10/16/2018

Minimalizm kosmetyczny - pozbądź się nadmiaru

Nie martw się - ja też byłam kiedyś w tym miejscu, gdzie miałam zapas balsamów i kremów do twarzy dosłownie na cały rok. A produktami do makijażu mogłam wymalować pół miasta. Co powiesz na posiadanie tylko takich produktów, które kochasz, które sprawiają Ci frajdę przy ich użytkowaniu, gdzie każdy z osobna jest tą prawdziwą perełką w danej kategorii? :)

Jak na minimalizm przystało - oczywiście zabieramy się za proces eliminacji. Jednak nie namawiam Cię do drastycznych zmian i wyrzucenia wszystkiego co teraz posiadasz z najciemniejszych zakamarków Twojej łazienki. Zróbmy to rozsądnie, z głową. Bo minimalizm kosmetyczny, powinien się charakteryzować właśnie rozsądkiem!

Minimalizm kosmetyczny - czego należy się pozbyć?

pielęgnacja naturalna, minimalizm,

Wszystko co przekroczyło datę przydatności. Na każdym kosmetyku widnieje taki otwarty słoiczek z liczbą. Jest to czas (podany w miesiącach), w jakim kosmetyk powinien zostać zużyty. Jeżeli Twój krem posiada słoiczek z wartością "4M", a posiadasz go od poprzednich świąt - definitywnie musisz się z nim rozstać.

Wszystko o zmienionej konsystencji i dziwnym zapachu. Te kosmetyki z pewnością do najświeższych nie należą, więc nie narażaj swojej skóry na kontakt z nimi, cholera wie co w nich żyje :)

Wszystko czego nie lubisz używać. Z pewnością znajdziesz takie kosmetyki, które do Twoich ulubionych nie należą, a używanie ich omijasz szerokim łukiem. Konsystencja jest dla Ciebie zbyt gęsta bądź za bardzo klejąca, efekt niezadowalający a zapach odstrasza na kilometr. Jaki jest sens się męczyć? Przyznajmy szczerze - i tak ich nie wykorzystasz. Oszczędź sobie czasu ale też nerwów, daj szansę innym produktom, których będziesz używać z przyjemnością. Bo przecież o przyjemność w tym wszystkim chodzi, prawda?

Wszystko co nie jest Ci potrzebne. Mam tu na myśli takie produkty, które nie pasują do Twojego kosmetycznego funkcjonowania. Skoro jedyne co robisz z włosami to myjesz i suszysz - to po co Ci ta pianka i lakier do włosów w rozmiarze XXL? Może Twoja koleżanka zrobi z tego lepszy użytek bo ma bzika na punkcie nienagannie wyglądającej grzywki.

Wszystko co nie było w użytku przez 6 miesięcy. Nie oszukujmy się - jeżeli przez pół roku dany kosmetyk leżał w czeluściach Twojej toaletki, to jaka jest szansa, że rzeczywiście zaczniesz go regularnie używać? :)

Spis kosmetyków

Minimalizm kosmetyczny to świadomość tego co posiadasz. Dokonaj więc spisu wszystkich swoich kosmetycznych produktów - co do jednego. Do tworzenia tego typu list, z pomocą przychodzi mi aplikacja Evernote, uważam to za najwygodniejszy sposób, bo w końcu telefon mam zawsze przy sobie. Zawsze mogę zweryfikować to co mam i odpuścić impulsywne zakupy. Podziel spisane produkty na kategorie: Makijaż, pielęgnacja twarzy, pielęgnacja ciała, pielęgnacja włosów, pielęgnacja paznokci. Ile kosmetyków udało Ci się zgromadzić? Czy aby na pewno wszystkie są niezbędne? :)

Minimalizm kosmetyczny = kosmetyczka w kapsułce

Gdy dokonasz już spisu swoich kosmetyków, zaznacz wszystko bez czego nie wyobrażasz sobie swojego kosmetycznego funkcjonowania. Jakich produktów koniecznie musisz używać i z jakich nie jesteś w stanie zrezygnować? Co jest dla Ciebie niezbędne - zarówno w pielęgnacji jak i w makijażu?

Kosmetyki warte uwagi

kosmetyki naturalne, minimalizm, porządki

Tak właśnie nazwałam swoją listę, gdzie zapisuję kosmetyki które chciałabym przetestować. Bo przecież reklamy i recenzje nowych produktów bombardują nas z każdej strony. A oczywiście większość z nich jest rozwiązaniem wszystkich naszych kosmetycznych problemów i wielką obietnicą piękna. Każdy tego typu produkt ląduje więc na mojej kolejnej kosmetycznej liście, którą bacznie obserwuję co jakiś czas jeżeli aktualnie używane produkty powoli się kończą. Ta lista powstrzymuje mnie również od natychmiastowego zakupu danego produktu. Często jest tak, że po zapisaniu go na listę, zapominam o nim i jakoś dalej funkcjonuję :)

Zużyj to co masz

Jeżeli posiadasz trzy balsamy i pięć żeli pod prysznic - nie kupuj nowych, choćby były za jeden grosz :) Spróbuj wykorzystać to co już posiadasz, jeżeli ich data ważności na to pozwala. Jeden produkt po drugim. Szczególnie jeżeli są to produkty codziennego użytku, które i tak, koniec końców będzie trzeba nabyć. Wprowadź więc minimalizm kosmetyczny, używając tego co już masz.

