10/30/2018

Cele do osiągnięcia przed Nowym Rokiem!

cele do osiągnięcia, jak osiągać cele

Pamiętasz tą długą listę Twoich postanowień noworocznych sprzed kilku miesięcy? Jak Ci idzie? Na jakim etapie jesteś ze swoimi celami? Udało Ci się je osiągnąć? A może dalej nad nimi pracujesz? Czy może jesteś w czarnej..? :) Jeżeli odpowiedź na ostatnie pytanie brzmi: tak - to zapraszam do dalszej lektury. Zmieńmy coś razem i sprawmy aby ten rok 2018 pożegnać z uśmiechem i odhaczoną listą postanowień.

Weryfikacja pseudo postanowień

Proszę zajrzyj do swojej listy z postanowieniami - jeżeli takową posiadasz. Jeżeli nie, zastanów się i zapisz co takiego miało się stać w tym roku, co zostało przez Ciebie zaplanowane. Przyjrzyj się tej liście i przemyśl - czy faktycznie te cele są dla Ciebie istotne. Dlaczego do tej pory nie udało Ci się ich osiągnąć? Czemu pozostały nietknięte? Być może okaże się, że wcale nie są dla Ciebie tak istotne, jak mogło się to wydawać na początku roku - wtedy odpuść. Naprawdę masz pełne prawo do tego, aby tego typu postanowienia porzucić, skreślić z listy. Jeżeli coś przestało mieć dla Ciebie znaczenie - nie musisz mieć wyrzutów sumienia, że żadne działanie nie zostało przez Ciebie podjęte w tym kierunku. To naturalne, że percepcja niektórych rzeczy się zmienia, Ty się zmieniasz.

Realne do osiągnięcia

Jeżeli na Twojej liście pozostały już tylko cele, na których Ci zależy - określ nad czym rzeczywiście możesz zacząć pracować, jakie przedsięwzięcia jesteś w stanie zaledwie rozpocząć, a jakie działania prawdopodobnie uda Ci się zakończyć do końca roku, jeżeli weźmiesz się za nie czym prędzej. Oceń swoje możliwości bo czasu zostało niewiele - być może warto zmniejszyć liczbę tych książek do przeczytania z 30 do 10? :) Nie bój się modyfikacji.

Niezakończone nie znaczy złe!

Pamiętaj, że Nowy Rok to tylko umowna granica. Jeżeli nie zdążysz, z którymś z postanowień do tego czasu - naprawdę nic się nie stanie. Ważniejsze jest podjęcie jakiejkolwiek aktywności, jakiegokolwiek działania - bo każde najmniejsze przybliża Cię do osiągnięcia tego większego, upragnionego celu. Chyba każdy z nas wolałby mieć pół słoika oszczędności niż pusty? :)

Coś ekscytującego! 

Być może w ciągu roku coś nowego Cię zaintrygowało, coś zainteresowało. Coś, czego chcesz spróbować, dokonać. Nie czekaj na wybicie 2019 - zacznij już teraz :) Kto powiedział, że nie można sobie stawiać celów pod koniec roku!? Jeżeli poprzednie miesiące za bardzo nie owocowały w sukcesy, zmieńmy to! Spraw aby mieć te kilka powodów do dumy i zadowolenia, gdy ktoś zapyta jak minął Ci ten rok :)

Moje osobiste cele do osiągnięcia przed 2019

postanowienia, cele

Pragnę również podzielić się z Tobą moimi celami. Być może któryś z nich wyda Ci się interesujący i zapragniesz go również osiągnąć; bądź będzie dla Ciebie motywacją, ponieważ może posiadasz podobne plany, tylko odwlekasz je w nieskończoność. Będzie to również dla mnie taki motywujący kop - bo przy celach wygłoszone publicznie, czuję mocniejszą potrzebę wywiązania się z nich. A tu jednak kilka osób o nich się dowie :)

1. Przeczytanie 6 książek - Do osiągnięcia mojego rocznego celu, właśnie tyle mi zostało. Za zwyczaj pod koniec roku byłam już daleko za wyznaczoną liczbą, a w tym roku coś pokrzyżowało mi plany. Nie nazwałabym tego lenistwem a zniechęceniem. Niepotrzebnie zabrałam się za przeczytanie książek ciężkich i żmudnych - i to kilku pod rząd, które zabrały mi mnóstwo czasu i energii. Być może na zasadzie warunkowania klasycznego - czytanie teraz kojarzy mi się z niezbyt relaksującą czynnością. A przecież uwielbiam czytać, to jedna z moich największych pasji, więc postanawiam wziąć Kindla w swoje ręce :) Jednak teraz sięgnę po pozycje nieco banalne, czytające się z lekkością. Cięższą literaturę zostawiam na później.

