9/28/2018

Minimalizm - uniwersalne narzędzie dla każdego

minimalizm jak zacząć, minimalizm dla początkujących

Być może tematyka minimalizmu jest Ci znana, mniej lub bardziej; coś obiło Ci się o uszy (a może o oczy) o jakichś białych ścianach, ascetycznych miejscach, w których strach czegokolwiek dotknąć i o posiadaniu konkretnej liczby rzeczy, która wyznacza standard bycia minimalistą. Jednak pozwól, że przedstawię Ci moją wizję, perspektywę z której ja spoglądam na minimalizm.

Minimalizmem zachłysnęłam się pięć lat temu - moją historię przytoczę w następnym wpisie bo będzie dotyczył szafy. Tak właśnie - od szafy się zaczęło. Ale dziś nie o tym. Dziś pragnę przedstawić Ci koncepcję minimalizmu, moją koncepcję, to jak ja to widzę i w jaki sposób zrewolucjonizowało to moje życie.

Czym jest minimalizm?

Minimalizm traktuję jako narzędzie, jako środek do celu, do prostego, uważnego, świadomego i pełnego wdzięczności życia. Bo minimalizm właśnie tego uczy - zaczynasz dostrzegać rzeczy naprawdę ważne, te które liczą się dla Ciebie najbardziej. Eliminuje dystraktory, pozwala skupić się na małych rzeczach, pozwala celebrować ulotne chwile, dbać o doświadczenia i wspomnienia - nie o rzeczy. Upraszczanie to proces. Proces, który nigdy się nie kończy. Normą jest to, że rzeczy odchodzą i przychodzą. Oddajemy, wyrzucamy, otrzymujemy i nabywamy - rzecz w tym, aby robić to świadomie, intencjonalnie. 

Co powiesz na zorganizowaną przestrzeń? Na przestrzeń, w której każda rzecz jaką posiadasz jest wyjątkowa, która sprawia Ci radość? Na szafę nie stawiającą odwiecznego pytania "w co się ubrać"?  Na szuflady, które w końcu bez problemu dadzą się otworzyć i nie straszą zawartością? Na kosmetyki dobrane do Twoich potrzeb? Na zdrowe, nieziemsko smaczne lecz szybkie w przygotowaniu posiłki? Na mniejszy stres i większy spokój ducha? Na  mniej czasu poświęconego sprzątaniu? Na więcej czasu w ogóle? Na wyjście z długów i  zgromadzenie oszczędności? Na kalendarz wypełniony zadaniami, które lubisz? I na otaczanie się ludźmi, których cenisz? To wszystko i o wiele więcej jest na wyciągnięcie ręki. A dlaczego?

Reguły minimalizmu

Minimalizm nie ma zasad, a przynajmniej nie powinien ich mieć. Jest elastyczny, dopasowuje się do Ciebie, do Twoich preferencji i potrzeb. Niech minimalizm stanie się Twoim narzędziem do osiągnięcia tego czego pragniesz. Narzędziem, które stworzysz od podstaw. Niech przybiera postać taką, na jaką masz ochotę, niech zmienia się razem z Tobą. Jeżeli używasz tych wszystkich kubków, chodzisz w tych wszystkich butach i kochasz spoglądać na lodówkę pełną magnesów - tak, to jest Twój minimalizm.

W tym wszystkim nie chodzi o to by posiadać mało, chodzi o to by posiadać wystarczająco. By cieszyć się ze stanu naszego posiadania i nie czuć potrzeby nabywania coraz więcej i więcej. Bo pewnie znasz to  uczucie, że jeżeli tylko kupisz tą daną rzecz - wszystko się zmieni, osiągniesz szczęście a życie nabierze blasku? Tak, tak. Również to przechodziłam. Tylko problem w tym, że gdy już ta rzecz będzie w Twoim życiu, jej czasy świetności szybko przemijają, często zaraz po zakupie. A na horyzoncie pojawia się kolejna rzecz, bez której nie wyobrażasz sobie życia.

Czym jest szczęście?