Jeden egzemplarz, w jednym czasie

Postaw na jeden porządny kosmetyk, zamiast kilku otwartych, które czekają tylko na koniec daty ważności. Bo ile tak naprawdę potrzebujesz balsamów? Ile żeli pod prysznic i ile szamponów? Postaw na jakość, nie na ilość. Znajdź swój ideał i wracaj do niego, gdy tylko obecny powoli dotyka dna. A jeśli masz ochotę na jakąś nowość - śmiało! Ostatnie dni Twojego ulubieńca to dobry czas by zaopatrzyć się w jakąś ekscytującą nowość z listy, o której wspomniałam nieco wyżej :) Wiec pamiętaj - kupuj tylko wtedy gdy dany kosmetyk się kończy i powoli dotyka dna.


Czym mniej tym lepiej

Minimalizm kosmetyczny nie obejdzie się bez powyższego stwierdzenia! :) Biorąc pod uwagę niebotycznie długie składy kosmetyków - używając zaledwie żelu do twarzy, toniku i kremu, dostarczamy naszej skórze kilkanaście a nawet kilkadziesiąt składników jednocześnie. Oczywiście w większości przypadków doskonale wiemy jak mają działać poszczególne cudowne składniki i jakich rezultatów możemy się po nich spodziewać; ale czy aby na pewno wiemy jak te wszystkie składniki działają razem?

Czytaj składy i poznaj potrzeby Twojej skóry

Jakże często zamiast walczyć z rzeczywistym problemem, jedynie go maskujemy. Skup się na problematycznym obszarze, podstaw na specjalistyczne kosmetyki, które pomogą Ci uporać się z daną przypadłością, bądź pomogą ją chociaż zniwelować. Pamiętaj o unikaniu szkodliwych składników, postaw na bardziej naturalną pielęgnację. Poznaj swoją skórę, obserwuj ją. Zauważaj czego potrzebuje, co jej pomaga, a co ewidentnie nie służy. Po prostu jej słuchaj - to jeden z najlepszych wyznaczników pielęgnacji, jaki zastosowałam. Jeżeli widzisz, że Twoja skóra jest sucha i podrażniona - dostarcz jej potrzebnego nawilżenia, odpuść ten peeling; choć to właśnie dziś wypada ten dzień na jego zrobienie. Nie trzymaj się sztywnych reguł - obserwuj i dostarczaj swojej skórze tego czego akurat w danym dniu potrzebuje.

Wielofunkcyjność to Twój najlepszy przyjaciel

aloes, masło shea, hydrolat różany, woda różana, minimalizm kosmetyczny

Na rynku znajdziesz wiele produktów, które możesz używać na wieloraki sposób. Do moich ulubieńców z pewnością należy aloes, masło shea i woda różana - te produkty zasługują na zupełnie odrębny post. Na wszelkie wyjazdy z mężem zaopatrujemy się również w żel dla dzieci Baby Dream, który zastępuje nam żel pod prysznic, żel do mycia twarzy, żel do higieny intymnej i szampon. Także świetnie sprawdza mi się do zmywania makijażu oraz rewelacyjnie nadaje się jako płyn do wakacyjnego prania. Poszukaj więc takich rozwiązań, bo jest to oszczędność czasu, pieniędzy a także przestrzeni :)

Twój sposób na minimalizm kosmetyczny

Pamiętaj, że minimalizm jest uniwersalnym narzędziem, które możesz wykorzystać na swój sposób - zarówno tak jak dziś w kosmetykach, jak i w każdej innej dziedzinie życia. Jeżeli posiadasz dziesięć szminek a wszystkich używasz z wielką przyjemnością - to tak, jest to Twój minimalizm! Pragnę jedynie zainspirować Cię i pokazać, że używanie danego produktu może nieść ze sobą radość, nie musi być przymusem i nudną rutyną. Wykorzystaj to na swój sposób, ciesz się tym co masz i pozbądź się tego, co tej radości nie sprawia. Otaczaj się rzeczami, które umilają Twoje pielęgnacyjne i makijażowe rytuały, a nie je uprzykrzają.

W następnym poście z tej serii przedstawię Ci moje minimalistyczne i naturalne rozwiązania. Pokażę Ci moją kolekcję kosmetyków, która kolekcją wcale nie jest :)

A u Ciebie jak wygląda sprawa z kosmetykami? Czy borykasz się z przesadną jej ilością czy może posiadasz tylko sprawdzone produkty? Stawiasz na minimalizm kosmetyczny? W jakich kwestiach odpuszczasz?