2. Praktyka jogi  - Joga to coś, co niesamowicie mnie odpręża. Czuję się po niej niesamowicie, jak w zupełnie nowym ciele. Odpręża mnie i relaksuje, poprawia też automatycznie moją postawę ciała, co jest wspaniałym skutkiem ubocznym. Dwa razy w tygodniu to moje minimum - cel, który jestem w stanie spokojnie osiągnąć bez żadnych wymówek.

3. Nauka hiszpańskiego - Praktykowałam ją przez kilka miesięcy przy pomocy genialnej aplikacji do nauki języków: Memrise. Sprawiało mi to niebywałą frajdę, gdyż hiszpański uważam za jeden z najpiękniejszych języków świata, o ile nie najpiękniejszy! :) Ale na wakacje, gdzie niewiele jest do zrobienia, zaniedbałam budowanie tego nawyku. To pewnie według takiej zależności, którą często u siebie zauważam, że im mniej do zrobienia, tym bardziej się nie chce. Bo paradoksalnie dni przepełnione obowiązkami są niesamowicie produktywne - nagle znajduje się czas na wszystko. Teraz obowiązków mi przybyło więc do dzieła ! :)

4. Napisanie części teoretycznej - Choć pisanie pracy magisterskiej jest dla mnie procesem dość przyjemnym, to dopiero wtedy gdy rzeczywiście do niej usiądę. Łapię się na odwlekaniu, na robieniu wszystkiego, byleby tylko oddalić moment pisania. Czas na wyznaczenie sobie konkretnego planu z małymi kroczkami oraz ścisłego harmonogramu - siadam, piszę przez określony czas i to jest moje jedyne zajęcie w danym momencie.

5. Rozpoczęcie praktyk w szpitalu - Jest tu pewien procent, który jest ode mnie zupełnie niezależny jeżeli chodzi o sam moment ich rozpoczęcia. Jednak konieczne jest podjęcie pewnych działań, które przybliżą mnie do tego. Wydaje mi się, że napawa mnie to również lekkim niepokojem. Rzucam się na głęboką wodę. Przypuszczam, że to najtrudniejsza forma praktyk jaką mogłam wybrać, jednak też taka, która zarazem jest w stanie nauczyć mnie najwięcej jako młodego psychologa. Dlatego nie ma co zwlekać, czas stawić temu czoła!

6. Wirtualna adopcja pieska - Marzy mi się odwiedzanie schronisk i niesienie pomocy, lecz jako wysoce wrażliwa osobowość - jestem pewna, że wyjdę z psiakiem do adopcji, a co gorsze - obawiam się, że nie tylko z jednym. Póki nie jestem w stanie tego przezwyciężyć, od listopada biorę pod swoją wirtualną opiekę, któregoś z najbardziej potrzebujących piesków. Choć tyle mogę zrobić na chwilę obecną. Uiszczając wpłatę 50zł miesięcznie - ja nie zbiednieję, a temu konkretnemu maluchowi może to odmienić codzienne życie. Pragnę wybrać tego najstarszego i najbardziej schorowanego - bo niestety, ale takie psy mają nikłe szanse na adopcję i skazane są na spędzenie swoich ostatnich chwil w schronisku - zapominamy o nich, pomijamy, wybieramy piękne szczeniaki. Chcę przełamać ten schemat bo pęka mi serce.

A więc to są moje końcoworoczne postanowienie i cele do osiągnięcia. Jeżeli uda mi się je zrealizować - rok 2018 będzie należał do naprawdę produktywnych. Mam nadzieję, że Ty również przyłączysz się do mnie i postanowisz osiągnąć coś jeszcze przed zakończeniem roku, aby jeszcze bardziej go wzbogacić. Trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia!