Kluczem do sukcesu jest zrozumienie, że szczęścia nie uzyskujemy poprzez posiadanie i nabywanie rzeczy, lecz przez doświadczenia i działanie. Rzeczy się psują, blakną, starzeją, przychodzą i odchodzą, a wspomnienia to coś, co zatrzymasz na zawsze. Dlaczego więc nie zacząć inwestować w doświadczenia zamiast w to co materialne i zupełnie Ci niepotrzebne? Minimalizm uczy wartości pieniądza i czasu, wartości rzeczy w ogóle - a te materialne wartość mają znikomą, zobaczysz.


Twój sposób na minimalizm

To do Ciebie należy wybór jak to wszystko wykorzystasz, jak przekształcisz minimalizm pod swoje potrzeby. Tak naprawdę wcale nie musimy nazywać tego minimalizmem. Jednak pragnę zainspirować Cię do przyjrzenia się Twojemu otoczeniu. Jak ono wygląda? Czy dobrze się w nim czujesz? Czy coś wymaga korekty? Coś mogłoby być lepsze? Coś należałoby zminimalizować? Pozwól, że poprowadzę Cię tą drogą właśnie dzięki mojemu blogowi.

Spotkałam się gdzieś z frazą mającą mniej więcej taki wydźwięk: Pokaż mi czyjś kalendarz, a powiem Ci co dla niego jest ważne. Czy w Twoim kalendarzu aby na pewno znajdują się rzeczy dla Ciebie istotne? Zostawiam Cię z tą myślą.



16 komentarzy:

  1. Właśnie takiego wpisu się spodziewałem. Napisanego przyjemnym językiem, który sprawi, że całość przeczytam raz, dwa! Nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie jestem minimalistką, choć też nie lubię gromadzić niepotrzebnych rzeczy i np. kupować dla samej chęci kupowania, zawsze kieruję się bardziej realnymi powódkami i rozsądkiem.
    Wnętrza minimalistyczne bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsądek w kwestii kupowania jest naprawdę istotny bo można poważnie zatracić się gromadząc rzeczy materialne, zapominając o tym co najważniejsze :)

      Usuń
  3. Minimalistką nie jestem, ale tematem zainteresowałam się już jakiś czas temu ;) Chciałabym wprowadzić zmiany w swoim życiu, ale w chwili obecnej nie jest to takie łatwe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem zapraszam do mnie częściej ,spróbuję Ci ten proces troszkę ułatwić :)

      Usuń
  4. Mam coś z minimalizmu, biorę to co jest mi najbardziej potrzebne i niezbędne. Podoba mi się minimalizm, chodź czasem warto zaszaleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Nie można popaść w skrajności, dobrze jest się troszkę rozpieścić od czasu do czasu :)

      Usuń
  5. Akurat mam niewiele płaszczyzn na których wykazuję się minimalizmem, ale uważam, że nic na siłę. Widocznie jeszcze do tego nie 'dorosłam'. Kto wie, nigdy nie wiadomo kiedy zechce mi się zmian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, nic na siłę! :) Minimalizm sprawdza się tam gdzie tego rzeczywiście potrzebujesz :)

      Usuń
  6. Ja nie jestem minimalistyczna choć nie gromadzę też rzeczy. Wystrój minimalistyczny bardzo mi się podoba i może i u mnie kiedyś też taki zagości kto wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystroje minimalistyczne mi również bardzo się podobają, mam wrażenie że od razu napawają człowieka spokojem :)

      Usuń
  7. Niejednokrotnie pisałam u siebie, że nie mogę być minimalistką :D Za bardzo lubuję się w pięknych rzeczach, które nie do końca są/okażą się funkcjonalne i niezbędne. Jednak sporo idei minimalizmu bardzo szanuję i staram się je praktykować w naszym domu i w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście to zależy od preferencji no i stylu życia :) A Twój blog oraz dom obfituje w przepiękne rzeczy, które mam wrażenie, że wyrażają po prostu Ciebie :) Więc uznałabym to za minimalizm, jeżeli robisz z tych rzeczy użytek bądź najzwyczajniej w świecie one Cię cieszą <3 dla mnie minimalizm nie ma reguł i to w nim lubię najbardziej :)

      Usuń

Witaj! Zachęcam Cię do zostawienia komentarza. Co sądzisz o tym poście? A może masz jakieś pomysły na kolejne wpisy? O czym chętnie przeczytasz na moim blogu? Stwórzmy go razem! Daj znać jeżeli mnie obserwujesz, chętnie wpadnę także do Ciebie :) Ale pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Trafię do Ciebie również bez linku :)