36 komentarzy:

  1. Zdecydowanie w mojej kosmetyczce nie ma minimalizmu :p Postaram się coś z tym zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie staram się zużywać, a potem dopiero kupować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę zrobić czystkę w moich szminkach, co prawda nie mam ich dużo, ale niektóre już się przeterminowały, a ja je dalej trzymam, bo przecież szkoda wyrzucić (oczywiście już ich nie używam). :D Staram się trzymać zasady, żeby nie kupować kolejnego produktu, zanim nie zużyję poprzedniego, chyba, że już jest na wykończeniu, albo jest w atrakcyjnej cenie (to zwykle tyczy się balsamów do ciała, które i tak zużyję). ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam swoje ulubione kosmetyki, nie mam ich dużo, tylko to co używam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo potrzebne wskazówki! Minimalizm kosmetyczny to dla mnie jeszcze bardziej ciężka sprawa niż minimalizm ubraniowy :D Ale ostatnio staram się zużywać nagromadzone zapasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki za postępy! :) powodzenia w zużywaniu!

      Usuń
  6. Jestem minimalistką ubraniową i kosmetyczną. Nigdy nie mam niczego na zapas, no może prócz pasty do zębów;) I wiesz, dobrze mi z tym. Tak jak piszesz - jeżeli czegoś nie używam, podaje dalej albo wyrzucam. Rzadko zdarza się przeterminowany kosmetyk bo zwyczajnie zużywam na bieżąco...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super podejście, oby tak dalej :) najważniejsze że czujesz zadowolenie z tego co masz :)

      Usuń
  7. Bardzo przydatne wskazówki. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam całą masę kosmetyków bo preferuję wieloetapową pielęgnację, więc taki minimalizm nie jest do końca dla mnie :P

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie minimalizmu w kosmetykach nie ma ;p w ubraniach też nie ;p ale pracuję nad tym. I tak jest lepiej niż było.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę powodzenia i motywacji do dalszej pracy :) to już bardzo dużo daje że masz świadomość tego ile posiadasz :)

      Usuń
  10. Ostatnio czuję przesyt swoimi rzeczami, jakie posiadam w kosmetyczce. Tłumaczę sobie - a bo to, kiedyś jeszcze się przyda itd. i koniec końców doszedłem do momentu, że czasem mam problem z zapięciem kosmetyczki. Korzystając z porady wyrzucam w trybie natychmiastowym stare i dawno nieużywane rzeczy. I od razu poczuje się lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię do tego popchnęłam! Wyrzucanie rzeczy niepotrzebnych daje tak wspaniałe uczucie! :)

      Usuń
  11. Jestem testerką i recenzentką, więc minimalizmu u mnie
    nie doświadczysz he he 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest on dla każdego :) I nie w każdej dziedzinie się sprawdzi - jeżeli tym się zajmujesz to oczywiste jest to, że potrzebujesz dużej ilości produktów :) Minimalizm jest uniwersalny i jak najbardziej pozostawia miejsce na różne kolekcje i zbiory - o ile są one dla Ciebie wartościowe i przydatne, tak jak w Twoim przypadku! :)

      Usuń
  12. Ja pozbyłam się już dawno nadmiaru kosmetyków i bardzo spodobał mi się pomysł z listą kosmetyków, które chcemy przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, to zmieniło zupełnie moje kosmetyczne zakupy :) Nie dość, że o niczym fajnym i godnym uwagi nie zapomnimy, to jeszcze możemy powstrzymać się przed impulsywnymi zakupami i naprawdę zweryfikować, czy dany produkt jest nam potrzebny :)

      Usuń
  13. Jeżeli chodzi o kosmetyki to jest to obszar, w którym najtrudniej byłoby mi wprowadzić minimalizm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale to jest Ci niezbędne do prowadzenia bloga bo mówisz o wielu kosmetykach, wiele recenzujesz - więc myślę, że usprawiedliwione, haha :*

      Usuń
  14. Treść posta w 100% jest skierowana do mojej osoby ha ha ha
    Nie będę ukrywać, że mam fioła na punkcie magazynowania kosmetyków, czas w końcu coś z tym zrobić.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiłam w sedno! :) Trzymam kciuki za progres :)

      Usuń
  15. peeling sylveco jak dla mnie zbyt slaby ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogę zdzierżyć jego zapachu i tej okropnej tłustej warstwy, którą zostawia!

      Usuń
  16. Pielęgnacyjnie jestem grzeczna, raczej kupuję coś nowego po skończeniu starego ale jeśli chodzi o kolorówkę to już inna bajka hehe:D Nie mogłabym żyć chyba z jedną paletą cieni czy podkładem:D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najważniejsze, że znajdujesz w tym wszystkim równowagę! :) jeżeli używasz wszystkich swoich makijażowych zbiorów i sprawia Ci to frajdę to jak najbardziej tak kategoria nie wymaga upraszczania! :)

      Usuń
  17. Niedawno właśnie się pozbywałam kosmetyków i zapełniłam całą jednorazówkę niepotrzebnych produktów :) Aż byłam w szoku, że tyle tego mam i nie używam. Teraz kupuję dopiero wtedy jak wiem, że coś mi się kończy. No i zdecydowanie mam więcej miejsca w łazience :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)