Jak wygląda sprawa z Twoimi celami? Co udało Ci się już osiągnąć a nad czym jeszcze pracujesz? Czy przyłączysz się do mnie i wyznaczysz sobie cele na koniec roku? Jeżeli tak, to co to będzie? :)



50 komentarzy:

  1. Moim największym celem na rok 2019 jest zdanie matury jak najlepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w takim razie! :) Jednak post był nieco na inny temat hihi :*

      Usuń
  2. Podczas tegorocznych wakacji zaczęłam się uczyć hiszpańskiego na własną rękę, ale niestety po pewnym czasie to porzuciłam. Potem doszły praktyki, zaczął się nowy rok akademicki a wraz z nim nowe obowiązki. Z hiszpańskim mam kontakt jedynie poprzez piosenki, których uwielbiam słuchać. <3 Mam pytanko odnośnie Twoich praktyk: chcesz iść do zwykłego szpitala czy psychiatrycznego? Życzę, aby udało Ci się zrealizować wszystkie cele. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to życzę Ci abyś znalazła chwilkę na hiszpański mimo wszystko! :) Będą to praktyki w zwykłym szpitalu, będę członkiem grupy interwencyjnej więc nigdy nie będę wiedziała z jakim przypadkiem będę miała do czynienia w przeciwieństwie do szpitala psychiatrycznego. Nasze interwencje będą obejmowały wszystkie oddziały i SOR, także mamy 45min na pomoc w danym przypadku bądź brzydko mówiąc spieprzenie tego :) Obawiam się najbardziej przypadków z ginekologii gdzie matka traci dziecko oraz przypadków z onkologii dziecięcej. Bo z osobami z problemami psychicznymi można wypracować pewien wzorzec pracy, a tutaj nawet nie będzie na to czasu. Ale w taki sposób myślę, że nauczę się najwięcej :) Dziękuję bardzo kochana <3

      Usuń
  3. Hmmmm miałam wypić kawę z górą i morzem... no i jeszcze mi się nie udało... zostały 2 miesiące;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko w takim razie powodzenia! :* Niech się spełni! :)

      Usuń
  4. Dlatego ja nigdy nie robię listy postanowień :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze stawiam sobie cele na nowy rok :) i faktycznie z początkiem nowego roku staram się jest trzymać ale z czasem znikają i wszystko wraca do normy np. to że będę ćwiczyć 3 razy w tygodniu na siłowni a później ciężko mi się zebrać chociaż raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to dokładnie :) Dlatego pod koniec roku postanowiłam wziąć się za te moje postanowienia i zrobić coś produktywnego :)

      Usuń
  6. Jakoś nigdy nie miałam z zwyczaju tworzyć listy postanowień na nowy rok( chociaż tworzyć listy wszelakie uwielbiam i spisuję je nagminnie ;) ) Po prostu wiem co chciałabym osiągnąć i staram się realizować to na bieżąco, w czasie jaki jest możliwy do zrealizowania danego celu :D Ale wiem, że takie spisanie postanowień wielu osobom może pomóc i przybliżyć sukces :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie, niektórym znacznie to ułatwia - w tym mi :) Także podziwiam, że wytrwale dążysz do celu, bo rozumiem, że Twoje cele są spełnione bądź się powoli dopełniają :) Mimo to, życzę wytrwałości i powodzenia :*

      Usuń
    2. Olu, jedne są spełnione, inne idą woooolno, z przerwami i potknięciami, ale powolutku do przodu, jeszcze inne muszą być kilkakrotnie rozpoczynane, bo czasami noga sie potyka... no i jedne się kończą, to ciągle jakieś nowe się pojawiają :D

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że wszystko Ci się spełni i uda zrealizować kochana :* Trzymam mocno kciuki :) Bardzo lubię takie podejście, że zaczyna się po prostu tu i teraz, nie czeka się na konkretną granicę np na poniedziałek, nowy miesiąc czy właśnie rok :)

      Usuń
  7. Też będąc na studiach rozpoczęłam naukę nowego języka (nie hiszpańskiego jak Ty, a włoskiego). Robiłam to na własną rękę i szło mi nawet całkiem nieźle, ale potem zrobiło się już zbyt trudno, żebym zrozumiała zasady bez wyjaśnienia ich przez kogoś innego i wtedy zrezygnowałam. Chociaż nie mówię, że kiedyś do tego nie powrócę :).
    Ja również obserwuję :).
    https://mowmimoniska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włoski również jest piękny :) Jest moim jednym z celów na dalszą przyszłość :) Mam także nadzieję, że jednak powrócisz do nauki skoro sprawiało Ci to frajdę, powodzenia! :*

