jaki czas ślub ma się odbyć? Czy według tradycyjnego podejścia - rok po zaręczynach, czy może potrzebujecie więcej czasu? Jaką porę roku wybieracie? Czy marzy Wam się ślub w piękny słoneczny dzień czy może kochacie zimową aurę? Wybór daty również może być podyktowany przez wymarzonych usługodawców - wymarzone miejsce na wesele, wymarzony fotograf. Wiele słyszy się, że na niektóre miejsca trzeba czekać nawet kilka lat, dlatego również i to weźcie pod uwagę. Warto również uwzględnić pomysły i prośby Waszych rodzin.

Nam marzył się ślub w piękny, letni dzień; pełen słońca. Jednak aby nie był to skwar 40 stopni, gdzie żaden makijaż tego nie wytrzyma i aby data nie przypadła na maj - za sprawą zabobonów przytaczanych przez rodzinę. Ze względu na to, że byliśmy studentami, istotne było również to, aby ominąć czas sesji. Co ważne - nasze rodziny, poprosiły o okres dwóch lat aby odpowiednio przygotować nasze domostwa i zgromadzić potrzebne fundusze na ten szczególny dzień (mimo, że za wesele postanowiliśmy zapłacić sami). I tak oto wybraliśmy datę: 2 czerwca 2018, która przypadkiem miała tą szczęśliwą literkę "r" - więc kolejny zabobon z głowy :)

Przegląd ofert

przygotowania ślubne, organizacja

To bardzo dobry czas aby rozejrzeć się po wachlarzu ślubnych możliwości. Na razie rozpocznijcie poszukiwania, zobaczcie jakie są oferty, co wchodzi w ich skład i jak mniej więcej wygląda przedstawia się aspekt finansowy. Na tym etapie, jeszcze nie musicie niczego rezerwować. Dajcie sobie moment na chwilę oddechu i możliwość zapoznania się z opcjami jakie macie do wyboru. Warto rozpocząć od sal weselnych oraz restauracji, w których miałoby odbyć się wesele, ponieważ z nimi najczęściej wiąże się najdłuższy okres oczekiwania. Zapoznajcie się z ofertami fotografów, kamerzystów ale też orkiestry bądź dobrego DJ. Na tych usługodawców również czasem trzeba swoje odczekać, bo najlepsi profesjonaliści mają rezerwacje nawet na dwa, trzy lata do przodu. Popytajcie również znajomych - usługodawcy z polecenia będą najlepsi :)

W naszym przypadku zbyt dużych - a tak naprawdę żadnych poszukiwań nie poczyniliśmy. Od razu wiedzieliśmy, że wesele musi odbyć się w pobliskim Domu Weselnym gdzie sala jest przepiękna, a jedzenie zwala z nóg (za sprawą smaku i ilości)! Orkiestra musiała być sprawdzona, dlatego czym prędzej zgłosiliśmy się do przyjaciela naszej rodziny. Co do fotografa - wiedziałam, który to będzie już od momentu studniówki, z której zdjęcia mam jak z bajki, więc miałam świadomość, że ślubne będą jeszcze piękniejsze. Z polecenia naszego fotografa, zarezerwowaliśmy również kamerzystę - i tak oto w pierwszym tygodniu po zaręczynach, najważniejsze rzeczy były załatwione! :)

Więc oto pierwsze kroki jakie powinniście poczynić zaraz po zaręczynach. Warto zebrać te wszystkie pomysły i oczekiwania, aby skonfrontować je z rzeczywistymi możliwościami - a mianowicie z budżetem, o którym będę pisać w następnym poście z tej serii. Uważam, że ustalenie budżetu jest jedną z najważniejszych i najlepszych rzeczy, jaką możemy zrobić podczas ślubnego planowania  zarówno dla naszego portfela, jak i dla nas samych. 
PS. Zdjęcia wykonane przez Mateusz Brzeźniak



19 komentarzy:

  1. Z ręką na sercu przyznaję, że ten dzień był idealnie zaplanowany i dopięty na każdy pojedyńczy guziczek!
    Lepiej być nie mogło!

    Pozdrawiam,
    opiekun bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że oprócz ogólnych rad podzieliłaś się tym, jak to było u Ciebie. :) Czytało mi się bardzo przyjemnie, aż się wciągnęłam. ;) Zdjęcia przepiękne. <3 Dużo szczęścia dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki właśnie mam zamysł na tą serię - aby przedstawiać to wszystko na przykładzie :) Ogromnie się cieszę :* dziękujemy <3

      Usuń
  3. Wow. Świetny pomysł. Z przyjemnością przeczytam dalsze posty. Miałam okazję być z Wami w tym szczególnym dla Was dniu. Więc wiem, że wszystko wyglądało pięknie i było dobrze zorganizowane. Pozdrawiam😘

    OdpowiedzUsuń
  4. my za rok planujmy ślub. Ale skromny po naszemu. Więc za organizację weźmiemy się dopiero po Nowym Roku :) obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tym wszystkim chodzi aby był to Wasz idealny dzień, w 100% według Waszej wizji :) powodzenia zatem :*

      Usuń
  5. Mimo, że ja jeszcze nie jestem zakręcona to w głowie mam już obraz jak powinien wyglądać mój wymarzony ślub, organizacja na pewno sprawi mi ogromną przyjemność. Super, że powstają takie posty, pomagają w okresie wielkich nerwów i stresów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki właśnie mam zamysł, aby troszkę uprościć ten czas i zminimalizować stres :)

      Usuń
  6. W sumie to ja się cieszę, że mam już za sobą ten dzień, ale bardzo lubię oglądać ozdoby i to wszystko co jest potrzebne do przygotowań weselnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie serdecznie zapraszam na kolejne posty z tej serii :)

      Usuń
  7. lubię czytać o weselach i szczęśliwych małżeństwach, choć stara panna ze mnie :):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne zdjęcia, a porady jak i sam tekst świetnie się czyta <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem miesiąc po zaręczynach, ale no... nie chce mi się nic planować, boję się tych przygotować i tak odkładam, odkładam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także zapraszam do czytania tej serii, spróbuję Ci w tym wszystkim pomóc! :) I gratulacje kochana! :*

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)