      Usuń
  8. Ostatnio skupiam się na zmianie niektórych nawyków Różnie z tym bywa, ale jak to mówią- trening czyni mistrza.
    Będziesz miała bardzo ciekawe praktyki- jak napisałaś w drugiej odpowiedzi na komentarz.Życzę Ci,aby były one wyjątkowe i dały dużo , dużo satysfakcji. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiana nawyków należy do naprawdę ciężkich zadań więc ogromnie trzymam kciuki i życzę powodzenia! :) Dziękuję pięknie za miłe słowa, mam nadzieję, że właśnie takie będą! Pozdrawiam :*

      Usuń
  9. Nie robię postanowień czy celów, więc nigdy nie mam potem problemów z tym, ze czegoś nie zrealizowałam. jak coś chcę to po prostu robię. Nie patrzę na kartki czy słowa. Szkoda stresu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne podejście, też chciałabym mieć tyle determinacji by pomyśleć o czymś i po prostu to zrobić! :)

      Usuń
  10. Listy postanowień, zadań, działań, życzeń, cytatów, książek - mam ich mnóstwo. Uwielbiam spisywać swoje cele, marzenia, zachciewajki. W tym roku zaczęłam robić listę przeczytanych książek. Bardzo dużo czytam, jednak patrząc te tę listę jestem zdumiona, że aż tyle :)

    Masz piękne cele - powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohh, naprawdę lubimy te same rzeczy :)! Co do list to sobie nie wyobrażam bez nich życia! <3 Ja również spisuję wszystko, też książki :) Cieszę się, że ich liczba Cię satysfakcjonuje! Mi co prawda zostało jeszcze kilka do osiągnięcia celu :)

      Usuń
  11. Nigdy nie mam postanowień noworocznych. Może by pasowało mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Nowy Rok jest zawsze taką magiczną granicą stawiania tych postanowień, może czas to zmienić i zacząć realizować je już teraz? :)

      Usuń
  12. U mnie niestety większości postanowień noworocznych nie dotrzymałam 😟
    Może w przyszłym roku pójdzie lepiej ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam mocno kciuki w taki razie :) Jak widzisz po poście - ja staram się je nadrobić w ostatnich chwilach roku :)

      Usuń
  13. Moim celem była lepsza organizacja, przede wszystkim w kwestii studiów (jestem już na II roku) ale również ta zwykła, życiowa: więcej pracy, a mniej lenistwa i na razie mi to wychodzi, jednak nie powiedziałabym, że cel został osiągnięty. Wciąż pracuję również nad porządkiem w moim pokoju, kiedyś byłam straszną bałaganiarą, a teraz staram się przynajmniej raz w tygodniu robić gruntowne sprzątanie :) Powodzenia w realizacji swoich postanowień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne postanowienia, mam nadzieję, że wciąż będziesz w nich trwać bo to wspaniałe nawyki :) Trzymam kciuki najmocniej! I bardzo dziękuję :*

      Usuń
  14. Piękne cele, ja może tez w 2019 tez robię takową listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam naprawdę, to dużo ułatwia :) Można się rozliczyć pod koniec roku tak ja robię to w tym poście z efektów :)

      Usuń
  15. Ja na nowy rok prawie nic nie postanawiam, zwykle wyznaczam sobie cele bardziej krótkoterminowe :) W tamtym roku obiecałam sobie jednak chodzić regularnie na basen i jestem z siebie dumna, bo się udało, od 10 miesięcy chodzę przynajmniej raz w tygodniu popływać albo na aqua aerobic. Dla osoby, która przedtem robiła co najwyżej jakiś zestaw ćwiczeń z you tuba jak jej się przypomniało to duża zmiana :D Jeszcze nie wiem czy będę robić jakieś postanowienia na kolejny rok, ale na pewno nie będzie tego dużo, bo ja wiem że większości i tak nie realizuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że Ci się udało wprowadzić taką zmianę! :) Wciąż życzę powodzenia i wytrwałości <3 Aqua aerobic brzmi świetnie :) Natomiast ja pewnie znów postawię sobie jakieś cele na kolejny rok by móc się z nich rozliczyć właśnie pod koniec roku jak to robię teraz :) A w tym roku jak widać troszkę muszę nadrobić :)

      Usuń
  16. Bardzo przydatne porady :) Mi akurat udało się już zrealizować większość tegorocznych celów. Niektóre później niż miałam to zaplanowane, ale lepiej późno niż wcale. Na koniec roku mam zamiar stworzyć listę celów na przyszły rok. To naprawdę bardzo się sprawdza i motywuje do działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało Ci się większość zrealizować :) więc powodzenia w kolejnych postanowieniach, niech również zakończą się sukcesem <3

      Usuń
  17. Ustalić salę weselną, a z tym tyle zachodu, szkoda, że nie mam czasu ani energii, żeby to załatwiać :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W połowie listopada pojawi się post o wyborze sali i usługodawców więc serdecznie zapraszam, może trochę ułatwię sprawę :)

      Usuń
  18. Twoje postanowienia są świetne i dobrze przemyślane :) Ja zazwyczaj nie robię takich list w sumie nie wiem czemu, ale większość rzeczy, których postanowię zazwyczaj mi się udaje.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiele razy postanawiałam sobie, że ograniczę spożycie czekolady, ale niedawno czytałam o kobiecie, która pochłaniała jej ponad kilogram tygodniowo i żyła około 100 lat, więc dałam sobie z tym spokój;) a tak poważnie, to zawsze obiecuję sobie solidną pracę na swoim charakterkiem, niestety jeszcze się nie udało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super podejście, haha :) Ja powiem Ci szczerze, że przezwyciężyłam czekoladowy nałóg - a to dzięki temu, że przynajmniej dwa razy w tygodniu piekę zdrowe ciasta, zawsze więc mam coś pod ręką jeżeli mam ochotę na słodkie :) Myślę, że Twój charakterek czyni Cię właśnie tą oryginalną osobowością także musi mieć też swoje plusy!

      Usuń
  20. A wiesz bardzo chętnie przeczytałam tego posta. Niby oczywiste, a jak okazuje się trudne do realizacji są te nasze postanowienie. Ja już od dawna nie robię żadnych . Jeżeli coś postanowię i jest to realne do realizacji to po prostu zaczynam działać, zawsze zaczynając malymi kroczkami. Czasami wychodzi czasami nie, ot życie :) Pozdrawiam i życzę realizacji Twoich postanowień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie :) czasami rzeczywiście gdzieś mijamy się po drodze z celem i to dosłownie. Metoda małych kroczków jest mi bardzo bliska, najlepiej się sprawdza! :) dziękuję uprzejmie <3

      Usuń
  21. Ja celów jako takich sobie nie robię, wszystko wychodzi na bieżąco, bo codziennie stawiam sobie jakieś wyzwania, cele i staram się je wdrażać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super podejście :) ja jednak lubię wyznaczać sobie cele na dłuższe okresy i trochę poddać się refleksji np pod koniec roku jak ni poszło :)

      Usuń
  22. Listy nie robię. Nawet nie pamiętam, czy kiedyś robiłam - jeśli tak, to bardzo dawno temu, pewnie jeszcze w podstawówce.
    Zwykle jest tak, że jak coś postanowię, to się po prostu za to biorę.
    Choć ostatnio brak mi motywacji do wielu rzeczy.
    Też uwielbiam czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc może jednak warto zrobić taką listę? :) dla mnie jest ogromną motywacją i pozwala mi na śledzenie moich postępów :) czytanie bardzo rozwija <3

      Usuń
  23. Nie mam listy, a z postanowień w mojej głowie, mogę śmiało stwierdzić, że jestem w czarnej d... ;) I jak tu się zmotywować...

    Zapraszam do siebie na najnowszą recenzję - https://hiddenxguns.blogspot.com/2018/10/nie-przestajesz-kogos-kochac-tylko.html oraz do obserwacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego może warto spisać to wszystko gdyż słowo pisane ma niezwykłą moc :) dziękuję, jednak taka reklama zupełnie zniechęca :)

      Usuń
  24. U mnie rok 2018 był rokiem bez postanowień, jedno ogólne to robić wszystko żeby żyć lepiej i mniej przejmować się rzeczami na które nie mamy wpływu.

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)